natalie-s1959 napisał:
kolega mógłby dopytać i coś napisać na temat możliwego przedawnienia roszczenia o zapłatę.
Ależ droga koleżanko. Temat przedawnienia był już poruszony. Nie miałem potrzeby dopytywania się o nie, bo umiem czytać. Autorka wyraźnie napisała z jakiego okresu pochodzi dług już w swoim pierwszym poście. Gdyby tego nie zrobiła, oczywiście - jak zawsze - zapytałbym. Pomimo jasnej informacji, zapytał jednak inny użytkownik. Dostaliśmy odpowiedź potwierdzającą wcześniejsze informacje. Dług sprzed dwóch lat, więc nie ma mowy o przedawnieniu.
Moja porada miała służyć interesowi pytającej. Jak załatwić sprawę w najlepszy dla niej sposób. Tyle. Nie wiem czemu miały służyć wynurzenia koleżanki? Jak miały pomóc. Jak można było przewidzieć i jak się stało, jedynie skołowały zainteresowaną.
natalie-s1959 napisał:
Rozumiem nastawienie "antydłużnicze"
Cóż za popis logiki. Rozumiem, że wg. koleżanki słuszna krytyka w stosunku do ignorantów prowadzących niesłuszną walkę z jedną z bardziej pożytecznych branż w gospodarce, jest jakimś nastawieniem "antydłużniczym"? Czyli stwierdzenie, że zobowiązania należy regulować jest wg. logiki koleżanki przesycone nienawiścią do dłużników? A już szczególnym przejawem tejże nienawiści ma być poradzenie, by dłużnik załatwił sprawę w jak najmniej kosztowny dla niego sposób. Naprawdę warto zjeść dzisiaj tego tatara, normalnie koleżanki posty są mądre.
natalie-s1959 napisał:
Przecież adwokat nie odmawia "obsługi prawnej"
Czasem adwokat (ten etyczny) musi powiedzieć, że w tej sprawie należy się dogadać, walka nie ma sensu.
natalie-s1959 napisał:
mimo osobistej wysokomoralności!
Nie wiem dlaczego koleżanka tak mnie atakuje tą "moralnością". Przecież doradzając dogadanie się z windykatorem i załatwienie sprawy, nie powoływałem się na kwestie moralne. Zalecałem to wyłącznie z powodów pragmatycznych. Co w inny dzień na pewno by koleżanka zauważyła, wszak wskazywałem na konkretne konsekwencje finansowe rozwiązania przeciwnego. Nic nie było o tym, że długi należy płacić, bo tak jest słusznie. Było o tym, że polubownie jest taniej.
natalie-s1959 napisał:
To proszę wyrażać się precyzyjnie, bo wprowadza Pan w błąd - ewidentnie.
Wprowadzam w błąd? Przecież wskazałem obie alternatywne możliwości. Właśnie dla ścisłości, gdyż nie ma znaczenia dla samej sprawy, która z tych możliwości jest właściwa.
No tak, ale przy dzisiejszym funkcjonowaniu szarych komórek koleżanki, nawet kwestia przedawnienia nie została dla niej rozstrzygnięta.