Windykator wyzywa dłużnika przez megafon

  • Autor wątku Autor wątku Farmboy
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Zalogowałem się na tym forum bo przeczytałem kilka ciekawych wątków, jako osoba nowa mam ogromne przeczucie że np. w tym wątku forumowicze zwyczajnie nabijają posty... bez żadnej merytorycznej odpowiedzi, żenada...
- po pierwsze macie pewność że dług jest prawdziwy nie wyssany z palca?
- przedawniony?
- a może odkupiła go jakaś firma a autor nie podpisał ugody?
Sama treść postu autora to czysty stalking! żywcem narusza dobre imię osoby naraża go na szydercze spojrzenia wytykanie palcami, a jak np osoba pokrzywdzona z tego powodu np dozna uszczerbku na zdrowiu nie wiem np dostanie zawału? to też jest oki? nikt nie oprócz komornika z prawomocnym nakazem czy jak to sie tam zwie nie może nas odwiedzać itp.! Zgłosić organom ścigania żadać odszkodowania.
 
@loco1 a jakieś argumenty, kc itp?. autor wyraznie napisał "miejscowośći" czyli tak jak zapewne wywnioskował też Syphar zapewne chodzi o małe zaludnienie gdzie wszyscy sie znają. Co do zasady spłaty "realnych długów" to oczywiście trza spłacać
 
Farmboy napisał:
Mówił o nieuczciwości, ostrzegał sąsiadów przed nieuczciwą osobą, mówił o kwocie i okresie czasu. ...
To już można uznać za naruszenie dóbr osobistych i zapewne zakwalifikować jako zniesławienie.
 
loco1 napisał:
Na głupoty? Szkoda czasu...

Sa tu jacyś admini? - serio pytam ? macie dobre pozycjonowanie zagladają tu ludzie serio szukający pomocy, żywcem sianie dezinformacji :(
 
@faflak to polecam poczytać trochę więcej. Bo to, czy dług jest przedawniony, ani czy w ogóle istnieje nie ma szczególnego znaczenia w kwestii oferowania sprzedaży wierzytelności - a jeśli windykator nie był kompletnym amatorem, to prawdopodobnie to właśnie miał na myśli.

To, o czym pisze @LeszsekS z pewnością dałoby się zakwalifikować, ale doświadczenie wskazuje, że to raczej wyolbrzymianie sprawy przez dłużnika. Choć jeśli tak było to oczywiście jak najbardziej można to kwalifikować jako zniesławienie.

Więc najprościej podsumować:
Oferowanie do sprzedaży wierzytelności jest jak najbardziej legalne. Zniesławianie nie. Niedozwolony zakres przetwarzania danych osobowych też legalny nie jest. A jak było w tym wypadku - poczekajmy na autora.
 
Syphar napisał:
@faflak to polecam poczytać trochę więcej. Bo to, czy dług jest przedawniony, ani czy w ogóle istnieje nie ma szczególnego znaczenia w kwestii oferowania sprzedaży wierzytelności - a jeśli windykator nie był kompletnym amatorem, to prawdopodobnie to właśnie miał na myśli.
nie oszukujmy się gdyby społeczeństwo było bardziej świadome swoich praw a pseudo windykatorzy i fundusze sekurytyzacyjene nie stosowały takich metod jakie stosuja to zwyczajnie 3/4 spraw nie miały by racji bytu. A tak "dzień dobry tu firma ..... my w sprawie dlugu wobec.... dogadamy sie czy mamy przyjechać do pana domu pracy rodziny" na to nakaz z E-sądu, a może nie będzie sprzeciwu i klepnięte $$ leci :) Albo jeszcze lepiej kowalski podpisze ugodę czyt: uzna dług i też $$ leci :) Na tym to polega.
A przecież gdy już bank odsprzeda rzekomy dług to wystarczy tylko czekać, nic nie podpisywać, odbierać pocztę, wnieść sprzeciw i w zasadzie na tym koniec po sprawie oni nie są bankami nie mają takich praw jak banki. Co do profesjonalności windykatorów proponuje na ***mod***
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
To, że ich profesjonalność jest niska i nawet skłonny jestem się zgodzić, że 3/4 długów w sądzie pada jak muchy, bo wiele sekukuryku nawet cesji porządnie nie umie zrobić, nie zmienia faktu, że jednak w znakomitej większości, te długi istnieją i są rzeczywiste, a tylko przez ich brak profesjonalizmu przegrywają sprawy. Ale też nie demonizuj, takich rzeczy:
A tak "dzień dobry tu firma ..... my w sprawie dlugu wobec.... dogadamy sie czy mamy przyjechać do pana domu pracy rodziny" na to nakaz z E-sądu, a może nie będzie sprzeciwu i klepnięte $$ leci
nie robią, bo by dawno zbankrutowali, na takie dictum nikt przecież nie zapłaci. Ale sam nakaz owszem, komornik i dzialają.
 
Powrót
Góra