windykacja

  • Autor wątku Autor wątku mariosz
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

mariosz

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2010
Odpowiedzi
16
Witam
Koledzy mam pytanie.

Firma Getbak przysłała mi wezwanie do zapłaty za niezapłaconą fakturę telefoniczną, lub jej część.

W grudniu udałem się pewnego salonu zapytać o warunki przedłużenia umowy telefonicznej, przeniesienia numeru. Kiedyś byłem ich klientem.
W podesłanych papierach pisze że właśnie w grudniu przekazali sprawę firmie windykacyjnej. Rozumiem że po 6 latach przypomnieli sobie o mnie.
Nie buntowałbym się z zapłatą gdyby nie fakt że jest to niby zaległość z 2012 roku.

Co mogę z tym zrobić? uważam że to już bardziej jakieś wyłudzanie pieniędzy.

Sprawa nie ulega np przedawnieniu?

Po kontakcie z *** dowiedziałem się że później możemy spotkać się w sądzie.

Będę wdzięczny za pomoc.
Mariusz

moderacja
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
A czy jeśli byłaby wcześniej jakaś sprawa w sądzie czy coś związane z komornikiem to ja o tym wiedziałbym lub powinienem wiedzieć?
Ja tą sprawą jestem zaskoczony ponieważ żadnych ponagleń do zapłaty z sieci nigdy nie dostałem.
 
Mogli założyć sprawę w e-sądzie. Mieszkasz cały czas pod tym samym adresem? Bo często ludzie dowiadują się o sprawie, jak już mają komornika, bo wszelkie pisma z sądu przychodziły na nieaktualny adres.
 
Po kontakcie z Getbak dowiedziałem się że później możemy spotkać się w sądzie.
W znakomitej większości możliwych scenariuszy dobrze na tym wyjdziesz. Operator raczej Twój aktualny adres ma, więc gdyby pozwał, to byś wiedział, GetBack ma w zwyczaju co prawda pozywać "na berdyczów", ale w takim scenariuszu byłby to pierwszy pozew, więc podniesiesz przedawnienie.
 
Tak mieszkam cały czas pod tym samym adresem.
Co do operatora, to obudził się moim zdaniem po mojej grudniowej wizycie w placówce.
I mają mój adres, bo dzwoniłem do windykacji operatora - i proces weryfikacji potwierdził moje dane.
 
No to przedawnione, jeśli jest tak jak opisujesz.
 
Witam ponownie.
Sprawa powraca.
Dzwonił przed chwilą do mnie pan z getback-u dzień przed terminem płatności i pytał się czy będę regulował zadłużenie, informował że rozmowa jest nagrywana, ja stwierdziłem ze sprawa przedawniona i nie będę płacił, chciał ode mnie w tym celu postanowienia z sądu że sprawa jest przedawniona.
Powiedziałem ostatecznie że nie będę płacił - dostałem tylko odpowiedź ze sprawa idzie do sądu i komornika.
mam się bać?
Nie wiem co myśleć, ewentualnie jakim przepisem o przedawnieniu się podeprzeć?
Proszę o info.
 
Nic się nie bać, ale przygotować się na nękanie telefoniczne z windykacji. Nie rozmawiać, blokować numery, nie podawać danych, nie identyfikować się.

Czekać na pismo z sądu i jeśli będzie to w odpowiedzi odrzucić zarzuty w całości, a na sprawie podnieść zarzut przedawnienia - nie w pierwszym piśmie.
 
mariosz napisał:
dostałem tylko odpowiedź ze sprawa idzie do sądu i komornika.
jeżeli faktycznie jest tak jak pisałeś, że zaległość jest z 2012 r - to wierzytelność uległa przedawnieniu w zw. z art 118 kc. przy założeniu, że nie było żadnych innych ruchów przed sądem,
 
Nigdy nic się nie działo, nawet od opera nie dostałem informacji że coś im zalegam.
Pierwszy raz dowiedziałem się 31-01-2018 gdy dostałem pismo z getback-u.
 
Czekać na pismo z sądu i jeśli będzie to w odpowiedzi odrzucić zarzuty w całości, a na sprawie podnieść zarzut przedawnienia - nie w pierwszym piśmie.
Co mam rozumieć przez stwierdzenie "nie w pierwszym piśmie" - nigdy nie byłem w sądzie więc proszę wybaczyć moją niewiedzę.
 
mariosz napisał:
Co mam rozumieć przez stwierdzenie "nie w pierwszym piśmie"
to znaczy, aby ptaszyna się nie spłoszyła i nie cofnęła pozwu,
 
Dzień Dobry
Chciałabym prosić o wskazówki jak reagować na pisma i smsy z Getbanku. Mam postanowienie Sądu o umorzeniu postępowania w sprawie kredytu z powództwa banku,
postanowienie prawomocne z 2011. Teraz zaczęły przychodzić pisma z getbanku. Mailowo wysłałam postanowienie do Get, ale się okazuje, że ich to nie interesuje. Czekam na pismo z Sądu (uzasadnienie orzeczenia). Czy mam jakoś odnosić się do ich pism?

Z góry dziękuję za jakiekolwiek informacje
 
Umorzeniu? A nie oddaleniu powództwa? Co dokładnie jest w postawnowieniu? Bo od tego zależy co dalej robić...
 
Sąd umorzył, a nie komornik? No to cofnęli pozew. Pewnie Cię pozwali, a Ty składałaś sprzeciw. Oni na to cofnęli pozew. Jeśli tak było, to

Mailowo wysłałam postanowienie do Get, ale się okazuje, że ich to nie interesuje.
I słusznie, co ich to obchodzi.
 
Sąd umorzył, ponieważ udawadniałam bankowi, że nie dopełnili procedur (nie informowali mnie jako żyranta o min. o tym, że nie są spłacane raty przez głównego kredytobiorcę). Dostałam pierwszą informację od Getbanku (za potwierdzeniem odbioru z mojej strony), że odkupili zadłużenie i chcą, żebym je spłacała. Nie wiem, co mam robić, czy odpowiadać na ich pisma, czy czekać
 
Na co bank cofnął pozew bez zrzeczenia się roszczenia i zapewne sprzedał go do GetBack.

Pytanie jest takie, czy chcesz to zapłacić. Jeśli tak, no to nie ma o czym z nimi gadać, tylko wykonać przelew. A jeżeli nie, to też nie ma o czym z nimi gadać, tylko czekać na pozew. I udowodnić to samo, co bankowi.

Tylko tym razem wyraźnie zaznaczyć, że nie zgadzasz się na cofnięcie pozwu bez zrzeczenia się roszczenia.
 
Nie mogę tego spłacić (tj. 36 tysięcy), zwyczajnie mnie na to stać. Proszę mi powiedzieć, czy mam utrzymywać jakąkolwiek korespondencję z nimi (mailową, telefoniczną, jakąkolwiek), czy to coś może zmienić?, czy lepiej nic nie robić i czekać na wezwanie z Sądu?
 
Powrót
Góra