M
mpn103
Stały bywalec
- Dołączył
- 12.2016
- Odpowiedzi
- 914
- Autor Autor
- #21
A co zrobić z ***?
Grożą wpisem tu i tam...
Grożą wpisem tu i tam...
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Podążaj za instrukcjami wyświetlonymi na poniższym wideo, aby zainstalować aplikację internetową na Twoim urządzeniu.
Uwaga: Ta opcja może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach internetowych.
Zaprzecz, że kiedykolwiek zawierałeś powyższą umowę z *** i absolutnie nie idź na rozprawę (ja swoim klientom ZAKAZUJĘ przychodzenia na rozprawy pod rygorem wypowiedzenia pełnomocnictwa - dlaczego? bo mogą coś chlapnąć)Pozwany w dniu 2016-02-11 zawarł ze spółką ***. z siedzibą w Warszawie (dalej:
„Pożyczkodawca”) Umowę Pożyczki Odnawialnej *** (dalej: „Umowa
ramowa”) za pośrednictwem pośrednika kredytowego. Pośrednik kredytowy działał w imieniu i na
rzecz ***sp. z o.o. na podstawie udzielonego pełnomocnictwa. Zgodnie z procedurą
związaną z udzielaniem przez *** sp. z o.o. pożyczek zawieranych przy udziale pośrednika
kredytowego, każdy klient zobowiązany jest w pierwszej kolejności do złożenia stosownego Wniosku
o pożyczkę (dalej „Wniosek”). Przedmiotowy Wniosek został złożony przez Pozwanego w dniu 2016-
02-11 . We wniosku każdy klient zobowiązany jest wskazać między innymi niezbędne dane osobowe
oraz kwotę i okres spłaty pożyczki.
Prawdaostrowska.wisia napisał:Jeśli zobowiązanie należy się wierzycielowi zgodnie z prawem, to nie warto unikać jego spłaty
Fałsz… nie warto też unikać kontaktu z firmą windykacyjną
Bardzo Fałsz, praktycznie w 100% przypadków okradają potencjalnych dłużnikówWarunki ich ugód są często bardzo na rękę dla zadłużonych.
Polecam tekst z ich strony o tym, co można zrobić kiedy ma się dług: …
Zgadza się, problem w tym, że spoglądając na wątki na forum, praktycznie nigdy się mu nie należy w wypadku funduszy sekurytyzacyjnych. A przynajmniej nie robią nic, by rzekomego dłużnika przekonać, że im się należy. Ile spraw sądowych można byłoby uniknąć wysyłając dłużnikowi choćby i na maila, choćby i skany - dokumentów potwierdzających istnienie zobowiązania, jego wymagalność, jego przejście na nowego wierzyciela (umowa cesji kompletna, a nie "wyciąg z załącznika, z którego nic nie wynika").Jeśli zobowiązanie należy się wierzycielowi zgodnie z prawem, to nie warto unikać jego spłaty
A tu się zgodzę. Należy natychmiast zażądać dowodów i odmówić uznania długu oraz spłaty choćby złotówki, dopóki owych dowodów nie przedstawią.nie warto też unikać kontaktu z firmą windykacyjną
Pokaż mi jedną, wystarczy jedna, ugodę, w której taki wierzyciel dobrowolnie ograniczył swoje roszczenie (dodajmy, że wymagalne, kupione, rzeczywiste) w zakresie odsetek do ich nieprzedawnionej części. Ja jeszcze nie widziałem. Co więc w tym na rękę?Warunki ich ugód są często bardzo na rękę dla zadłużonych.
Syphar napisał:A tu się zgodzę. Należy natychmiast zażądać dowodów i odmówić uznania długu oraz spłaty choćby złotówki, dopóki owych dowodów nie przedstawią.
Wiem. I wtedy kazać im "sobie pójść" - bo żadnego długu nie ma, a jak jest to udowodnić. I koniec.Jeśli poprosisz ich o jakiekolwiek dowody, przecież wiesz, że Cie wyśmieją i jednego kwitka nie dostaniesz. Dostaniesz tylko ich papier toaletowy.
zaczekaj aż wyrok się uprawomocni, a ptaszysko przegoń,mpn103 napisał:Tylko co zrobimy teraz z ptaszkiem?