Windykacja zadłużenia

  • Autor wątku Autor wątku mirab56
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

mirab56

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2012
Odpowiedzi
1
Witam Mam pytanie dotyczące rzekomo mojego zadłużenia wobec wydawnictwa READERS DIGEST . Od firmy windykacyjnej, której najprawdopodobniej przekazano tą sprawę otrzymałam w dniu 03.04.2012 r. zwykły nie polecony list że mam nieuregulowane zobowiązanie finansowe za zakupioną książkę. Sprawa ta jak wynika z otrzymanego listu dotyczy specyfikacji zadłużenia z 15-01-2003r., której wówczas kwota opiewała na 59,00 PLN. Obecnie firma windykacyjna żąda ode mnie zapłaty kwoty 127,19 PLN, gdzie 68,19 PLN to odsetki za okres 9-ciu lat. Minęło sporo czasu i w zasadzie przez taki okres nie przechowuje dowodów dokonanych wpłat, a jednocześnie zawsze na bieżąco regulowałam wszelkie należności wobec wydawnictwa.
Czy prawnie jest wyznaczony czas okres po którym następuje przedawnienie tego typu sprawy, a w zasadzie w jaki sposób po tylu latach jestem w stanie udowodnić, że w ogóle dokonywałam jakiegokolwiek zakupu, a jeżeli dokonałam, czy nie uiściłam należytej płatności. Chce również nadmienić, że przez te wszystkie minione 9 lat nie otrzymałam żadnej informacji odnośnie, że wobec wydawnictwa mam nieuregulowane zobowiązanie finansowe.
Bożena
 
Przedawnienie roszczenia po trzech latach, bardzo dużo informacji na ten temat znajduje się właśnie na wątku " windykacja"
 
Wyślij list polecony za potwierdzeniem odbioru. W liście napisz iż roszczenie w stosunku do Twojej osoby jest przedawnione i w przypadku jeżeli FW skieruje sprawę na drogę sądową podniesiesz zarzut przedawnienia roszczenia obciążając kosztami procesu powoda.
 
Witam,

dziś z samego świtu dostałam telefon od przemiłej pani z żądaniem natychmiastowego zapłacenia książki, którą przysłali mi rok temu, na którą pod presją faktycznie się zgodziłam , książka o zdrowiu wylądowała w biblioteczce mojego taty , zupełnie o niej zapomniałam, tak się akurat składa,że jestem aktualnie bez kasy, ale pani poinformowała mnie ,że definitywnie nie da się przełożyć terminu zapłaty do końca miesiąca i jeśli nie zapłacę tego do piątku to może mnie odwiedzić windykator terenowy, a wizyta taka do miłych nie należy jak zaznaczyła, zaznaczyła że narazie odmawiam zapłaty i gdybym się zdycydowała jednak zapłacic to mam zadzwonić, co czynić? nie chce się zapożyczać na jakąś bzdurną ksiażkę, której nawet nie chce posiadać. Czy faktycznie groąż mi jakieś poważne konsekwencje jeśli nie zapłacę tego do końca tygodnia? help
 
zdrowa napisał:
jeśli nie zapłacę tego do piątku to może mnie odwiedzić windykator terenowy, a wizyta taka do miłych nie należy jak zaznaczyła,
powiedz jej że windykatora oczywiście gorąco i serdecznie zapraszasz bo gość w dom bóg w dom ale nie wiesz jak będzie gdyż masz rottweilera i już się bydle kilka razy ze smyczy ci zerwało jak poczuło złego człowieka... :D

zasadnicze pytanie: czy jakoś mogą udowodnić ci, że cokolwiek otrzymałas?
 
:-D dobre ale ja serio się troche boję, udowodnić raczej mi nie mogą ,że faktycznie mam tą badziewną książkę o zdrowiu...
 
nic się nie bój, nikogo do domu wpuszczać nie musisz, pies w obronie własnej może sie urwać ze smyczy :) windykator to tak samo jak natretny wielbiciel, tylko o co innego mu chodzi. będziesz z takim rozmawiać jak nie masz o czym i nie chcesz? więc rozumiesz.

a jak ci nie mają jak udowodnić to i sąd ci niestraszny. relax girl :) pzdr
 
Niby tak , ale ja tą książkę mam i pewnie mają jakieś potwierdzenie jej wysyłki do mnie , czy też nagranie rozmowy ,że zgadzam się na jej wysyłkę, nie chce z nikim walczyć już moge to nawet zapłacic z cięzkim sercem, tylko w późniejszym terminie, a jak wpadnie jakiś windykator i jeszcze mi rodziców przestraszy to koniec świata
 
marian.pazdzioch napisał:
powiedz jej że windykatora oczywiście gorąco i serdecznie zapraszasz bo gość w dom bóg w dom ale nie wiesz jak będzie gdyż masz rottweilera i już się bydle kilka razy ze smyczy ci zerwało jak poczuło złego człowieka... :D

zasadnicze pytanie: czy jakoś mogą udowodnić ci, że cokolwiek otrzymałas?

Marian, takie rady to ..... zamawiając książkę jak mniemam kolejną , bo tak to działa widnieje w komputerze jak pieprzyk na pośladku, mają dokumentację i nie odpuszczą nim nie ściągną należności. Zastanawiam się ,dlaczego nie zapłaciła gdy ją dostała? jeśli po otrzymaniu przesyłki okazało się ,że nie spełnia jej oczekiwań ,miała 10 dni na zwrot... minęło tyle lat, sadziła ,ze uniknie pokrycia kosztów?BŁĄD. Lepiej niech pożyczy i przeleje kasę.Wielu by tak chciało lecz dziewczynę nie stać na takich prawników jakich posiada wydawnictwo:razz:
 
zdrowa napisał:
:-D dobre ale ja serio się troche boję, udowodnić raczej mi nie mogą ,że faktycznie mam tą badziewną książkę o zdrowiu...[/QUO

Udowodnią bądź pewna :)
 
BlackDevil napisał:
porównanie zwala z nóg



a no właśnie, niech no udowodnią najpierw Tobie że ją zamawiałaś, bo pamięć ludzka jest ulotna

Napisałam tak , bo byłam w podobnej sytuacji, tylko ,że nie czekałam lata , bo świadomie zamawiałam książki jak ona, nie kombinowałam , po prostu ,po upomnieniu zapłaciłam . Kłopot z głowy.:)
 
oj wesoła, ty już się może za nich nie wypowiadaj.
mają zamówienie, potwierdzenie odbioru itp - mozliwe że udowodnią. nie mają nic z takowych rzeczy - nie udowodnią
 
marian.pazdzioch napisał:
oj wesoła, ty już się może za nich nie wypowiadaj.
mają zamówienie, potwierdzenie odbioru itp - mozliwe że udowodnią. nie mają nic z takowych rzeczy - nie udowodnią

jasne może udowodnią ,może nie, ot i mamy jasność, niech czeka :ok:
 
Powrót
Góra