Robilee napisał:
Naprawdę czasem warto odpuścić
Nie lej wody na młyn

To pożywka dla niedoszłych oszustów.
Robilee napisał:
Nie mówiąc już o tym, że ta zapłata się po prostu należy wierzycielowi jak psu kość.
Może się należy, a może nie. Zresztą taki wierzyciel... Śmieszny podmiot, który biznes chce zrobić. Biznes niestety realny i nieśmieszny dla tych, na których są kwity.
Ireckim napisał:
i przed chwila wlasnie skonczylem rozmawiac z pania z windykacji ktora zapewnila mnie ze ze przy splacie w ratach odsetki zostana zablokowana i bede mial do splaty kwote tylko i wylacznie ta ktora widnieje na wezwaniu....
Masz to na piśmie? Jeżeli nie, to równie dobrze mogła cię zapewnić że przeżyjesz z nią niezapomnianą noc.
Ireckim napisał:
a czy ktos z was tu obecnych moze potwierdzic kompetencje tejze firmy?zna ja ktos z was?czy aby napewno nie sa to oszusci lub naciagacze?nie moge znalezc nic na ich temat w google oprucz ich strony internetowej...
Firma realna, chociaż śmieszna. Tyle że jak ma kwity umocowane prawnie, to dla człowieka z kwitów już śmieszne to nie jest. Z tego co słyszałam opinie, to prezeska tej firmy co się na pisemkach podpisuje sprawia wrażenie kompletnej wieśniary.
ferdek125 napisał:
Czy firemka windykacyjna ma prawo powoływać się na nakaz zapłaty i klauzulę wykonalności wystawioną na PKP????
Może powołać się nawet na dekret Putina. Z tym że zanim złoży wniosek do komornika, to klauzulę musi uzyskać na siebie. Jeśli klauzula jest już nadana, to kwestia przepisania jest zwykłą formalnością.
Ireckim napisał:
przepraszam ale ja juz zupelnie teraz sie pogubilem....czyli konkretnie na jakiej podstawie moglbym wzniesc sprzeciw i jak sie do tego zabrac?..
Ustal w sądzie na jaki adres poszedł nakaz. Jeżeli na aktualny wówczas, to negocjuj z panienką. Jeśli był błędny adres, to sprawdź jakie są dowody w sprawie i czy aby nie było już wówczas przedawnienia. Wtedy można mysleć co dalej.