Windykacja za studia i konsekwencje

  • Autor wątku Autor wątku masztan
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

masztan

Użytkownik
Dołączył
07.2007
Odpowiedzi
34
Witam,

Właśnie dostałem w tygodniu pismo od firmy windykacyjnej KGPN, że muszę zwrócić dług w wysokości 2745,84 (w tym odsetki) za nieopłacone czesne z mojej dawnej uczelni. Podali kwoty i daty (marzec, kwiecień i maj 2007). Czytałem już na temat, że taka sprawa ulega przedawnieniu po 3 latach. Tutaj minęło 6 lat od tamtych dat. Ale wchodząc na ich stronę można przeczytać coś takiego:

Pamiętaj Dłużniku, że nawet wniesienie przez Ciebie sprzeciwu od wydanego przez Sąd w Twojej sprawie nakazu zapłaty NIE OZNACZA, ŻE MASZ DŁUG "Z GŁOWY".
PAMIĘTAJ TAKŻE, ŻE WNIESIENIE SPRZECIWU OD NAKAZU ZAPŁATY MOŻE NIE UCHRONIĆ PRZED WPISANIEM TWOICH DANYCH DO DOSTĘPNEGO WIERZYCIELOWI REJESTRU DŁUŻNIKÓW!
DO DOSTĘPNYCH WIERZYCIELOM REJESTRÓW DŁUŻNIKÓW prowadzonych na podstawie ustawy z dnia 9 kwietnia 2010r. o udostępnianiu informacji gospodarczych i wymianie danych gospodarczych MOŻNA WPISAĆ TAKŻE DANE DŁUŻNIKA PRZEDAWNIONYCH ROSZCZEŃ.
Co więcej, jeśli przegrasz przed Sądem, Sąd może zasądzić od Ciebie koszty procesu, które w konsekwencji będziesz zobowiązany zwrócić Wierzycielowi.
Po złożeniu sprzeciwu od nakazu zapłaty, KGPN Sp. z o.o. nie negocjuje z Dłużnikiem ugodowych warunków spłat zobowiązań (nie umarza już żadnych odsetek, zasądzonych na jego rzecz kosztów...)

Czy w moim przypadku mogą mnie wpisać do krajowego rejestru długów?
 
W zasadzie czemu nie jak w KRD jest tak napisane, że długi przedawnione można zapisać. Szczerze, to dla mnie jest to kontrowersyjne. Jeżeli coś ulega przedawnieniu to w myśl tego już nie powinno być w jakis sposób brane pod uwagę. No cóż. Jedyne wyjście to takie, że jak okaże się, że Cie tam wpiszą to w pewnym momencie lepiej to spłacić a oni muszą w ciągu 14 dni usunąć ten zapis z KRD.
 
Mam właśnie przez to dylemat bo studia zacząłem w 2004 - październik. I teraz nie wiem, czy wobec mnie może być zastosowane przedawnienie 3 letnie?
 
masztan napisał:
Jeżeli coś ulega przedawnieniu to w myśl tego już nie powinno być w jakis sposób brane pod uwagę.

A dlaczego nie powinno być brane pod uwagę? Umówiłeś się z uczelnią że będziesz odpłatnie pobierał naukę, oni swojej części dotrzymali (mogłeś nie chodzić ale to ze swojej winy), to dlaczego Twój dług miałby zniknąć?
 
Dlatego, ze ja bylem nieswiadomy tych konsekwencji gdy dostalem wymowienie. W takiej sytuacji nikt nie pomyslal by wtedy, ze ucinajac studia (rok przed koncem z przyczyn prywatnych) beda tego konsekwencje. Gdyby uczelnia nie miala pronlemow z ilosvia studentow to by tego nie bylo. Czlowiek poprostu czuje pewna niesprawiedliwosc. Ale nie martw sie, zdecydowalem sie rozmawiac a nie czekac ns sad.
 
Powrót
Góra