Wizyta u lekarza poza Zakładem karnym

  • Autor wątku Autor wątku Pop91
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Pop91 napisał:

Naprawdę? A grzeczniej się nie da?
A może coś merytorycznie? Zamiast wieszać psy na lekarzach, którzy nierzadko ratują życie bandytom?
 
Nie mozna dyskredytowac lekarzy pracujacych w ZK to ze tam pracują nie znaczy ze są gorsi.A ze odbywanie kary pozbawienia wolnosci wiąze sie z pewnymi niedogodnosciami związanymi np z leczeniem na wolnosci to juz nie ich wina.
 
Autorka wyraźnie napisała, że leczenie ma być pretekstem do uzyskania przepustki i mąż właśnie dlatego odmówił leczenia. Żadna odpowiedź jej nie usatysfakcjonuje bo jest nie po jej myśli.
 
Otóż nie wielcy znawcy prawa!
Przepustka okolicznościowa służy właśnie do wyjatkowych okoliczności takich jak pogrzeb,wizyta u ciężko chorej osoby lub wizyta u lekarza. Przepustka została przyznana. Więc badania u " normalnego " lekarza będą więc mąż będzie miał konkretne badania że schorzenie ma i trzeba operować na wolności.
Tak się wszyscy świetnie znacie🖕
 
Jak można mieć zaufanie i twierdzić że jest kompetentny jak na 1 wizycie lekarskiej twierdzi że mąż jest zdrowy po skardze meza na 2 wizycie cudownym trafem zobaczył że faktycznie przepuklina jest.
W opini kłamie że badania mężowi robił A żadnego badania nie robił w książeczkę zdrowia wpisuje że jest przepuklina kresy bialej i pepkowa że do operacji A w opini pisze że schorzenia nie ma ?
No sorry ale ja kretynka nie jestem żeby twierdzić że to jakiś konowal i klamca.
 
Ja też bym nie ufała tamtejszym lekarzom, mojego kolegę z zapaleniem płuc leczyli witaminą c. Prawie się przekręcił. Dopiero w stanie krytycznym zapewnili mu jako taką pomoc medyczną, ale presję wywarła na nich jego żona. Po telefonie od jednego ze współwięźniów męża, który poinformował ją o jego stanie zdrowia, rozkręciła awanturę. Obecnie jest po raz drugi hospitalizowany ponieważ za pierwszym razem nie wyleczyli tego do końca.
 
Powrót
Góra