Widzenia z dzieckiem

  • Autor wątku Autor wątku OCEANIA
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Amelka2007 napisał:
ja zostałam sama z 1,5 roczna córeczka bez pracy, pieniedzy :( mój narzeczony odbywa kare 1roku pozbawienia wolnosci, staralismy sie o przerwe ale sąd penitencjalny nie zgodził sie, własnie jestem w trakcie odwołania. Co do widzeń przebywa on tam juz ponad miesiac i widuje sie co tydzień z naszą córeczką dostałam 3widzenia+1 na dziecko dodatkowe w sumie 4. Ale moj partner własnie stara sie żebysmy mieli wiecej widzen. zawsze jak ide na widzenie mam przy sobie akt urodzenia dziecka ale nawet nie kazali ani razu pokazywac.

Mam pytanie czy ktoś wie czy moge starac sie o jakas pomoc finansowa dla siebie i dziecka?

http://forumprawne.org/wieziennictwo/516-pomoc-finansowa-dla-rodziny-osadzonego.html
 
Czy jezeli na widzenie zabieram dziecko to ono przed wejsciem tez przechodzi rewizje osobista? Jezeli tak, to to musi byc niesamowicie dla niego stresujace. Pytam o dziecko 4 letnie.
 
anonimka, nie wydaje mi sie czesto widuje kobiety ze starszymi dziecmi, ktore przechodza bez kontroli, pewnie jak ma jakas zabawke , w ktora mozna cos wlozyc itp to pewnie tak ( wydaje mi sie ze to zalezy od bramowego)
 
ja mam córke ma 3 latka przed wejściem na widzenie sprawdzają ja tym wykrywaczem metalu, kontroli osobistej nie ma, nie karzą się np rozbierać czy coś
 
wchodzac z dzieckiem nie ma dziecko kontroli osobistej nawet dorosli zadko taka maja jesli dzieciaczek ma zabawke lub jakies mleczko w butelce jest to wszystko sprawdzane ale nie jest dzieciaczek rozbierany czy cos w tym stylu
 
jeszcze by brakowalo żeby w pampersa zaglądali....
jak biore butelke dla dziecka to jedynie sprawdzaja nakretke
 
w pampersa tez zagladaja czasami, ale to jest wina odwiedzajacych gdyż to osoby odwiedzajace staraja sie cos przemycić a cierpią na tym wszyscy a najbardziej własnie dzieciaki i ja byłam swiadkiem jak Pan z SW odkrecił butelke z mlekiem i wachał co tam jest moja corka spytała sie dlaczego ten Pan tak robi? na co bardzo grzecznie Pan odp zeby sprawdzic czy w tej butelce jest napewno mleczko dla dziecka a nie dla taty :-D
 
z tym pampersem to masakra... ja na szczescie nigdy nie spotkalam sie z czyms takim, nigdy nie sprawdzali mojego dziecka. Ja tez sie jeszcze nie spotkalam zeby mnie jakos dziwnie sprawdzali jedynie pytaja czy mam telefon.
 
Amelka2007 napisał:
jeszcze by brakowalo żeby w pampersa zaglądali....
jak biore butelke dla dziecka to jedynie sprawdzaja nakretke
Niektóre pseudomamy nie w takich miejscach jak pampers dziecka potrafią ukrywać narkotyki. Osoba ubiegająca się o wstęp na teren ZK może być poddana kontroli osobistej w sposób szczegółowy. Dotyczy to również dziecka.
 
w gdańsku na kurkowej nie sprawdzaja wcale dziecka - mam osmio miesieczna coreczke i przechodze z nia na rekach przez bramke i tyle...
co do wndzenia butelek itd to nic nigdy nie sprawdzali... wchodzac pytam sie czy moge wniesc butelke z soczkiem i tyle nawet nie sprawdzaja zawartosci :)
nawet sobie nie wyobrazam ze u was az tak sprawdzaja... a zwlaszcza jakby nawet w pampersa zagladali wrrr...
 
Dominika to nie jest tak, że sprawdzają nagminnie. Zdarzają się takie przypadki, ale nie za każdym razem.
 
mam wielka prosbe moj maz zostal aresztowany w zk jest juz tam ponad 2 miesiace. Bylam juz na widzeniu 4 razy ale oczywiscie przez telefon. pisze prosby do prokuratora o widzenie z dzieckiem bo dziecko teskni za ojcem jednak ciagle dostaje odmowe widzenia sie ojca z dzieckiem twierdzi prokurator ze to zle wplynie na psychike dziecka ale dlaczego dotyczy to tylko mojego dziecka bo inne dzieci jakos wchodze. co moge zrobic skoro prokurator sie tak uparł na moje dziecka.
 
martarobek napisał:
mam wielka prosbe moj maz zostal aresztowany w zk jest juz tam ponad 2 miesiace. Bylam juz na widzeniu 4 razy ale oczywiscie przez telefon. pisze prosby do prokuratora o widzenie z dzieckiem bo dziecko teskni za ojcem jednak ciagle dostaje odmowe widzenia sie ojca z dzieckiem twierdzi prokurator ze to zle wplynie na psychike dziecka ale dlaczego dotyczy to tylko mojego dziecka bo inne dzieci jakos wchodze. co moge zrobic skoro prokurator sie tak uparł na moje dziecka.

Argumentacja Prokuratora jest nieprawidłowa, bo każdemu skazanemu wobec kkw Art.105a Par.3 oraz Art.87a należy udostępnić widzenie z własnym dzieckiem. O psychice i zdrowiu dziecka decyduje tylko i wyłącznie rodowici rodzice dziecka a nie jakiś tam prokurator. Powołaj się na te Artykuły to zobaczysz że zmieni zdanie. Chyba że skazany nie jest biologicznym ojcem twojego dziecka?
 
no niby są przepisy które mówią że skazany ma prawo jednak z aresztowanymi jest inaczej nawet jeśli znajdziesz paragraf który mówi że aresztowany też ma prawo, prokurator moze sie i tak nie zgodzić
 
powiem tak!!! moja pani prokurator tez nie chciała pozwolic na widzenie z dzieckiem,moje miało 5 msc wiec wpisywac go nie trzeba było i weszłam z nim normalnie w AŚ Lublin;)
 
W AŚ w Wejherowie też nie robią problemów.Kiedy pojechałam na pierwsze widzenie nasz synek miał miesiąc.Jak chciałam wejść ze starszym synem z poprzedniego związku też nikt nie robił problemów musiałam tylko okazać jego jakiś dokument ze zdjęciem. Mój R. wpisał go tylko na listę widzeń.To chyba zależy tylko od dyrekcji danego zakładu karnego :-)
 
w zk w których ja byłem, nie słyszałem o tym aby jakieś dziecko (nawet nie wpisane na listę) nie zostało wpuszczone na odwiedziny:)
 
Nie wiem jak jest w innych ZK,ale o tym akurat mogę napisać z doświadczenia,że ja nie miałam tam nigdy żadnych problemów związanych z tym aby wejść z dziećmi. Przyznam,że miałam obawy czy brać starszego syna na widzenie bo nie wiedziałam jak zareaguje na całe to otoczenie (kraty i tak dalej),ale tęsknota za tatą odwróciła jego uwagę od tego wszystkiego.
 
u nas jest tak ze obojetnie czy dziecko jest wpisane na liste czy nie to trzeba miec ze soba akt urodzenia i to tyle...
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra