Wierzyciele solidarni wszczęcie egzekucji kto?

  • Autor wątku Autor wątku PawelekN
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Generalnie zgadzam się z tym co piszesz. Z tym że orzeczenie SN jest w tym wypadku ogólne i nic nie precyzuje. Sprawa jest jasna gdyby chodziło o sytuacje że jestem przed wytoczeniem powództwa. Wtedy sprawa jest prosta, dokumentuje roszczenie, wnoszę o 65% bez solidarności. A tu jest to jednak zagmatwane straszne, bo zobacz że egzekwując 65% z całości dochodzi do zmiany zapisów o solidarności wierzycieli, samej klauzuli jak i potencjalnie regresu wspólnika.
 
Z tym regresem to oczywiście polemika, ale też w sumie słuszna, skoro istnieje domniemanie 50/50.
 
PawelekN napisał:
Z tym że orzeczenie SN jest w tym wypadku ogólne i nic nie precyzuje
Jakie ogólne? Dokładnie dotyczące takiej sytuacji, iż tytuł zasądzający należność na rzecz osób tworzących spółkę cywilną, która została następnie rozwiązana.
I SN uznał, że może dochodzić wierzytelności w postępowaniu egzekucyjnym jeden ze wspólników do wysokości należnego mu udziału.
PawelekN napisał:
zagmatwane straszne, bo zobacz że egzekwując 65% z całości dochodzi do zmiany zapisów o solidarności wierzycieli
Nie dochodzi.
Po prostu, zostanie spełnione świadczenie przez dłużnika do wysokości 65% roszczenia.
 
Powiem tak 🙂 mam jednak wątpliwości, sam widzisz że jest to kwestia interpretacji - czyli dokładnie tego jak podejdzie do tego sąd. Jeśli możesz daj link do tego orzeczenia z 2003 roku, bo możliwe ze mówimy o innych.
 
Niestety całe prawo to kwestia interpretacji.
Jeśli nie chcesz iść w takim kierunku jak mówię to musiałbyś przeprowadzić podział majątku.
A orzeczenie to np. IV CK 12/03
 
jeszcze to: solidarność wierzycieli (czynna) jak uważasz czy te zobowiazania w stosunku do ich majątku są podzielne czy niepodzielne, nawet jak są wyrażone w pieniądzu?
 
Wszystkie zobowiązania pieniężne są podzielne.
 
Sam już nie wiem co myśleć, IV CK 12/03 niby ok, ale też nie do końca, bo nie ma tutaj mowy o postępowaniu egzekucyjnym i spełnieniu wszystkich formalnych kwestii związanych z nim, a jak wiesz to właśnie budzi moje największe wątpliwości. Pogląd że „może dochodzić swojej części” lub „swojego udziału” jest jasna jeśli chodzi o wytoczenie powództwa, natomiast jak wiesz egzekucja to co innego, i na tym polega problem.
 
Kończymy temat bo nie przedstawiasz żadnych konkretnych argumentów przeciw mojej interpretacji.
Podsumowując, po przemyśleniach, według mnie, gdy wierzytelność jest zasądzona na rzecz wierzycieli solidarnych, to każdy z nich ma prawo złożyć wniosek o wszczęcie egzekucji zasądzonej wierzytelności bez uzyskiwania zgody pozostałych.
Według mnie jest to możliwe na podstawie art. 209 k.c. Każdy ze współwłaścicieli może wykonywać wszelkie czynności i dochodzić wszelkich roszczeń, które zmierzają do zachowania wspólnego prawa.
Brak wszczęcia egzekucji może doprowadzić do przedawnienia wierzytelności.
Ponadto, zgoda wszystkich wierzycieli jest potrzebna tylko do czynności przekraczających zwykły zarząd, a do takich nie można zaliczyć dochodzenia wierzytelności w postępowaniu egzekucyjnym.
Z art. 367 par. 2 kc wynika, iż w przypadku wierzycieli solidarnych, dłużnik ma prawo spełnić całe świadczenie do rąk jednego z wierzycieli, z tego wynika dla mnie , że też jeden z wierzycieli może żądać w postępowaniu egzekucyjnym uiszczenia całego świadczenia przez dłużnika.
Jeżeli na wniosek jednego z wierzycieli wyegzekwowana zostanie wierzytelność, to pozostali wierzyciele solidarni mają do niego roszczenie regresowe.
W postępowaniu cywilnym jest trochę inaczej. Jeżeli jeden z wierzycielii wystąpił by o cale roszczenie, uzyskalby tytuł tylko na siebie. Pozstali wierzyciele nie mogli by z niego "korzystać", a sprawa była by osądzona. Ten problem nie zachodzi gdy już mamy tytuł wykonawczy wydany na rzecz wszystkich wierzycieli.
Dlatego też każdy z wierzycieli, według mnie, ma też prawo wszcząć egzekucję tylko o należny mu udział. Wówczas nie musi nic nikomu zwracać. Oczywiście ma to zastosowanie gdy świadczenie jest podzielne, tak jak przy należności zasądzonej na rzecz wierzycieli objętych umową spółki cywilnej, gdy doszło już po wydaniu tytułu do rozwiązania spółki.
Według mnie nie może być innej interpretacji. Jeżeli uważasz inaczej, to podaj mi konkretny przepis, iż współwłaściciele/wierzyciele solidarni są zobowiązani działać tylko łącznie.
Mówisz, że będzie skarga, to wskaż mi konkretnie na co skargą, która mogłaby być zasadna.
 
Dobra dzięki za pomoc, skieruje egzekucje i napisze co i jak. Moje argumenty przedstawiłem wcześniej, rozumiem ze możesz się z nimi nie zgadzać. Pozdrawiam
 
Powrót
Góra