winykacja biletu kredytowego po 12latach!!!prosze o pomoc.

  • Autor wątku Autor wątku Ireckim
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
haa haa wnioski są następujące

- trza zapłacić
lub
- można spróbować złożyć wniosek o przywrócenie terminów, sprzeciw /jeśli sa podstawy/
 
witam ponownie.wlasnie mialem dzwonic do firmy widykacyjnej w celu dobrowolnego poddania sie karze ale widze ze pojawilo sie jakies male swiatelko w tunelu....o jakie podstawy do zlozenia takiego wniosku chodzi chodzi?
 
Jeżeli w momencie wniesienia powództwa w 2002 nie było przedawnione, to nie ma sensu się plątać bo i tak nic z tego nie wyjdzie. Chyba że nie ma w aktach oryginałów, nie było prawidłowego doręczenia to może może...
 
rozumiem.czyli najlepiej bedzie jak najszybciej poddac sie karze i zapobiec wzrastaniu odsetek....zastanawiam sie jak to jest z placeniem w ratach,czy odsetki nadal rosna??...
 
amelia2013 napisał:
Warto szukać... Kwestia czy się opłaca skórka za wyprawkę.
Daj już spokój. Kolega już by załatwił sprawę (oddał kasę) i od jutra zaczął zapominać a Ty swoje. Naprawdę czasem warto odpuścić. Nie mówiąc już o tym, że ta zapłata się po prostu należy wierzycielowi jak psu kość.
 
rozumiem,przychylam sie ku temu zeby zaplacic dlug i przed chwila wlasnie skonczylem rozmawiac z pania z windykacji ktora zapewnila mnie ze ze przy splacie w ratach odsetki zostana zablokowana i bede mial do splaty kwote tylko i wylacznie ta ktora widnieje na wezwaniu....
 
a czy ktos z was tu obecnych moze potwierdzic kompetencje tejze firmy?zna ja ktos z was?czy aby napewno nie sa to oszusci lub naciagacze?nie moge znalezc nic na ich temat w google oprucz ich strony internetowej...
 
Ireckim napisał:
rozumiem,przychylam sie ku temu zeby zaplacic dlug i przed chwila wlasnie skonczylem rozmawiac z pania z windykacji ktora zapewnila mnie ze ze przy splacie w ratach odsetki zostana zablokowana i bede mial do splaty kwote tylko i wylacznie ta ktora widnieje na wezwaniu....


Haa haa a masz to na piśmie czy panienka z okienka tak Ci w rozmowie powiedziała???? :winko: Nie bądź "źźźździwiony" potem.... :evil:

Amelka ma racje - postępowanie upominawcze - zawsze można spojrzeć gdzie doręczone i czy jest jakikolwiek dokument potwierdzający spłatę. Jeśli nie ma zawsze można wnieść o przywrócenie terminów i złożyć sprzeciw. Dlatego tez napisałem jeśli są podstawy.

Robilee napisał:

A tu zadam dodatkowe pytanie. Akurat tego nie wiem a nie mam czasu się wgryzać w temat.

Czy firemka windykacyjna ma prawo powoływać się na nakaz zapłaty i klauzulę wykonalności wystawioną na PKP????
Wiadomo może kupić wierzytelność /prawo do niej odsetek itp/ ale nie prawo do nakazu.
Jak więc może pójść do komornika i zażądać zapłaty.
Wg mnie jako wierzyciel nie ale jako zleceniobiorca tak.
Więc pytanie czy firemka jest właścicielem wierzytelności czy windykuje na zlecenie???
 
Ostatnia edycja:
przepraszam ale ja juz zupelnie teraz sie pogubilem....czyli konkretnie na jakiej podstawie moglbym wzniesc sprzeciw i jak sie do tego zabrac?..
 
Ireckim napisał:
przepraszam ale ja juz zupelnie teraz sie pogubilem....czyli konkretnie na jakiej podstawie moglbym wzniesc sprzeciw i jak sie do tego zabrac?..

Masz dwie możliwości :
- zapłacić i mieć spokój święty /tylko to co powiedziała Ci panienka z okienka nie jest potwierdzone na piśmie więc odsetki cały czas lecą../

- złożyć sprzeciw możesz pod warunkiem złego doręczenia nakazu przy spełnieniu warunku braku istnienia wierzytelności np. brak dokumentów w sprawie np "mandatu" przez Ciebie podpisanego. Ale tu jest więcej zabawy. /poczytaj inne posty/

A pytanie do Robille to dyskusja akademicka.
Czy firemka windykacyjna podaje się za wierzyciela czy działa na zlecenie PKP. Jeśli na zlecenie to może korzystać z nakazu i nim straszyć. Jeśli kupiła dług to pytanie czy może takim nakazem się posługiwać?? Na pewno jako udokumentowaniem wierzytelności ale czy może go w swoim imieniu złożyć do komornika???
 
Robilee napisał:
Naprawdę czasem warto odpuścić
Nie lej wody na młyn :) To pożywka dla niedoszłych oszustów.
Robilee napisał:
Nie mówiąc już o tym, że ta zapłata się po prostu należy wierzycielowi jak psu kość.
Może się należy, a może nie. Zresztą taki wierzyciel... Śmieszny podmiot, który biznes chce zrobić. Biznes niestety realny i nieśmieszny dla tych, na których są kwity.
Ireckim napisał:
i przed chwila wlasnie skonczylem rozmawiac z pania z windykacji ktora zapewnila mnie ze ze przy splacie w ratach odsetki zostana zablokowana i bede mial do splaty kwote tylko i wylacznie ta ktora widnieje na wezwaniu....
Masz to na piśmie? Jeżeli nie, to równie dobrze mogła cię zapewnić że przeżyjesz z nią niezapomnianą noc.
Ireckim napisał:
a czy ktos z was tu obecnych moze potwierdzic kompetencje tejze firmy?zna ja ktos z was?czy aby napewno nie sa to oszusci lub naciagacze?nie moge znalezc nic na ich temat w google oprucz ich strony internetowej...
Firma realna, chociaż śmieszna. Tyle że jak ma kwity umocowane prawnie, to dla człowieka z kwitów już śmieszne to nie jest. Z tego co słyszałam opinie, to prezeska tej firmy co się na pisemkach podpisuje sprawia wrażenie kompletnej wieśniary.
ferdek125 napisał:
Czy firemka windykacyjna ma prawo powoływać się na nakaz zapłaty i klauzulę wykonalności wystawioną na PKP????
Może powołać się nawet na dekret Putina. Z tym że zanim złoży wniosek do komornika, to klauzulę musi uzyskać na siebie. Jeśli klauzula jest już nadana, to kwestia przepisania jest zwykłą formalnością.
Ireckim napisał:
przepraszam ale ja juz zupelnie teraz sie pogubilem....czyli konkretnie na jakiej podstawie moglbym wzniesc sprzeciw i jak sie do tego zabrac?..
Ustal w sądzie na jaki adres poszedł nakaz. Jeżeli na aktualny wówczas, to negocjuj z panienką. Jeśli był błędny adres, to sprawdź jakie są dowody w sprawie i czy aby nie było już wówczas przedawnienia. Wtedy można mysleć co dalej.
 
poszedlem za rada ferdek125 i zadzwonilem do pani z firmy z prosba o wystawienie na pismie oswiadczenia odnosnie tych odsetek.powiedziala ze nie ma problemu i ze jutro napisze i przesle mi na maila wraz z pieczatkami podpisami itd. mam nadzieje ze to wystarczy by zatrzymac narastanie odsetek....
 
Ireckim napisał:
przepraszam ale ja juz zupelnie teraz sie pogubilem....czyli konkretnie na jakiej podstawie moglbym wzniesc sprzeciw i jak sie do tego zabrac?..
Daj sobie spokój. Koledzy teoretyzują.
ferdek125 napisał:
Czy firemka windykacyjna ma prawo powoływać się na nakaz zapłaty i klauzulę wykonalności wystawioną na PKP????
Oczywiście. I skończ już z tą "firemką", to forum prawne, nie zebranie półgłówków.
ferdek125 napisał:
Wiadomo może kupić wierzytelność /prawo do niej odsetek itp/ ale nie prawo do nakazu.
Nie ma czegoś takiego jak "prawo do nakazu". Nakaz zapłaty to orzeczenie sądu potwierdzające wierzytelność.
ferdek125 napisał:
Jak więc może pójść do komornika i zażądać zapłaty.
Wcześniej musi wystąpić o klauzulę wykonalności na podstawie art. 788 kpc (zmiana wierzyciela). Nie, nic nie kombinuj. Klauzula wykonalności nie kształtuje prawa (nie od treści klauzuli wykonalności zależy kto jest wierzycielem a kto dłużnikiem). Ona jedynie uprawnia konkretne osoby do prowadzenia postępowania egzekucyjnego.
Zapamiętaj raz na zawsze, że zmiana po stronie wierzyciela wynika z samej cesji i nie zależy ani od rozmaitych, kolejnych klauzul wykonalności, ani od zawiadomień o zawarciu umowy.
ferdek125 napisał:
Więc pytanie czy firemka jest właścicielem wierzytelności czy windykuje na zlecenie???
???
 
Ireckim napisał:
powiedziala ze nie ma problemu i ze jutro napisze i przesle mi na maila wraz z pieczatkami podpisami itd. mam nadzieje ze to wystarczy by zatrzymac narastanie odsetek....
Na piśmie, w kopercie listownie do domu. Masz mieć papier, a nie mail. Czy pieniądze też zgodziłbyś się otrzymać zeskanowane w mailu?

PS. Pomijam kwestie emaili z kwalifikowanym podpisem cyfrowym, bowiem w tej sprawie to nie ta bajka.
 
amelia2013 napisał:
Na piśmie, w kopercie listownie do domu. Masz mieć papier, a nie mail. Czy pieniądze też zgodziłbyś się otrzymać zeskanowane w mailu?
Weź jeszcze od nich oświadczenie złożone przed Prezydentem RP i Marszałkami Obu Izb. Ferdek i Amelia w jednym wątku to tragedia. Uciekam.
 
Powrót
Góra