Widzenia z dzieckiem

  • Autor wątku Autor wątku OCEANIA
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
martucha201181 napisał:
A wizyty w zk z dziećmi są tą odrobiną normalności? Pytam bo w takim razie "normalność" to pojęcie względne.

dokladnie normalnosc to pojecie wzgledne wole odwiedzac z dziecmi tate przez ten okres w zk niz zeby dla moich dzieci normalnoscia bylo bicie molestowanie itp przez ojca bo dla takiego dziecka to normalnosc w jakiej zyja
 
annalissos napisał:
martucha201181
tak zgadza sie ze kazdy zna konsekwencje swojego dzialania moga byc takie a nie inne gdyby mnie stac bylo na adokata to moj maz napewno by nie siedzial bo jest popierdolka ale nie chodzi to .ja chce dac dziecia chociaz troszeczke czulosci taty zeby go nie zapomnialy czy robie cos zlego?? nie mam prawa zabrac im chociaz pare chwil spedzonych z tata ktory im krzywdy w zyciu nie zrobil chronil je kupowal wszystko tulil przebieral

A wiesz,że czasem nawet pieniądze na adwokata nie pomogą w uniknięciu więzienia? A czy ja robię coś złego ? Mój syn rozmawia codziennie z ojcem,pisze do niego piękne listy,rysuje dla niego rysunki i wierzy,że tata jest daleko w pracy. I jest nam z tym dobrze. Każda niedziela to taki dzień,kiedy piszemy listy słuchając ulubionej muzyki męża i planujemy co będziemy robić jak tata wróci.Uważasz,że mój syn kocha mniej przez to swojego tatę niż Twoja córka starsza lub młodsza?
 
annalissos ależ oczywiście, daj dzieciom to, co uważasz za najlepsze. Chcesz- zabieraj dzieci do ZK, chcesz- okłamuj o miejscu pobytu Ojca, chcesz- podtrzymuj więź na wszystkie te sposoby. Ja tego nie neguję, jednak przestań wmawiać wszystkim, że istnieją tylko 2 prawdy, to jest Twoja prawda i .... Sama sobie dopowiedz.
Dla mnie ważna jest świadomość mojego Dziecka. Młody za miesiąc skończy 3 latka, a wie kim jest Jego Ojciec, że nie ma Go z Nami, bo był niegrzeczny ale niedługo do Nas wróci, mówi, że kocha tak mocno jak Mamusię (choć może nie wie do końca jak to jest mieć Tatę każdego dnia). Nie używa się słowa "więzienie", może z mojej winy, bo boję się złej reakcji ale dziecko jest świadome.

Abstrahując od tematu za pierdołki się nie siedzi, siedzi się za przestępstwa.
 
z bytomia napisał:
annalissos ależ oczywiście, daj dzieciom to, co uważasz za najlepsze. Chcesz- zabieraj dzieci do ZK, chcesz- okłamuj o miejscu pobytu Ojca, chcesz- podtrzymuj więź na wszystkie te sposoby. Ja tego nie neguję, jednak przestań wmawiać wszystkim, że istnieją tylko 2 prawdy, to jest Twoja prawda i .... Sama sobie dopowiedz.
Dla mnie ważna jest świadomość mojego Dziecka. Młody za miesiąc skończy 3 latka, a wie kim jest Jego Ojciec, że nie ma Go z Nami, bo był niegrzeczny ale niedługo do Nas wróci, mówi, że kocha tak mocno jak Mamusię (choć może nie wie do końca jak to jest mieć Tatę każdego dnia). Nie używa się słowa "więzienie", może z mojej winy, bo boję się złej reakcji ale dziecko jest świadome.

Abstrahując od tematu za pierdołki się nie siedzi, siedzi się za przestępstwa.
gdybym miala kase to by nie siedzial bo siedzi za kredyty jak to dla ciebie nie pierdolki to co nim jest ?? za nie placenie alimentow tez sie siedzi jak sama wiesz nie wiem za co twoj facet siedzi ale wnisokuje ze nie za to za co moj maz
 
annalissos napisał:
gdybym miala kase to by nie siedzial bo siedzi za kredyty jak to dla ciebie nie pierdolki to co nim jest ?? za nie placenie alimentow tez sie siedzi jak sama wiesz nie wiem za co twoj facet siedzi ale wnisokuje ze nie za to za co moj maz

No i na tym zakończę rozmowę z Tobą, bo nie ma w niej żadnych argumentów, przestała być na temat (bo o tym, to można w wolnym podyskutować) Jest tylko atak, atak i atak. Do tego teraz porównanie lepszego i gorszego przestępstwa i nie dam Ci satysfakcji- nie dowiesz się dlaczego mój Partner trafił do więzienia, możesz się tylko domyślać. Przestępstwo jest przestępstwem i tutaj panuje tylko jedna prawda- nie ma pierdołek...

Nie pisze się posta pod postem, jak masz czas na edycję. Tak mój Partner bił, gwałcił i mordował- żyj w takim przekonaniu i nie licz na dalszy odzew z mojej strony, bo tak jałowa dyskusja mnie nie interesuje.
 
Ostatnia edycja:
martucha201181 napisał:
A wiesz,że czasem nawet pieniądze na adwokata nie pomogą w uniknięciu więzienia? A czy ja robię coś złego ? Mój syn rozmawia codziennie z ojcem,pisze do niego piękne listy,rysuje dla niego rysunki i wierzy,że tata jest daleko w pracy. I jest nam z tym dobrze. Każda niedziela to taki dzień,kiedy piszemy listy słuchając ulubionej muzyki męża i planujemy co będziemy robić jak tata wróci.Uważasz,że mój syn kocha mniej przez to swojego tatę niż Twoja córka starsza lub młodsza?

ale jak dlugo moze byc daleko w pracy?? kwestia w tym jaki ma wyrok
 
annalissos napisał:
ale jak dlugo moze byc daleko w pracy?? kwestia w tym jaki ma wyrok

Ja już wspominałam ile mój mąż będzie w więzieniu.Generalnie potępiam mamusie,które dziecko zabierają do zk tylko po to żeby mieć dodatkowe widzenie i uważam,że jest to gorsze niż pozbawienie dziecka kontaktu z ojcem na czas kiedy ojciec jest w więzieniu! Dodatkowe widzenie można dostać jako nagrodę ,nie trzeba ciągać dzieciaka.
 
martucha201181 napisał:
Ja już wspominałam ile mój mąż będzie w więzieniu.Generalnie potępiam mamusie,które dziecko zabierają do zk tylko po to żeby mieć dodatkowe widzenie i uważam,że jest to gorsze niż pozbawienie dziecka kontaktu z ojcem na czas kiedy ojciec jest w więzieniu! Dodatkowe widzenie można dostać jako nagrodę ,nie trzeba ciągać dzieciaka.

nic na sile to podstawa dlatego ide z mlodsza corka ktora chce isc i dodam ze to nie jest to dodatkowe widzenie nie ciagne dziecka bo chce sie widziec godzine dluzej z mezem ten czas jest dla nich
 
annalissos napisał:
....ze tatus popelnil blad i oszukal kogos w konsekwencji stalo sie jak stalo
a przestepstwo nie jest rowne przestepstwu nie mozna klas na szali np oszustwa z morderstwem i powiem ze gdy moj maz komus zrobil krzywde zabil zgwalcil itp to napewno nawet ja bym do niego nie pojechala

Forg tu kiedys napisał....


forg napisał:
No i znów gradacja przestępstw. Czasami złodziejstwo potrafi być dużo bardziej moralnie naganne niż pozbawienie kogoś życia.

zatem...oszustwo, może byc bardziej naganne moralnie,niz zabójstwo, pobicie,czy zgwałcenie....
 
Ja jeżdżę regularnie z młodszą córką - ma zaledwie 5miesięcy. Mam nadzieję, że dzięki tym wizytom tata nie będzie dla niej obcym człowiekiem. Z chęcią idzie do niego na ręce, uśmiecha się, wtula...Na szczęście nie rozumie "powagi sytuacji", nie wie czym jest ZK...Gorzej jest ze straszym synem, był zaledwie kilka razy. Chce jeździć ale zbyt mocno przezywa te wizyty...podjęłam więc decyzję o ograniczeniu ich do minimum.Także jeździ tylko na wyjatkowe okazje np. w grudniu byliśmy na Wigilii dla rodzin, gdzie był Mikołaj, atrakcje dla dzieci,konkursy, zabawy...Widzenie to odbywało się w specjalnej sali -świetlicy...
Każda z Was ma rację odnośnie widzeń z dzieckiem, nie ma idealnego rozwiązania...poza tym dużo zależy od charakteru dziecka, wieku itp...Jednym lepiej powiedzieć, że tata pracuje za granicą, dla innych lepszym rozwiązaniem będzie prawda...
 
Mam dylemat...mój syn w marcu skończył 3 latka...a tate swojego widział ostatnio rok temu w maju. Jego tata a mój były( nie jesteśmy ze sobą od 2 lat prawie) przebywa w areszcie śledczym od czerwca. On jako ojciec nie przejawia wogólę zaintersowania co do dziecka,ponieważ nawet nie próbował listownie skontaktować się ze mną co z dzieckiem..... ale za to jego rodzina obrzuca mnie błotem że powinnam jego narzeczonej dać dziecko aby poszli razem na widzenie......i teraz nasuwa się pytanie jak mogę dać obcej kobiecie swoje dziecko aby poszło do ojca którego nawet nie pamięta i będzie traktować jako obcego faceta??!!! Mój syn jest na etapie nie rozstawiania się ze mną lub z dziadkami(czyli moimi rodzicami) i nie chciałabym aby przechodził traumę przez to że ktoś zabiera go w takie miejsce gdzie nie ma bliskiej osoby plus do tego panuje specyficzna atmosfera. Jak uważacie dobrze robię??
 
katarzyna890 napisał:
ale za to jego rodzina obrzuca mnie błotem że powinnam jego narzeczonej dać dziecko aby poszli razem na widzenie......

Powinnaś odpowiedzieć, że czekasz na inicjatywę ze strony ojca dziecka. Jeśli nie jest ubezwłasnowolniony to on powinien poprosić Cię o umożliwienie mu widzenia się z dzieckiem.
 
a ja ci sie dziwie,ze masz w ogole jakis dylemat....
- ojciec nie utrzymuje kontaktow z dzieckiem
-kobieta jego obecna,nie ma praw rodzicielskich
-dziecko to nie kotek,żeby komus "dawac'

- i w ogole....wez umaluj sobie paznokcie,a nie zajmujesz sie idiotycznym problemem,nie Twoim przeciez...
A tatusia bym nie naklaniała do "odzyskiwania" wiezi z dzieckiem, bo skoro tyle czasu miał dziecko w powazaniu, to dlaczego teraz ,ma sobie 'skaracac droge " do wolnosci i dla przyjemnosci dodatkowego widzenia z panna...wykorzystywac twoje dziecko.

Nie dawaj dziecka,nie przejmuj sie gadaniem jego rodzicow. TY DECYDUJESZ O SWOIM DZIECKU. wpuszczaj i wypuszczaj zarzuty kierowane do ciebie,bo sa absurdalne...

i mowę Ci, zajmij sie wyborem koloru lakieru;P:)
 
ingab swieta racja :) dobrze napisane :)

Ja bylam u D z moja corka-ma inne nazwisko, nie potrzebowalam zadnej zgody ojca tylko akt urodzenia, nikt tez nie robil problemow ze D nie jest biologicznym ojcem.

pozdrawiam:)
 
Oczywiście ze się nie zamartwiaj tym bo szkoda twojego czasu i głowy,tatuś sobie przypomniał że ma dziecko bo zbliża się czas wokandy czy może jego panna na widzenie wejść musi dodatkowe?
Mój mąż mimo że mamy 3 widzenia w miesiącu 2 plus 3 na dzieci piszeprośby o widzenia na dzieci jeszcze dodatkowe a nie jak ten tatuś od7 boleści szkoda gadać.Maluj paznokiety i baw się z dzieciakiem :D
 
Więc wychodzi na to że nie tylko ja mam normalne podejscie do życia:):):) wziełam los w swoje ręce założyłam sprawe o zabranie praw i mam ją za miesiąc....mam nadzieje że sędzią wezmie pod uwage dobro dziecka które chodzi i pyta się gdzie jest tatuś ;//;/

Najlepsze jest to że sama chciałam iśc na widzenie z małym aby porozmawiać z moim byłym na temat tego no i oczywiście chcialam zabrać malca....ale jego matka zadzwonila do mnie z pretensjami ze jakim prawem ja chce tam iśc przecież on ma narzeczoną która ma pierszeństwo.... spotykam wiele ludzi kobiet i mężczyzn którzy stwierdzaja że się władowałam w popieprzona rodzinke;/;/;/

Ciekawe czy tatuś zainteresuje się dzieckiem jak wyjdzie....chyba ze bedzie chciał dalej udawać gangstera i nie będzie miał na to czasu:):)
 
katarzyna890 Sądy w takich sytuacjach, gdzie chodzi o dziecko, zawsze biorą ich dobro, tak być powinno. ;) Martwisz się? Daj spokój, teściowa to nie rodzina :confused:
 
Nie martwię się a teściowej nigdy nie traktowałam jako rodzina:):) 26 czerwca mam sprawę więc napiszę Wam co sąd stwierdził (jeżeli znowu mi sprawy nie przełożą bo wiadomo okres urlopowy :/ )
 
[jezeli jestes zona i macie takie same nazwisko nie ma problemu w wolowie nie musze pokazywac aktow urodznia dzieci ale warto miec ze soba bo nie wiadomo na jakiego funkcjonariusza sie trafi
 
witam wszystkich na forum.mam pytanie odnosnie widzenia z dzickiem.czy tymczasowo aresztowanemu przysluguj dodatkowe widzenie na dziecko?
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra