Windykacja firmy Intrum Justitia

  • Autor wątku Autor wątku Wooder
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
W

Wooder

Nowy użytkownik
Dołączył
06.2015
Odpowiedzi
2
Dzisiaj dostałem pismo od wyżej wspomnianej firmy, w którym domagają się zapłaty 670 zł za udostępnianie poprzez utorrent filmu Mój Rower. Poniżej napisano "Żądana kwota jest jedynie niewielką częścią opłaty licencyjnej należnej FEDRICO FILM za rozpowszechnianie utworu "Mój Rower", jednakże jej zapłata spowoduje, iż FEDERICO FILM odstąpi od dochodzenia należnego mu odszkodowania na drodze prawnej." Czy to znaczy, że po uiszczeniu tej opłaty będę "wolny"?

Dodam, że data popełnienia czynu to 2014-1-11. Po tej dacie formatowałem komputer, więc nie mam nawet możliwości sprawdzenia, czy rzeczywiście pobrałem ww. film.

Co robić?

EDIT: Komputer, na którym miałoby dojść do pobrania jest w domu i należy do MIKOŁAJA. Z kolei pismo przyszło do JACKA, na adres firmy, którą zarządza.
 
Ostatnia edycja:
Do mnie też takie coś przyszło. Przy czym ja nigdy na dysku twardym nie miałem tego utworu "Mój rower" i wnioskuje, że oni mają jakiś błędny sposób odszukiwania osoby która coś udostępnia.

Tutaj trzeba byłoby się poradzić i jakiegoś prawnika i informatyka aby odpowiednio zareagować na tego typu oszczerstwa i wyłudzenia.

Firma popełniła błąd i powinna nie tylko odstąpić od bezpodstawnych roszczeń ale też ponieść jakąś karę aby w przyszłości nie nękała ludzi.

Tu sporo osób dostało tego typu wezwanie i myślę, że osoby które NA PRAWDĘ zostali posądzeni niesłusznie powinni jakoś wspólnie zareagować, wspólny pozew itp.
 
Otrzymałem dziś identyczne pismo od firmy Intrum Justitia. Ten sam plik, również styczeń 2014. Firma pisze,że " działa na podstawie pełnomocnictwa udzielonego przez FEDERICO FILM". Dobrze byłoby w takim razie poprosić o kopię tego pełnomocnictwa. Skąd mam wiedzieć,że mają prawne podstawy reprezentowania tej firmy i nie chcą mnie naciągnąć? Poza tym router może nie być zabezpieczony hasłem i każdy, kto korzysta z tego łącza może sobie ściągać pliki, niekoniecznie właściciel. Jest to wyjaśnione w linku powyżej. Jednak warto być czujnym, bo z tego co czytałem w necie, firma potrafi być upierdliwa. Może ktoś się jeszcze wypowie?
 
***mod***

Dzięki! Ale jeśli tego typu jakieś firmy bezpodstawnie nękają ludzi i są one głośne w całym kraju, czemu żaden urzędnik państwowy nie wstawi się za poszkodowanymi obywatelami i uświadomi autorom tego typu pism, że ich postępowanie jest niezgodne z prawem? Dlaczego firmy które tak postępują nie ponoszą za to żadnej odpowiedzialności? Czy to jest jakaś wolna amerykanka?
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Ludzie, co się dzieje? Dziś dostałem to samo wezwanie i wszystko pokrywa się z tym, co u Was: ta sama firma, ten sam film ("Mój rower"), te same daty (ja ponoć rozpowszechniałem 16.01.2014), ta sama kwota i termin zapłaty (u mnie 18.06.2015). Dodam, że o tym filmie do dzisiejszego dnia nawet nie słyszałem, nie mówiąc o jego pobieraniu czy rozpowszechnianiu. Przecież już sam fakt, że nagle masowo ludzie zaczęli być posądzani o rozpowszechnianie W TYM SAMYM CZASIE JEDNEGO I TEGO SAMEGO filmu, jest na tyle podejrzany, że każdemu, kto patrzy na sprawę z boku, powinna się zapalić jakaś ostrzegawcza lampka. Oczywiście "mądrale" z prokuratury i z ten firmy windykacyjnej nie widzą niczego dziwnego w tym, że wszyscy jak na zawołanie rzucili się jak muchy na lep na jeden konkretny film. Albo to jakaś jedna wielka pomyłka, albo jakiś wielki przekręt. Z ciekawością czekam na dalszy rozwój wypadków. Co z tym robicie - czekacie czy idziecie z tym do prokuratury/na policję? Z ciekawości - kto jest Waszym dostawcą internetu? Może po prostu ktoś się posłużył jakimś dziwnym algorytmem, który odfiltrował pewne określone adresy IP i jest w tym jakaś prawidłowość?
 
Ktoś zamierza przedsięwziąć jakieś kroki?
 
Także dostałem to samo wezwanie. z datą ściągnięcia 2014-04-18 23:59:57. Szczerze powiem o filmie słyszałem ale nigdy go nie ściągałem a tym bardziej przez program BitTorrent 7.8.2
Chyba postąpię jak radzi Miko111 w poście http://forumprawne.org/windykacja/367218-intrum-justitia-sp-z-o-o-jak-pogonic-naciagaczy.html
wyślę list do prezesa i będę czekał na dalszy rozwój wypadków
chyba że ktoś ma lepszy pomysł: typu sprawa na policję albo do prokuratury?
 
Trzeba iść na policję o próbę wyłudzenia pieniędzy i tyle
 
Zwyczajne, najzwyklejsze szukanie naiwnych
 
Dobrze by było jakby ten zespół prawników zechciał się odezwać czy podejmą się tej sprawy. Napisałem do nich wiadomość ale na razie bez odzewu
 
A ja cały czas chciałbym wiedzieć co jest źródłem tego zamieszania - dlaczego padło akurat na nas i dlaczego chodzi akurat o ten film? Wszyscy (poza chyba jedną osobą) twierdzą, że go nie pobierali i raczej nie kłamią, bo przecież oszukiwaliby w ten sposób siebie samych. Czy ktoś z Was w dniu, w którym niby pobierał/udostępniał ten film, szukał w sieci jakichkolwiek informacji na jego temat? Biorę już pod uwagę wszystkie możliwości, łącznie z taką, że wejście na jakąś trefną stronę rozpoczęło pobieranie tego filmu, z czego nawet nie zdawaliśmy sobie sprawy (choć wydaje mi się to skrajnie nieprawdopodobne). Ja np. nie mogłem szukać takich informacji 1,5 roku temu, bo do przedwczoraj nie wiedziałem nawet, że taki film istnieje. Sami pomyślcie: przypadkiem wszyscy w tym samym okresie (styczeń-marzec 2014) pobraliśmy i udostępniliśmy ten sam film nie wiedząc o tym? Dlaczego nie wpisuje się tu nikt, kto dostał od tej firmy wezwanie w sprawie rozpowszechniania jakiegoś innego filmu albo z datą, która nie wypadałaby między styczniem a marcem 2014? Nie za dużo tych zbiegów okoliczności?

Czy ktoś z Was udał się do prokuratury w Otwocku, żeby zapoznać się z aktami sprawy i przynajmniej spróbować wybadać jak został w mieszany w całą sprawę? W samym wezwaniu od firmy windykacyjnej nie wymieniają np. numeru IP, po którym rzekomo mnie zidentyfikowali. Przecież od teraz teoretycznie co tydzień mogą nam wysyłać nowe wezwanie tego typu, sugerując nam rozpowszechnianie kolejnych filmów albo jakiegoś drogiego oprogramowania. Żeby wszystko było jasne - jeśli ktoś rozpowszechniał film i o tym wie - trudno, jest winny, niech ponosi konsekwencje. Jeśli jednak ktoś jest przekonany, że tego nie zrobił, to albo go wrabiają biorąc jego dane z sufitu, albo być może padł ofiarą jakiegoś złośliwego oprogramowania (chociaż ciężko mi w to uwierzyć). Ja w dniu i o godzinie, którą mi podali w wezwaniu, byłem w pracy (był to czwartek), więc na 100% nie korzystałem wtedy z domowego komputera. Nie wykluczam, że korzystała z niego w tym czasie pewna osoba z mojej rodziny, ale jest to ktoś, kto ma nikłe pojęcie o obsłudze komputera i na pewno nie mógł w tym czasie pobrać tego filmu, bo ani nie wie jak to robić, ani nawet nie wie co to jest torrent.
 
ppilar napisał:
Przecież od teraz teoretycznie co tydzień mogą nam wysyłać nowe wezwanie tego typu, sugerując nam rozpowszechnianie kolejnych filmów albo jakiegoś drogiego oprogramowania.
I taka wysyłka robi ci jakąś krzywdę, ma wpływ na cokolwiek poza rozśmieszeniem cię do łez? :) Już pisałam, zwykłe szukanie naiwnych. Widać w sprawach zakupionych idzie im coraz gorzej to trwa poszukiwanie nowych źródeł przychodu
 
Widzę, że strasznie lekko podchodzisz do tematu, więc spytam, bo jeszcze nikt tu nie poruszał tego aspektu. Jaki jest typowy rozwój wypadków w takich sprawach? Załóżmy, że ktoś nie płaci - co się wtedy dzieje? Prokuratura masowo umarza postępowania czy może jednak nie jest tak różowo, tylko np. dochodzi do rekwirowania komputerów na długie miesiące, wezwań i innych nieprzyjemności? Nie napawa też optymizmem to, że podobno firma windykacyjna, która raz się do kogoś przyczepi, już nigdy nie daje mu spokoju (chyba że wydębi oczekiwaną sumę).
 
witam. ja tez dostalam wezwanie na kwote 670 zl, za udostpenianie w seici filmu "Moj rower" 2014-03-11. najpierw zadzwonilam do firmy a dopiero teraz zajrzalam na forum. powteirdzili mi ze jak zaplace do 18 czerwca (czwartek) to temat bedzie zamkniety ale teraz sama niew iem czy placic i miec z glowy czy czekac? ja dodam, ze sciagalam filmy za pomoca tego programu a teraz juz wiem zeby tego nie robic :( wiec chyba nie mam na co czekac... czy to prawda o czym pisze @ppilar, ze "dochodzi do rekwirowania komputerów na długie miesiące," ????
 
ppilar napisał:
Widzę, że strasznie lekko podchodzisz do tematu,
Ponieważ to jest śmieszna firemka szukająca naiwnych.
ppilar napisał:
Załóżmy, że ktoś nie płaci - co się wtedy dzieje?
Nic się nie dzieje. A jeśli się zacznie coś dziać, to w myśl art. 6 k.c. to chcący pieniądze musi udowodnić iż mu się one należą. IP to naprawdę mglisty, wątły dowód. Powiem wprost - żaden dowód.
ppilar napisał:
Prokuratura masowo umarza postępowania czy może jednak nie jest tak różowo, tylko np. dochodzi do rekwirowania komputerów na długie miesiące, wezwań i innych nieprzyjemności?
Prokuratura jest im potrzebna do zdobycia danych osobowych i straszenia powagą prokuratury.
 
@amelia2013 piszesz o tym, ze nic sie nie dzieje. a wiele osob na tym forum (tylko w watku o wezwaniach ktory tez sledze) pisalo o
tym, ze takie sprawy moga ciagnac sie bardzo dlugo i jesli nie zaplaci sie, to taka firma nie daje spokoju. i jak to wyglada odnosnie sprzetu, oni naprawde moga go zabrac na podstawie takiegoh listu? to odnosnie tez slow dziennikarza:

Policja wynosi cały sprzęt z Twojego mieszkania albo firmy. Na zwrot komputerów zabranych do analizy czeka się miesiącami, a Policja przy każdym pytaniu o postęp prac odpowiada, że sprzęt czeka w kolejce. Jednocześnie dodaje, że po zapłaceniu odszkodowania, kancelaria odchodzi od swoich żądań, a komputer zostanie zwrócony.

***mod***
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Sprawa w prokuraturze na którą powołuje się Intrum Justitia była już dawno temu umorzona (brak przestępstwa).

A to co teraz robi FW to po prostu szukanie jeleni którzy zapłacą.

Link do artykułu dokładnie na ten temat:
***mod***
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Intrum Justitia chce 670 zł za udostępnianie filmu? Wiedz, że postępowanie umorzono - Internauci
"Postępowanie (...) zostało zakończone w dniu 28 listopada 2014 r. umorzeniem postępowania wobec braku wniosku o ściganie. Postępowanie obejmowało co najmniej kilka tysięcy osób, jednakże z uwagi na cofnięcie wniosku przez pokrzywdzonego prokurator nie weryfikował, czy z konkretnych adresów IP rozpowszechniano utwór..."

W piśmie nadanym 8 czerwca mają czelność pisać, że prokuratura nadal prowadzi postępowanie, które faktycznie zostało umorzone 7 miesięcy temu i to na wniosek samego pokrzywdzonego, nawet sygnatura w wezwaniu jest nieprawidłowa. Jak już jednak ktoś napisał w sąsiednim wątku:

http://forumprawne.org/prawo-autors...-z-poleceniem-zaplaty-4-a-32.html#post3320005

firma nic sobie z tego nie robi - ktoś tam dzwonił i kłamią w żywe oczy, że postępowanie toczy się nadal. Skubańcy najwyraźniej są lepiej poinformowani od samej prokuratury :) Cóż, Polska to jednak dziki kraj.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
to ja dzwonilam do nich i potweirdzili, ze postepwanie nadal trwa i ze jak zaplace do 18 czerwca to temat zostanie zamkniety i nie pocgana mnie do zadnej odpowiedzialnosci prawnej
 
monia_20 napisał:
to ja dzwonilam do nich i potweirdzili, ze postepwanie nadal trwa i ze jak zaplace do 18 czerwca to temat zostanie zamkniety
Nie potwierdzili, a zarzucili wędkę na ciebie :)
 
Powrót
Góra