Windykacja od INTRUM JUSTITA

  • Autor wątku Autor wątku wald3k
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
W

wald3k

Użytkownik
Dołączył
01.2011
Odpowiedzi
68
Witam serdecznie, mam problem z firmą INTRUM, wykupiła ona mój dług wobec innej firmy na kwotę 15tyś zł, dzwoniłem do nich aby się dogadać w spłacie tego długo na raty a tu Pani wyskakuje mi że muszę wpłacić minimum 30% zadłużenia i wtedy możemy rozmawiać o ratach, a w liście który od nich otrzymałem nic nie pisze o jakiś 30%, czy jest to praktyka zgodna z prawem?, ja oczywiście chce spłacać raty ale nie jestem w stanie wyciągnąć 5tyś zł i im zapłacić.... Zadzwoniłem do nich i im to powiedziałem, to pani zaczęła mnie straszyć sądami i komornikiem, to ja jej na to że jestem gotowy płacić raty ale nie jestem w stanie w mojej sytuacji zapłacić tego 30%. Co mam zrobić?
 
Witam, sprawdź najpierw czy nie przedawnienia roszczeń ( 3 lata), nie kontaktuj sie z nimi, nie reaguj i nie podpisuj zadnych zobowiązań dotyczących rat, dopiero jak wniosa pozew do sądu o zpłatę można na rozprawie powiedzieć,że chcesz spłacać w ratach.Tutaj na tym forum już wielokrotnie oisano o firmamach windykacyjnych.Może podaj więcej szczegółów czyli kiedy odkupili dług i czego on dotyczy, tymczasem" mała instrukcja obsługi" :
Dłużnik ma prawo bronić się przed siłowymi i agresywnymi metodami egzekwowania od niego pieniędzy – przypomina dzisiejsza Gazeta Prawna.
Nie traci takiej możliwości nawet wtedy, gdy nie zapłacił w terminie. Zawsze ma prawo zawiadomić prokuratora o stosowanych przez windykatora metodach. Sąd może natomiast uznać wierzyciela za współsprawcę, podżegacza lub pomocnika, gdy ten wiedział o metodach stosowanych przy ściąganiu należności, lub np. namawiał do bezprawnego działania.
windykator nie może domagać się od dłużnika, aby wyjawił mu swój majątek. Nie wolno mu również domagać się od małżonka i bliskich krewnych dłużnika, aby uregulowali jego długi. Zabronione jest ponadto zastraszanie dłużnika w ten sposób, że podaje się mu nieprawdziwe, zawyżone informacje o kosztach czekającego go procesu oraz egzekucji wówczas, gdy nie odda pieniędzy.
Windykator nie może domagać się od dłużnika, aby wyjawił mu swój majątek, ponieważ z takim żądaniem może wystąpić jedynie sąd na wniosek wierzyciela. Nie wolno mu też wyręczać komornika i zajmować np. mebli w mieszkaniu dłużnika, ani straszyć czy nękać telefonicznie jego czy jego bliskich.
Egzekucję zadłużenia z majątku dłużnika może prowadzić wyłącznie komornik na podstawie tytułu wykonawczego, którym jest tytuł egzekucyjny opatrzony klauzulą wykonalności. Nawet jeśli wierzyciel przekaże ten tytuł windykatorowi zamiast komornikowi, to nie wolno mu na tej podstawie zająć mienia dłużnika.
Zabronione jest też zastraszanie dłużnika w ten sposób, że podaje się mu nieprawdziwe, zawyżone informacje o kosztach czekającego go procesu oraz egzekucji wówczas, gdy nie zapłaci. Koszty te – zgodnie z przepisami – może określić tylko sąd lub komornik, a nie windykator.
Windykator działający w imieniu wierzyciela nie może też grozić dłużnikowi, że w razie dalszej zwłoki w uregulowaniu zobowiązania w Biurze Informacji Gospodarczej zostaną zamieszczone o nim informacje, a w dodatku będzie tam podana wyższa kwota zadłużenia od faktycznie należnej. Zwłaszcza, że gdy dojdzie do wpisania nieprawdziwej informacji, na wniosek wierzyciela biuro musi ją usunąć. Wierzyciel z takim wnioskiem powinien wystąpić w ciągu 14 dni od powzięcia informacji o wpisie zawyżonej kwoty. Taki obowiązek ciąży na nim również wówczas, gdy dłużnik ureguluje nawet tylko niewielką część zobowiązania. Za niedopełnienie obowiązku aktualizacji informacji wierzycielowi grozi grzywna w wysokości do 30 tysięcy zł. Taką samą grzywną może zostać ukarana osoba, która przekazała do BIG nieprawdziwą informację gospodarczą o wysokości zadłużenia konkretnej osoby.
Pozdrawiam.
 
Szanowna Pani Wago56, dłuznik jasno napisał, że chce spłacać przedmiotowe zadłużenie, ale nie ma możliwości wpłaty tych 30% na początek, a zatem na co sprawdzać przedawnienie? Wskazuje Pani że już nie raz na tym forum poruszane były kwestie windykacji, a m. in. też przedawnienia roszczenia, które nie sprawia że dług znika. Ponadto dalszy wywód dotyczący prokuratury itd też nie był potrzebny.
Do autora, skoro nie chcesz spłacać wg ich harmonogramu, to płać ile możesz. W sytuacji gdybyś podpisał z nimi ugode to pewnie chcieliby uzyskać jakieś dodatkowe koszty, a tego raczej autor chciałby uniknąć. W sytuacji gdy dobrowolnie bedziesz wplacał jakieś kwoty Twoje zadłużenie będzie malało, co najwyżej będą narastać odsetki ustawowe ale to calkowicie normalne. Może oczywiście zdarzyć się taka sytuacja, że sprawa trafi do Sądu, wówczas możesz złozyć wniosek o rozłożenie zadłużenia na raty, jednakże w praktyce wygląda to tak, że Sad odsyła pozwanego z takim wnioskiem do wierzyciela, a wierzyciel pewnie się nie zgodzi. Natomiast jeśli te splaty bedą systematyczne, to może zdarzyć się tak, że po prostu nie pójdą do Sądu.
 
Witam ponownie, nie podpisywałem z nimi żadnej ugoty, przysłali tylko list informacyjny o zadłużeniu i żeby się z nimi skontaktować w sprawie rozłożenia zadłuenia na raty, firma od której odkupili długo to orange( miałem tam kilka abonamentów na firmę). Nękają mnie codziennie po 3 razy telefonami nawet w niedzielę i za każdym razem podnoszą kwotę wpłąty (było 30% tereaz nagle 50%) to jest chore, ja będę wpłacał kwoty takie na jakie mnie stać, mam nadzieję że gdyby ew. podali mnie do sądu to sąd weźmie pod uwagę moje dotychczasowe chęci spłaty zadłużenia. Co do zadłuzenia to w orange trwało to od 2010 roku a w roku 2011 dług został sprzedany firmie INTRUM
 
Ostatnia edycja:
jak sprawa trafi do Sądu, to sad na pewno uwzględni dokonane dotychczas spłaty. O jaką kwotę zadłużenia chodzi?
 
umowa została mi wypowiedziana przez orange w 2010 roku a intrum wykupiło długo w 2011
 
no wiec przedawnienie nie wchodzi w w gre, a pewnie @adam7293 chciał to zaproponować... no nic trzeba płacic, jak najszybciej i jak najwięcej, aby nie doszło do postępowania sadowego i komorniczego, bo to robi niepotrzebne koszty...
 
wątpię, aby tego narosło az 15.000 ................
 
Ja oczywiście postaram się płacić kwoty jak to będzie tylko możliwe najwyższe, na wszelki wypadek cały mój majątek ruchomy i nie ruchomy przepiszę na żone :P czy zz mojej żony windykator lub sąd może pobierać mój dług?
 
Adam7293 miałem 8 abonamentów w orange na firmę dla siebie i pracowników wszystko było ok do momentu "kryzysu" i nagle wszystkie 8 abonamentów uległo rozwiązaniu razem z naliczonymi karami umownymi orange i suma sumarum wyszło 14 tyś z hakiem
 
no tak, rozumiem. Ale z tym przepisaniem majatku na żonę to nienajlepszy pomysł - jeśli będą bardzo dociekliwi, to odkryją to
 
Może inaczej zapytam, na mnie nie jest zapisane mieszkanie ponieważ mieszkamy u rodziców na mnie również nie jest zapisane nic w domu ponieważ na mnie nic nie było brane na raty, rachunki nie są imienne, ja u rodziców oczywiście jestem zameldowany ale to chyba nie jest podstawa do egzekucji z tego mieszkania skoro ono nie jest prawnie moje ani żadne rzeczy w niej zawarte, jedynym sprzętem który jest na mnie zapisany jest laptop n a którym pracowałem (jednak powiedzmy że jest on uszkodzony), więc z czego ew. komornik będzie egzekwował należność gdy nic nie jest na moje nazwisko?
 
no to skoro nic nie jest na pana to nie ma sie czego obawiąc... jak zajdzie taka konieczność to w nagorszym wypadku moze Pan negocjowac z komornikiem,..
 
W takim razie jestem spokojniejszy, będę spłacał zadłużenie w ratach. Dziękuję za pomoc, ewentualne inne odpowiedzi mile widziane.

Pozdrawiam :)
 
Drogi Panie Cypck .....Szanowna Pani Wago56, dłuznik jasno napisał, że chce spłacać przedmiotowe zadłużenie, ale nie ma możliwości wpłaty tych 30% na początek, a zatem na co sprawdzać przedawnienie? Wskazuje Pani że już nie raz na tym forum poruszane były kwestie windykacji, a m. in. też przedawnienia roszczenia, które nie sprawia że dług znika. Ponadto dalszy wywód dotyczący prokuratury itd też nie był potrzebny.
Wszystko co napisałam było potrzebne, firmy windykacyjne potwornie oszukują, zawyżają kwotę zadłużenia, naliczają odsetki z nieba, widać nie miał Pan bezpośrednio do czynienia z firmą windykacyjną i chwała Panu za to.
Ja niestety miałam, zawyżyli, kwotę mojego zadłużenia, wywarli na mnie taką presję jeśli chodzi o układ ratalny,że najpierw musiałam wpłacić 10.000 zł, a potem łaskawie rozłozyli mi dług na raty, jakby tego było mało mimo wpłacania systematycznie rat, wniesli pozew o zapłatę do e-sądu w Lublinie w którym także podali zawyżoną kwotę zadłużenia, kiedy zwróciłam uwage na to w Sądzie juz na rozprawie u mnie na miejscu, Sąd wysłal do nich zapytanie w tej sprawie i szybko F.W. pismem procesowym poprawili kwotę na mniejszą, w sądzie iusłyszałam, że mogłam nie podpisywać zobowiązania , nie wpłacać tak dużej kwoty bo Sąd rozłożył by mi to na mniejsze raty, że trzeba było przeczekać dwa miesiące i miałabym przedawnienie roszczeń.
I wniosłam przeciwko nim zawiadomienie o popełnieniu przestepstwa ( oszustwo), bo nie chodzi o to żeby nie spłacać długów tylko o to że Firmy Windykacyjne działają na granicy prawa czesto je przekraczając, chodzi o to żeby poprostu móc normalnie spłacac swoje długi a nie za pomocą zastraszania i oszukiwania.
 
no to skoro chodzi o normalne spłacanie długów, to nalezy wpłacać wg własnego uznania jakieś kwoty. FW proponują różne ugody, a jesli dłuznikowi nie odpowiada to co proponuje firma windykacyjna, to po prostu nie podpisuje ugody i płaci dalej wg wlasnego uznania. Jak sprawa trafia do Sądu, to wówczas kazda ze stron przedstawia swoje stanowisko...To że Pani coś przeżyła z FW to nie powód, aby skarżyć się na forum...Autor wątku nie sugerował, aby czekał na przedawnienie, chcial ogólnych informacji jak postąpić w tej sprawie, a zatem wywód z prokuraturą nie był w tej sytuacji konieczny...
 
Ale ja sie nie skarżę i mam wrażenie ,że albo Pan jest pracownikiem F.W. lub działa Pan na ich usługach. Chodzi o to, że te firmy muszą działać zgodnie z prawem, firmy windykacyjne nie wnoszą pozwu do normalnego Sądu tylko do e-sądu w Lublinie bo szybciej i taniej i licza na to,że jak dłuznik nie wniesie sprzeciwu to Sąd wyda nakaz i dłuznik musi płacic czesto kwoty i odsetki wziete z nieba, prokuratura i Sądy sa także dla nas , zwykłych dłuzników i smiertelników, którzy jesli czuja sie oszukani maja prawo sie bronić.
Wald3k zrobi Pan jak bedzie Pan uważał ale wpłata choćby jednego grosza do F.W. jest równoznaczna z uznaniem długu jaki podaje intrum oraz przerywa bieg przedawnienia, a jak znajdę przepis bo gdzieś mam to przedawnienie wynosi również dwa lata ale nie wiem dokładnie w jakich sytuacjach.
Pozdrawiam.
 
Ale czy Pani nie rozumiem, że dłuznik nie kwestionuje istnienia tego roszczenia i chce płacić tylko nie w takim systemie jaki zaproponowała FW? Ja nie kwestionuje, że kazda strona postępowania ma prawo się bronić. A to że pozew do EPu - po to zostało stworzone aby zmniejszyć koszty postepowań. Wpłata nie jest uznaniem roszczenia...
 
Powrót
Góra