Widzenia z dzieckiem

  • Autor wątku Autor wątku OCEANIA
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Skoro dzwonił, to znaczy, że jest po wyroku. Limit widzeń jest i zależy od podgrupy jaką mu przyznano.
 
no chyba że ma P-3 - w ZK typu otwartego skazany korzysta z nieograniczonej liczby widzeń
 
beonda napisał:
no chyba że ma P-3 - w ZK typu otwartego skazany korzysta z nieograniczonej liczby widzeń

Kochani! nie osłabiajcie mnie! Dopiero co po wyroku i ma dostać P3??????????????????????????:?::-x
 
To było jedynie odniesienie do stwierdzenia wczeniejszego "limit jest i zalezy od podgrupy" gdyby ktoś poza wątkiem poczytał, a nie konkretnie do partnera Wandy
 
Ostatnia edycja:
wybaczcie,ale nie zalazłam watku dotyczacego widzeń ogólnych,dlatego pozwolę sobie zapytac o jeszcze jedna kwestia dotyczącą odwiedzin-niestety nie zwiazana z dzieckiem.

czy skazany ma prawo zastrzec sobie,aby jakaś osoba nie była wpuszczana na widzenia do niego-pomimo tego,ze nosi jego nazwisko i jest członkiem rodziny?albo inaczej-czy moze zastrzec,ze danego dnia nie chce zadnych widzeń?
jak wiadomo liczba widzeń jest skromna i skazany moze chciec spotkac sie w danym miesiacu z kimś innym-niestety w naszym przypadku jest tak,ze jest jedna osoba, która nie wszystkie argumenty potrafi przyjac ,a nawet gotowa jest odbyc wizytę na przekór wszystkim byleby postawic na swoim...Co w takiej sytuacji-czy skazany ma jakiś wybór?
p.s.
dziękuje za odpowiedzi na moje poprzednie pytanie.
 
Ostatnia edycja:
czy skazany ma prawo zastrzec sobie,aby jakaś osoba nie była wpuszczana na widzenia do niego-pomimo tego,ze nosi jego nazwisko i jest członkiem rodziny?
Tak może nie chcieć takiego widzenia. I osoba odwiedzająca zostanie odprawiona "z kwitkiem". Skazany czy aresztowany ma prawo nawet z żoną się nie zobaczyć jeśli nie chce.
 
Odmawia wyjścia na widzenie i tyle. Bez konsekwencji dyscyplinarnych i utraty przysługującego mu czasu widzenia.
 
Dziękuję za te informacje.Obawiałam się,że będziemy ograniczani w spotkaniach przez czyjeś humory i upór.
Pozdrawiam Was gorąco :)
 
Witam:smile:Mojego W zabrali 18 lutego:-( 2009r.Jeszcze tego samego dnia powiedzialam 9 letniej corce co sie stalo(oczywiscie nie ze szczegolami)Na szczescie mam madra dziewczynke i powiedziala,ze zrobi wszystko by sie z Tata(niebiologicznym)zobaczyc.3 dni po jego aresztowaniu bylam na widzeniu,lecz niestety corki nie moglam wziasc ze soba no bo nie biologiczna(choc wychowywana od 3 roku zycia przez W)Bylo jej przykro,ze jej mlodszy(2 latek)braciszek mogl ukochac Tate.Teraz idziemy na kolejne widzenie jest juz na liscie corcia:D:!: mysle,ze dobre przygotowanie do rozmowy(jak to ma wygladac i jak sie po godzinie skonczy)ulatwia caly stres.Druga sprawa to gdy bylam z mlodszym moim skarbem pierwsze moje doswiadczenie z tego typu wizyta-ulatwilo mi przez to przejsc(caly ten stres)Moim zdaniem dzieci obojetnie w jakim wieku nie moga tracic kontaktu z Tatusiami.To bolesne ale wiecej traca gdy tego minimalnego widzenia brak.No i Tatusiowie sa spokojniejsi gdy widza jak pociechy rosna i czego sie nauczyly.Pozdrawiam
 
z własnego doświadczenia wiem, ile dobrodziejstw przynosi spotkanie z własnym dzieckiem! Tych chwil nie wyrażą żadne słowa:brawo:
 
teraz tez chce zabrac córke ( również nie biologiczna ) na widzenie , juz jest wpisana na liste a wiec może a mój tam płacze bo jej nie widział juz 3 tygodnie i tak mysle ze sama legitymacja szkolna wystarczy?
 
Czytając wszystkie posty niestety troszkę się pogubiłam. Od 9 miesiecy dostaje z dziecmi widzenia przez plekse. Od tych 9 m-cy dzieci nie widzialy tatusia, ponieważ maja 3 lata (blizniaki) nie mówią, ale problem jest wiekszy dlatego, że od aresztu w którym przebywa dzieli nas 380 km. To jest cała noc jazdy, brak snu, i jeszcze powrót. Nie chce zabrać dzieci na widzenie przez plekse, bo nie wiem jak im potem wytłumacze czemu nie mogly dotknąć taty... a z koleji jest to bardzo męcząca podróż. Chcę zapytać czy to normalne? Pisałam o widzenie z funkcjonariuszami cbś przy stoliku, ale prokurator jak zwykle nie wyraził zgody! I dla pewności, powiedziano mi, że dziecku nie przysługuje żadne dodatkowe widzenie, jak to w końcu jest??
 
Na dziecko osobie aresztowanej nie przysługuje dodatkowe widzenie. Widzenie przysługuje jedynie osobie skazanej a tymczasowo aresztowany może dostać widzenie tylko za zgoda prokuratora i to on decyduje jak często można chodzić na widzenia
 
Ewcia.k.m naprawde przykra ta sprawa,ze synkowie nie moga siedziec u Taty przez chwilke na kolanach.Przez plekse to troche przytlaczajace dla tych chlopcow by bylo,ale jak pisze Barbie nawet nie mozna jesli nie ma wyroku:(
 
ewcia.k.m. bardzo współczuję i sam nie wiem jakbym się zachował będąc w Twoim położeniu! Podziwiam i szanuję!
 
agajacek napisał:
teraz tez chce zabrac córke ( również nie biologiczna ) na widzenie , juz jest wpisana na liste a wiec może a mój tam płacze bo jej nie widział juz 3 tygodnie i tak mysle ze sama legitymacja szkolna wystarczy?

Wiesz jeżeli chodzi o ten AŚ w Wrocku to oni mają jakieś inne procedury bo jak pojechałam z córką do męża mimo tego że była już u niego bardzo wiele razy w wronkach i jest jego biologiczna córką to oni zażyczyli sobie żebym wysłała do mojego ksero aktów urodzenia i on musi pisać prośbę że jest ich prawnym opiekunem czy coś takiego dziwne to dla mnie ale ten strażnik mi tak tłumaczył i mojemu też...weszła córcia na widzenie do swojego taty ale nastepnym razem musimy zrobić tak jak nam powiedział bo inaczej nie wejdzie i musze zabrać z sobą ich akta urodzenia..dziwne bo jak zabierałam ich do Wronek to nawet nie musiałam małego aktu pokazywać a mała tylko legitymacje szkolną i było oki..
ewcia.k.m bardzo to przykre ,aż mi sie smutno zrobiło... :(
 
Ostatnia edycja:
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra