Widzenia z dzieckiem

  • Autor wątku Autor wątku OCEANIA
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
tak ale nikt nie wiedzial ze tak moze sie stac i zabladzic poprostu moze to dla nas jest lekcja tylko czesto ciezko cos z tej lekcji wyniesc........
 
to prawda kazdy moze zbladzic tylko pytanie czy odnajdzie prawidlowo droge czy chce
:!:
 
martusia25 napisał:
to prawda kazdy moze zbladzic tylko pytanie czy odnajdzie prawidlowo droge czy chce
:

podstawa czy chce ale czy z drugiej strony pomoga mu wyciagna reke
 
no fakt ale jest duzo przpadkow ze wyciagaja pomocna dlon ale on nie chce i nic na to nie poradzisz trudno trzeba poprostu myslec pozytywnie i miec nadzieje na zmiany

Temat ten dotyczy widzeń z dzieckiem a nie podatności przestępcy na proces resocjalizacji - moderator
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
czyli mowicie o swoich facetach jak o dzieciach?...widzenie z dzieckiem.. Wlasciwie to macie racje,oni w Zk sa jak dzieci...Pomóz,podaruj, wyciagnij dłon...ale trzeba uwazac,bo mogą tez ugryzc...za tą dobroc;/
 
a jesli chodzi o widzenia z dzieckiem to osobiscie jestem temu przeciwna........ gdzie jak gdzie ale dziecko nie powinno znajdowac sie w takim miejscu
 
martusia25 napisał:
a jesli chodzi o widzenia z dzieckiem to osobiscie jestem temu przeciwna........ gdzie jak gdzie ale dziecko nie powinno znajdowac sie w takim miejscu

niby tak ale co ma zrobic matka ktorej dziecko strasznie teskni za tatem?? pomyslalas?? chyba nie bo ja jestem w takiej sytuacji i widze co sie dzieje jak nie widzi sie z tata moja mlodsza 4 i pol letnia corka
 
A ja uważam, że widzenia dzieci z Ojcem/Matką w ZK są indywidualną sprawą Rodzica.
Powinien On mieć na względzie przede wszystkim dobro dziecka. Niektóre dzieci są silnie związane emocjonalnie z Ojcem- przestępcą i nie ma dla Nich znaczenia to, gdzie ich widzą, ważne, że są razem. Są też dzieci bardzo wrażliwe, które na widok krat, SW, mogą się czuć źle.
Moje dzieci nie widziały Osadzonego od kwietnia zeszłego roku tylko dlatego, że Ja sama ciężko znoszę wizyty przez kraty (byłam 2 razy) a co dopiero Oni.
Nie pojmę jednak nigdy Mam/Tatusiów, którzy zabierają dzieci ze sobą tylko po to, aby dostać tą dodatkową godzinę...:rolleyes: Dziecko siedzi jakby z boku, a Rodzice w najlepsze się "zabawiają"
 
*monia* To że ktoś logicznie nie myśli to już nie mój problem. Bywają ZK, tak jak już ktoś wspomniał, gdzie są ulgi dla matek z dziećmi, a bywają na szczęście ZK, gdzie takich ulg się nie uznaje.

annalissos Co Ty w ogóle wygadujesz to ręce opadają. :confused:

z bytomia :roza:
Dokładnie tak, to sprawa indywidualna rodziców. Ja również nie pojmuje takiego nieporozumienia jak zabieranie dziecka tylko dlatego, aby zyskać godz. więcej. :rolleyes:
 
endorfinalna napisał:
*monia* To że ktoś logicznie nie myśli to już nie mój problem. Bywają ZK, tak jak już ktoś wspomniał, gdzie są ulgi dla matek z dziećmi, a bywają na szczęście ZK, gdzie takich ulg się nie uznaje.

annalissos Co Ty w ogóle wygadujesz to ręce opadają. :confused:

z bytomia :roza:
Dokładnie tak, to sprawa indywidualna rodziców. Ja również nie pojmuje takiego nieporozumienia jak zabieranie dziecka tylko dlatego, aby zyskać godz. więcej. :rolleyes:

tu nie chodzi o dodatkowa godzine tylko o to ze dziecko chce do taty ciekawa jestem co bylo by gdybys to ty siedziala i twoj partner przyjechal do ciebie dwa razy a dzieci wogole nie przywiozl zastanawialas sie nad tym??? zreszta nie ma co dyskutowac na ten temat uwazam ze nie mam prawa odcinac dziecka od taty ktorego kocha ja zawsze staram sie postawic w sytuacji tego czlowieka
z bytomia ty pieknie wspierasz swojego meza pozdrawiam
 
annalissos napisał:
tu nie chodzi o dodatkowa godzine tylko o to ze dziecko chce do taty ciekawa jestem co bylo by gdybys to ty siedziala i twoj partner przyjechal do ciebie dwa razy a dzieci wogole nie przywiozl zastanawialas sie nad tym??? zreszta nie ma co dyskutowac na ten temat uwazam ze nie mam prawa odcinac dziecka od taty ktorego kocha ja zawsze staram sie postawic w sytuacji tego czlowieka
z bytomia ty pieknie wspierasz swojego meza pozdrawiam

Po pierwsze nie Tobie oceniać mnie i moje postępowanie, bo to ja jestem Matką i to ja zdecyduję kiedy dzieci zobaczą się z Ojcem. Dla mnie dobro dziecka jest ważniejsze niż dobro Osadzonego.
Co do mojego wspierania, to zapraszam do dalszej dyskusji w temacie wolnym, bo tyle wiesz ile zjesz ;)

endorfinalna sama byłam świadkiem jak Rodzice na widzeniu wręcz zwracali się do Dziecka: A Ty nie umiesz się sam zająć? :mad:
 
annalissos Nie interesuj się kobieto nad czym się zastanawiam, radziłabym Tobie jednak się zastanowić co Ty za głupoty czasami wypisujesz. Wyraźnie pisałam o przypadkach, gdzie mamusia przyjeżdża z dzieckiem tylko dlatego, aby mieć jedną godz. więcej ze swoim kryminalistą, a dziecko w tym czasie samo sobą ma się zająć. Tak jak napisała z bytomia, niestety wiele jest takich przypadków! I nie oceniaj innych nie znając motywów działania, sytuacji i różnych czynników. Bo nie masz takiego prawa dziewczyno.
 
z bytomia napisał:
Po pierwsze nie Tobie oceniać mnie i moje postępowanie, bo to ja jestem Matką i to ja zdecyduję kiedy dzieci zobaczą się z Ojcem. Dla mnie dobro dziecka jest ważniejsze niż dobro Osadzonego.
Co do mojego wspierania, to zapraszam do dalszej dyskusji w temacie wolnym, bo tyle wiesz ile zjesz ;)

endorfinalna sama byłam świadkiem jak Rodzice na widzeniu wręcz zwracali się do Dziecka: A Ty nie umiesz się sam zająć? :mad:

z bytomia ja nie oceniam ciebie nie mowie ze jestes zla matka czy cos w tym stylu wiem troche wiecej od ciebie i jesc tez napewno wiecej jem wiec odpusc sobie takie teksty bo to ty tyle wiesz ile zjesz

endorfinalna ja ci powiem ze bylam na widzeniach i nie spotkalam sie nigdy z takim przypadkiem o ktorym napisalas oczywiscie jest to naganne zachowanie ze strony rodzicow ja jak ide z dziecmi to jest ich czas i ja malo co sie wtracam
 
annalissos Jakbyś wiedziała więcej niż zjesz, to byłabyś na tyle mądra iż byś się nie wypowiadała na temat gdzie nie masz zielonego pojęcia. Bo nie wiesz jak z bytomia podchodzi do sytuacji i jak traktuje, czy wspiera swojego faceta. A co więcej, człowiek który uważa, że wie dużo, nie wypowiada się o innych, że mało wiedzą. Śmiechu warte doprawdy :grin:

No widzisz, bo jeszcze mało widziałaś najwyraźniej :)
 
annalissos napisał:
niby tak ale co ma zrobic matka ktorej dziecko strasznie teskni za tatem?? pomyslalas??

Ja pomyślałem... powinna motywować ojca dziecka do właściwego funkcjonowania na terenie jednostki penitencjarnej, aby można było mu zaufać na tyle - by udzielić mu przepustek a w konsekwencji, przedterminowo zwolnić.

Zakład karny jest miejscem, w którym dzieci nie powinny przebywać.
 
guest_user napisał:
Ja pomyślałem... powinna motywować ojca dziecka do właściwego funkcjonowania na terenie jednostki penitencjarnej, aby można było mu zaufać na tyle - by udzielić mu przepustek a w konsekwencji, przedterminowo zwolnić.

Zakład karny jest miejscem, w którym dzieci nie powinny przebywać.

moj maz ma dobra opinie w zk nie wojuje i nic z tych rzeczy a siedzi za kredyty ktore w tym czasie kiedy odsiaduje wyrok moglby splacic a tak to on nie splaca ja w ciezkiej sytuacji nie wiem czy wiesz ale ojciec moze wystapic z wnioskiem o uregulowanie widzen z dzieckiem do sadu i co wtedy jak bedziesz miala takie postanowienie ze bedziesz musiala chodzic
procz zk jest wiele miejsc w ktorych nie powinny przebywac dzieci a i tak tam sa zreszta nie interesuje mnie co robia inni moje dzieci kochaja tate i chodza do niego chociaz godzinke maja tylko dla siebie a zk powinny jakos zoorganizowac takie widzenia przyjazna sala dla dzieci zabawki itp
 
annalissos napisał:
nie wiem czy wiesz ale ojciec moze wystapic z wnioskiem o uregulowanie widzen z dzieckiem do sadu i co wtedy jak bedziesz miala takie postanowienie ze bedziesz musiala chodzic

Musisz mieć świadomość, że sąd rodzinny wydając orzeczenie w sprawach dotyczących dziecka, kieruje się wyłącznie jego dobrem - jest zatem obowiązany do chronienia dziecka przed wszelakim negatywnym wpływem środowiska zewnętrznego.

Do oceny pozostawiam Tobie, jaką szansę powodzenia miałby taki wniosek... Zapoznaj się także z Art. 113 i dalsze kodeksu rodzinnego i opiekuńczego.
 
Ostatnia edycja:
guest_user napisał:
Musisz mieć świadomość, że sąd rodzinny wydając orzeczenie w sprawach dotyczących dziecka, kieruje się wyłącznie jego dobrem - jest zatem obowiązany do chronienia dziecka przed wszelakim negatywnym wpływem środowiska zewnętrznego.

Do oceny pozostawiam Tobie, jaką szansę powodzenia miałby taki wniosek...

ale czy jednym z dobra dziecka nie jest utrzymanie wiezi z rodzicem mowimy o facetach ajak matka siedzi to co no pomysl
 
annalissos temat dotyczy widzeń z dzieckiem i tak jak Ty masz swoje zdanie, tak ja również. Zakład Karny, w którym przebywa mój Partner- Ojciec Dzieci nie sprzyja ich wizytom. Co więcej mogę być dumna z siebie, z Syna, bo ma niecałe 3 latka,a potrafi powiedzieć: nie jeżdżę do Tatusia, bo ma karę, był niegrzeczny ale już niedługo wróci do domu.
Wsparcie to nie tylko wizyty w ZK, bardzo dużo daje szczera rozmowa z Osadzonym, choćby telefoniczna, listowna.
I dla Twojej informacji off topic: nie boję się tego, że zostanę sama, no i z pewnością płakać z tego tytułu nie będę- nie na mężczyźnie-skazanym świat się kończy.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra