Wierzyciel straszy policja

  • Autor wątku Autor wątku herubinek
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
to w końcu chcesz to sprzedać czy windykować?
 
chcę odzyskać moje pieniądze. Obojętnie jak...nie wiem w końcu co zrobić...z 1000 zł nawet 900 zł mnie zadowoli...
 
noxiss napisał:
firma windykacyjna nie chce odkupić długu, ponieważ potrzebują wyroku sądowego, na co więc scedować dług?
Oczywiście, że nikt nie kupi tej wierzytelności, skoro nie masz żadnego "kwitka". Kol. Paździoch doradza Ci nie faktyczną sprzedaż, tylko scedowanie na jakiegoś kumpla, który prowadzi działalność gospodarczą i dzięki temu może umieszczać wierzytelność w ofercie sprzedaży, by dłużnikowi było niemiło.
Swoją drogą, nie rezygnuj z planu zawiadomienia prokuratury o przestępstwie wyłudzenia.
 
okey, czyli każdy kto ma jakąkolwiek działalność gospodarczą, nawet taką, która nie zajmuje się tymi sprawami, może rozwieszać takie ogłoszenia?
 
Co jeszcze oprócz plakatów można zastosować?
 
sytuacja jest o tyle śmieszna, że formalnie to sprzedawać można nawet nieistniejącą wierzytelność...
 
marian.pazdzioch napisał:
sytuacja jest o tyle śmieszna, że formalnie to sprzedawać można nawet nieistniejącą wierzytelność...

nieistniejącą? serio? czy niestwierdzoną wyrokiem?
 
marian.pazdzioch napisał:
sytuacja jest o tyle śmieszna, że formalnie to sprzedawać można nawet nieistniejącą wierzytelność...
Tak samo jak wszystko. Możesz sobie pohandlować również nieistniejącym workiem kartofli. Tylko o kupca może być trudno.
 
Nie mam potwierdzenia, że dałem jej tysiąc, ale mam nagranie jak umawiam się z nią na sumę przed przekazaniem pieniędzy i po gdy chcę odebrać moje 1k, ona mówi że nie ma z czego nawet jakby chciała oddać, czyli przyznanie się do długu.
 
Napisz wezwanie do zapłaty i wyślij je listem poleconym. Później skieruj pozew do sądu. W pozwie zawnioskuj o przeprowadzenie dowodu z nagrań. Równocześnie, napisz do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa wyłudzenia.
 
to kiepsko, bo nie masz dowodu przekazania pieniędzy. A powiedzieć można wszystko. Na twoim miejscu próbowałbym podpisać ugodę w zakresie spłaty w ratach, nawet po 100 pln / mc. Miałbyś jakikolwiek dokument. Ewentualnie na podstawie tego mógłbyś dochodzić tych pieniędzy. Jeżeli na taką ugodę się nie zgodzi, rozważ próbę ugodową przed sądem - wariant tani i od razu możesz dochodzić pieniędzy w razie ugody.

Kroki typu prokuratura lub wieszanie plakatów w miejscu zamieszkania emerytki na razie odpuść sobie, bo mogą z tego wyjść nieprzewidziane dla ciebie problemy. Poza tym mylnie twierdzisz że pójdziesz na prokuraturę i "zgłosisz 286 kk" - to nie ty decydujesz o kwalifikacji czynu - więc może się okazać że po miesiącu oczekiwania dostaniesz piękną odmowę. Odwołasz się do sądu i po roku się dowiesz, że masz tego roszczenia dochodzić na drodze cywilnej.

Jednym słowem - bez współpracy ze strony tej pani, będzie ci ciężko cokolwiek uzyskać - także musisz się starać.
 
Ostatnia edycja:
Nie chcę zakładać nowego tematu, ale... potrzebuję porady prawnej. Jestem polskim przedsiębiorcom, chcę ściągnąć wierzytelności od firmy w Niemczech i w Austrii (siedzibę firmy mam na terenie Austrii). Potrzebuje jakiejkolwiek porady, że ta firma - odzyskajwierzytelnosci . pl jest rzetelna. Czy może mi ktoś powiedzieć, gdzie można znaleźć opinię na temat takich firm? Czy taki serwis, który opiniuje w ogóle istnieje?
 
Powrót
Góra