Widzenia z dzieckiem

  • Autor wątku Autor wątku OCEANIA
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
A ja mam takie dosc podobne pytanie, a mianowicie moj mezczyzna chcialby zeby na widzenie przyszła jego siostra (ona ma 16 lat) czy wobec tego moze wejsc ze mna czy musi z kims z jego rodziny mama albo pełnoletnim bratem?!
 
On jest skazany czy tymczasowo aresztowany?
Jeśli skazany to musi wpisać siostrę na listę widzeń chyba że siostra ma takie samo nazwisko to nie musi być na liście. Może wejść z każdym nie musi to być członek rodziny
Jeżeli jest aresztowany to siostra musi otrzymać zgodę od organu dysponującego osadzonym
 
16letnia siostra może wejść również sama, bez osoby dorosłej
 
Barbie napisał:
On jest skazany czy tymczasowo aresztowany?
Jeśli skazany to musi wpisać siostrę na listę widzeń chyba że siostra ma takie samo nazwisko to nie musi być na liście. Może wejść z każdym nie musi to być członek rodziny
Jeśli chodzi o skazanych to mijasz się z prawdą . Jeżeli nie wiesz to nie wprowadzaj ludzi w błąd.
 
Jeżeli nie wiesz to nie wprowadzaj ludzi w błąd.
A możesz mi wytłumaczyć czym wprowadziłam w błąd? Wszystko o czym piszę było "testowane" w praktyce więc nie rozumiem Twojej wypowiedzi
 
Barbie napisał:
A możesz mi wytłumaczyć czym wprowadziłam w błąd? Wszystko o czym piszę było "testowane" w praktyce więc nie rozumiem Twojej wypowiedzi
Praktyki są różne. Lubisz studiować kkw to sprawdz. Po pierwsze może wejść sama bo ma skończone 15 lat, a po drugie osoba bliska ma prawo do widzeń ze skazanym bez dodatkowych zezwoleń, więc nie musi być wpisana na listę korespondencyjną. Nazwiska nie mają tu nic do rzeczy. Musi udowodnić że jest osobą najbliższą i tle. Wystarczy np jak będzie miała przy sobie akt urodzenia i udowodni że ma tych samych rodziców (lub jednego rodzica), co osoba odwiedzana. Administracja nie ma prawa odmówić w takiej sytuacji udzielenia widzenia nawet jeżeli siostra nie będzie wpisana na tą kartę korespondencyjną
 
Ostatnia edycja:
Pisząc że musi mieć takie samo nazwisko chodziło mi o osobę najbliższą (nie trudni się domyśleć). a jak wiadomo osoby najbliższe mają prawo do widzeń bez zbędnego wpisywania na listę. A jeśli miałaby inne nazwisko to po co za każdym razem wozić ze sobą akt urodzenia skoro można raz wpisać na listę i mieć z głowy?
Co prawda przeoczyłam wiek ale reszta się zgadza.
 
Barbie napisał:
Pisząc że musi mieć takie samo nazwisko chodziło mi o osobę najbliższą (nie trudni się domyśleć). a jak wiadomo osoby najbliższe mają prawo do widzeń bez zbędnego wpisywania na listę. A jeśli miałaby inne nazwisko to po co za każdym razem wozić ze sobą akt urodzenia skoro można raz wpisać na listę i mieć z głowy?
Co prawda przeoczyłam wiek ale reszta się zgadza.
Istotą mojej wypowiedzi jest to że nie ma obowiązku wpisywania osób bliskich. Twój wcześniejszy post sugerował taki obowiązek w sytuacji różnych nazwisk. Lepiej udowodnić że się jest osobą bliską niż wrócić do domu z powodu braku naszego nazwiska na jakiejś tam karcie-prawda?
 
Mój błąd był taki że nie wytłumaczenie ze szczegółami wszystkiego ale jeżeli kogoś bardziej coś interesuje to wystarczy głębiej poczytać forum i wszystkiego można się dowiedzieć. W poprzednich stronach wątku wiele razy był poruszany temat w jaki sposób najbliższa rodzina może wejść na widzenie.
 
Barbie napisał:
Mój błąd był taki że nie wytłumaczenie ze szczegółami wszystkiego ale jeżeli kogoś bardziej coś interesuje to wystarczy głębiej poczytać forum i wszystkiego można się dowiedzieć. W poprzednich stronach wątku wiele razy był poruszany temat w jaki sposób najbliższa rodzina może wejść na widzenie.
Ok wszystko jasne
 
Chciałabym zwrócić uwagę na jeszcze jedną sprawę odnośnie widzeń osób niepełnoletnich nie będących osobami bliskimi. Jest jeszcze w każdym zakładzie taki dokument jak porządek dnia, w którym dyrektor ZK określa m.in. ogólne warunki udzielania widzeń. Warto się z nimi zapoznać, są wywieszone w miejscu dostępnym dla osób odwiedzających. W tych ogólnych warunkach może być zawarte ograniczenie. Tzn. dyrektor indywidualnie wyraża zgodę na wpisanie osoby niepełnoletniej na kartę widzeń ale w porządku dnia zawarte jest ograniczenie, że osoby nieletnie nie będące najbliższą rodziną mogą wejśc tylko w towarzystwie osoby pełnoletniej. Osób najbliższych takie ograniczenie nie dotyczy, gdyż uprawnienie takie wynika z kkw.
 
Recedes napisał:
Jeśli chodzi o skazanych to mijasz się z prawdą . Jeżeli nie wiesz to nie wprowadzaj ludzi w błąd.

Oczywiscie każdy odwiedzający musi byc na liście, to jest piorytet! Nie ma od tego wyjątków!!! Chyba, że papuga(przez Ciebie wybrany) - on przychodzi kiedy chce!
 
Ostatnia edycja:
Ja mam takie pytanie, jestem dziewczyna skazanego i czy bede mogł go odwiedzac bez zadnych ograniczen???
 
Tak, po warunkiem, ze bedziesz wpisana na liste osob odwiedzajacych no i oczywiscie nie bez ograniczen, tylko tak jak danej grupie przysluguje
 
marcinmajster napisał:
Oczywiscie każdy odwiedzający musi byc na liście, Nie ma od tego wyjątków!!! Chyba, że papuga(przez Ciebie wybrany) - on przychodzi kiedy chce!
Znowusz mijasz się z prawdą. Nie każdy musi być odpowiednio wcześniej na tej tzw liście. Jeżeli gdzies tego bezwzględnie wymagają to łamią prawo.
KKW mówi tak Art. 105. § 1. Skazanemu należy umożliwiać utrzymywanie więzi przede wszystkim z rodziną i innymi osobami bliskimi przez widzenia, korespondencję, rozmowy telefoniczne, paczki i przekazy pieniężne, a w uzasadnionych wypadkach, za zgodą dyrektora zakładu karnego, również przez inne środki łączności, oraz ułatwiać utrzymywanie kontaktów z podmiotami, o których mowa w art. 38 § 1.
Cóż oznacza wytłuszczony fragment? Ano to, że jest to prawo obligatoryjne a nie fakultatywne. Jeżeli jesteś rodziną lub osobą bliską i potrafisz tego dowieść zakład karny nie ma prawa odmówić Ci udzielenia widzenia ze skazanym, nawet wtedy gdy nie figurujesz na tej liscie, którą kolega określa "..to jest piorytet!" :). Zgadzam się, że w większości zakładów karnych dla porządku wpisują rodzinę i osoby bliskie na listę osób uprawnionych do widzeń. Jednak powinno to sie dokonywać automatycznie (np przy pierwszym widzeniu) i absolutnie nie jest w tej sprawie wymagana prośba skazanego, a co za tym idzie zgoda dyrektora. Zgoda na te osoby jest w art 105 kkw.
Jeżeli jesteście najbliższą rodziną skazanego nie pozwalajcie się w takich sytuacjach odsyłać z bramy do domu!!!! Dziewczyna niestety nie jest rodziną ani też osobą bliską i na widzenie z dziewczyną skazany musi uzyskać zgodę dyrektora.
 
Ostatnia edycja:
recedes w takim razie (jak jesteś taki dobry???) wyjaśnij mi i innym: jak wygląda "przyjęcie" do zk? o co pytają w administracji? czy pada np. pytanie: kogo chciałby pan, pani wpisać na listę odwiedzających? większość zawsze podaje najbliższych czlonków swojej rodziny (żonę, męża, dzieci, konkubenta, brata, siostrę itd.) Nie rozmijam się z prawdą! A jak już coś piszę, to wiem pod czym się podpisuję! Warto też pamiętać, że ''korzystanie przez skazanego z przysługujących mu praw powinno następować w sposób nie naruszający praw innych osób oraz nie zakłócający ustalonego w zakładzie karnym porządku" (podkr. marcinmajster);) art. 104 kkw

***
Wydaje się, że jeśli brata czy siostrę nie chcą wpuścić do zk (bo według art. 105&1 kkw - są to członkowie najbliższej rodziny) to wytłumaczyć to mógłbym tak: albo "ziomek" nie chce się spotkać z nimi, albo (co może bardziej prawdopodobne) zapomniał wcześniej (patrz akapit wyżej) o tym powiedzieć!
 
Ostatnia edycja:
czy ktos może mi powiedziec jak jest z widzeniami w strzelewie? chcialabym sie zobaczyc z chlopakiem i zabrac ze soba naszego synka czy jest taka mozliwosc czy wpuszczaja tylko rodzine, chcialam zaznaczyc ze dopiero wczoraj go tam przewiezli i nie zdazyl mnie wpisac na liste poniewaz nie bylo dzisiaj dyrektora, a jak byl w potulicach to bylam wpisana czy to moze sie liczyc?
 
Jeśli ty i Twój syn byliście już wcześniej wpisywani na listę to nie ma potrzeby ponownego wpisywania. Lista idzie za skazanym.
 
wpisal mnie w potulicach ale tam jeszcze nie skorzystalam z widzenia bo po tygodniu juz go przeniesli wiec ta lista bedzie sie liczyla w strzelewie? a synka nie wpisal bo nie wiedzial czy musi to zrobic
 
marcinmajster napisał:
recedes w takim razie (jak jesteś taki dobry???) wyjaśnij mi i innym: jak wygląda "przyjęcie" do zk? o co pytają w administracji? czy pada np. pytanie: kogo chciałby pan, pani wpisać na listę odwiedzających? większość zawsze podaje najbliższych czlonków swojej rodziny (żonę, męża, dzieci, konkubenta, brata, siostrę itd.) Nie rozmijam się z prawdą! A jak już coś piszę, to wiem pod czym się podpisuję! Warto też pamiętać, że ''korzystanie przez skazanego z przysługujących mu praw powinno następować w sposób nie naruszający praw innych osób oraz nie zakłócający ustalonego w zakładzie karnym porządku" (podkr. marcinmajster);) art. 104 kkw

***
Wydaje się, że jeśli brata czy siostrę nie chcą wpuścić do zk (bo według art. 105&1 kkw - są to członkowie najbliższej rodziny) to wytłumaczyć to mógłbym tak: albo "ziomek" nie chce się spotkać z nimi, albo (co może bardziej prawdopodobne) zapomniał wcześniej (patrz akapit wyżej) o tym powiedzieć!
Proponuję przeczytaj uważnie co napisałem, bo widzę że masz kłopot z czytaniem ze zrozumieniem. Czytając Twoje wypowiedzi widzę że najczęściej opierasz się na spostrzeżeniach dotyczących praktyk stosowanych w ZK. Zapewniam Cię że te praktyki nie zawsze są zgodne z prawem. Podany przez Ciebie przykład z bratem, którego odsyła się bo skazany zapomniał go wpisać jest właśnie klasycznym przykładem złamania prawa. Skazany miał prawo zapomnieć, a mimo to widzenie powinno zostać udzielone.
 
Ostatnia edycja:
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra