Wizyta w Ausländerbehörde-niemieckie obywatelstwo

  • Autor wątku Autor wątku Klaus_Kiel
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

Klaus_Kiel

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2014
Odpowiedzi
12
Witam, prosze o wsparcie
Sprawa dotyczy wystapienia o niemieckie obywatelstwo mojej mamy w Ausländerbehörde w Kiel.
Zameldowalem mame w Rathausie i udalem sie do w.w. urzedu w celu zlozenia wniosku.
Mama(rocznik 1950) diedziczy obywatelstwo po swoim ojcu Niemcu,( urodzonym w Hindenburgu\Zabrzu, 1929), ktory w 1991 przesiedlil sie do Niemiec i pozostal tam do smierci.W ausländerbehörde przedstawilem
1. metryke urodzenia dziadka,2.metryke slubu dziadka i babci oraz 3.akt urodzenia mamy.(akty tlumaczone)
Ku mojejemu zdziwieniu urzednik odrzucil metryki i zazadal niemieckich. Po 15 min prob perswazji i tumaczen ze administracja polska nie wydaje niemieckich dokumentow poproszono mnie bym opuscil urzad.
NIe wiem juz czy moje przekonania sa niewlasciwe co do sposobu zalatwienia tej sprawy, czy urzednik byl malo kompetentny?
Jesli mam racje, czy ktos ma do tego jakas podstawe prawna? Z gory dziekuje.
 
ktory w 1991 przesiedlil sie do Niemiec i pozostal tam do smierci.
Skoro ojciec zmarł w Niemczech to otrzymasz od kiedy do kiedy mieszkał pod danym adresem i akt zgonu wszystko w języku Niemieckim w Niemczech składamy papiery tłumaczone.
 
Marian, co ma akt zgonu dziadka do obywatelstwa matki? Ona musi udowodnic, ze odziedziczyla obywatelstwa w momencie swojego urodzenia a nie jego zgonu.

@KlausKiel: oczywiscie ze polskie USC wydaja na zyczenie fotokopie z oryginalnych niemieckich ksieg USC: sam mam takie ktore przeslano mi poczta na zyczenie zaledwie rok temu, i to uwierzytelnione. Jesli nie bede chcieli uwierzytelnic, to niech ci wydadza przynajmniej zwykla kopie, do tego zalaczysz polski akt urodzenia na formularzu miedzynarodowym (ktory jest m.in. w j. niemieckim), tam bedzie tem sam numer pierwotnego wpisu do akt USC typu nr 45/1929, wiec nie bedzie mozna kwestionowac autentycznosci tej kopii
 
Mama(rocznik 1950) diedziczy obywatelstwo po swoim ojcu Niemcu,( urodzonym w Hindenburgu\Zabrzu, 1929), ktory w 1991 przesiedlil sie do Niemiec
Pogodniak
Córka ma prawo dziedziczyć obywatelstwo po ojcu niemcu który zmarł i mieszkał w niemczech dlatego w biurze meldunkowym otrzyma te dokumenty
Marian, co ma akt zgonu dziadka do obywatelstwa matki
O dziadku nie wspominałem
 
Po pierwsze nie wymyslaj nieistniejacych przepisow, bo obywatelstwa nie dziedziczy sie po osobie, ktora "zmarla" czy "mieszkala w Niemczech", a tylko i wylacznie po rodzicu, ktory w momencie twojego urodzenia byl obywatelem niemieckim.

Po drugie przeczytaj uwaznie jego post: pisze o swojej mamie i jej ojcu, czyli dla niego to jest dziadek.
 
Dziekuje za szybka reakcje.
Metryki ktore probowalem zalaczyc sa oczywiscie miedzynarodowe.Nie ma mozliwosci przedstawienia aktu urodzenia matki(1950) i aktu
slubu jej rodzicow(1951)w postaci kopii z niemieckich ksiag bo w tym czasie jak wiadomo administacja byla juz polska. Czy urzednik mial prawo odrzucic miedzynarodowe metryki?
Musza przeciez byc przepisy ktore to reguluja? Dziadek w 1990 przesiedlil sie prawdopodobnie jako speterausidler przez oboz w Friedland.
Czy istnieje w Niemczech jakies archiwum, instytucja lub inny podmiot ktory moze potwierdzic obywatelstwo ,ewentualnie okolicznosci jego nadania?Oczywiscie w ostatecznosci pojade do Friedland.
 
Myslalem, ze chodzi o niemiecka metryke dziadka.

Oczywiscie, polskie metryki osob urodzonych po roku 1945 w Polsce musza byc akceptowane, urzednik moze wymagac jedynie tlumaczenia przez niemieckiego tlumacza przysieglego (zaprzysiezonego w Niemczech, a nie w Polsce). Ale miedzynarodowa metryka powinna byc respektowana w mysl konwencji haskiej, ktorej stronami sa Niemcy i Polska

Status Spätaussiedler nic nie pomoze twojej matce, bo on nadal obywatelstwo tylko osobom, ktore sie same zarejestrowaly w obozie we Friedlandzie, jesli dzieci zostaly w Polsce, to taka rejestracja nie miala wplywu na obywatelstwo dzieci. Ty musisz udowodnic, ze dziadek urodzil sie na terenie Rzeszy Niemieckiej w granicach sprzed II wojny i dlatego potrzebujesz kopie niemmieckiego wpisu do ksiag USC o urodzeniu dziadka, a takie ksiegi znajduja sie generalnie na stanie polskich urzedow, jesli nie ulegly zniszczeniu w czasie wojny i mozna dostac fotokopie oryginalnej niemieckiej metryki, a nie polskiego odpisu aktu urodzenia.
Metryki twojej matki sa drugorzedne, bo tu chodzi o obywatelstwo jej ojca a nie jej dane
 
Ty strasznie lubic pisac, nie czytajac calego kontekstu do konca. Jej ojciec dostal obywatelstwo, gdy miala 17-18 lat, wiec "adnotacja o niemieckim obywatelstwie" ojca nic jej nie da, jesli nie udowodni, ze ojciec mial obywatelstwo w momencie jej urodzenie. Jesli nabyl je pozniej jako Spätaussiedler albo przez Einbürgerung, to ona tego obywatelstwa nie moze odziedziczyc. Wiec nie wprowadzaj ludzi w blad, jak nie rozumiesz do konca przepisow.
 
Ok, sprobuje dotrzec do niemieckiego wpisu w USC. A co w przypadku jesli urzad tego nie posiada? Musi byc jakas alternatywa. WIem ,ze status poznego przesiedlenca dziadka w niczym nam nie pomoze, ale moze w Friedland udaloby sie dotrzec n.p. do registrierschein (urzednik o to pytal).lub do nr sprawy z BVA ( o ile takowy istnial)?Wlaciwie dziadek nigdy nie stracil obywatelstwa niemieckiego wiec prawdopodobnie nikt mu go ponownie nie nadawal.
 
Jesli polski USC nie ma oryginalnego niemieckiego wpisu do "ksiegi urodzen", to ktos musial po wojnie ten akt odtworzyc, bo aktow stanu cywilnego nikt na piekne oczy nie wydaje. Polskie USC przepisuja z reguly w odniesieniu do osob urodzonych w Rzeszy Niemieckiej niemieckie wpisy do ksiag polskich, zachowujac pierwotny niemiecki numer wpisu do ksiegi.

Jesli to nie pomoze, to dokumenty o rejestracji we Friedlandzie powinien miec BVA, ale tym powinien sie zajac urzad w Kiel, a nie ty.
Ja bym na miejscu twojej mamy wyslal do Staatsangehörigkeitsbehörde pisemny wniosek z zalacznikami, i w ogole nie rozmawial z nimi dalej osobiscie. Ale bez aktu urodzenia dziadka nic nie zalatwicie, musicie miec przynajmiej polski oryginal.
 
Pogodniak: Oczywiscie mam metryke urodzenia dziadka, medzynarodowa polska.W ostatecznosci chcialem zrobic wlasnie tak jak radzisz: zlozyc wniosek, zabrac potwierdzenie i nie dyskutowac.Tyle ze poszedlem po wniosk a z urzedu mnie wyproszono :) Orientujesz sie ,czy druki dostepne na stronie BVA sa te same dla wszystkich urzedow? Mam na mysli ,, Antrag auf Feststellung der deutschen Staatsangehörigkeit (Staatsangehörigkeitsausweis)
- für Personen ab 16 Jahre - ``
 
W zasadzie kazdy land moze sobie sam ustalac wlasne druki, ale w tych drukach chodzi tylko o szczegolowe informacje na temat przodkow. Od biedy wysla ci wlasne do wypelnienia.
A jaki jest nr aktu urodzenia na tym druku miedzynarodowym: xx/1929 czy powojenny? Jak jest oryginalny rok urodzenia, to znaczy, ze USC z Zabrza przepisal go z niemieckich ksiag i musi je miec
 
Jest oryginalny rok urodzenia.Sprobuje wyjac niemiecka metryke jak radisz.Bede na biezaco informowal wiec nie zamykam watku.Diekuje obu forumowiczom
 
Niejasna jest dla mnie nadal kwestia uznawania miedzynarodowych metryk przez niemieckie urzedy.
Z konwencji haskiej (1961)wynika ze metryki powinne byc potwierdzone klauzula apostille.
Doszukalem sie takze innego zapisu: Konwencja Nr 16 sporządzona w Wiedniu 8 września 1976r. dotycząca wydawania wielojęzycznych odpisów skróconych aktu cywilnego, data wejścia w życie 01.11.2003r (Dziennik Ustaw Nr 166,poz. 1735,Art. 8)
cyt.,,Panstwa-Sygnatariusze niniejszej konwencji, pragnac ulepszyc zasady dotyczace wydawania wielojezycznych odpisów skróconych aktów stanu cywilnego,
w szczególnosci, jezeli sa przeznaczone do uzywania zagranica, uzgodnily, co nastepuje:
(...) Sa one uznawane bez legalizacji lub równowaznej
formalnosci na terytorium kazdego z Panstw, zwiazanych
niniejsza konwencja.´´
Oczywiscie Niemcy i Polska naleza do tych panstw. Moze sie ktos do tego ustosunkowac?
 
Ja nie wiem, czy ty dobrze zrozumiales powod "nieuznania" polskiego aktu urodzenia. Ojciec twojej mamy urodzil sie w Niemczech a nie w Polsce, wobec tego dla wladz niemieckich decydujace sie pierwotne niemieckie dokumenty stanu cywilnego, a wszystkie niemieckie ksiegi USC na tzw. ziemiach odzyskach zostaly przejete przez wladze polskie (oprocz tych, ktore ulegly zniszczeniu w wyniku dzialan wojennych). Wiec przypuszczam, ze oni chca fotokopie oryginalu wpisu do niemieckiej ksiegi USC, a to jest generalnie mozliwe do uzyskania w Polsce.

Co to apostillle i legalizacji wydrukuj sobie strone na ten temat ze strony niemieckich przedstawicielstw dyplomatycznych w Polsce.

I. CIEC-Übereinkommen, „Haager Apostille“ und Legalisation
1.
Personenstandsurkunden und Ehefähigkeitszeugnisse, die von einem Vertrag
sstaat nach dem
Muster der Übereinkommen der Internationalen Kommission für das Zivi
l- und
Personenstandswesen (
CIEC-Übereinkommen
) ausgestellt werden, sind in Deutschland von jeder
Förmlichkeit befreit

. Vertragsstaaten des Übereinkommens vom 08.09.1976 (Ausstellung mehr-
sprachiger Auszüge aus den Personenstandsbüchern: Geburtsurkunde, Heirats
urkunden, Sterbeur- sind u.a. die Republik Polen und die Bundesrepublik Deutschland


http://www.polen.diplo.de/contentblob/4070216/Daten/3636382/apostillemerkblatt.pdf
 
Ostatnia edycja:
Witam bardzo serdecznie.
Mam takie pytanie otoz jestem zameldowany w hagen u kolezanki. Mam tam hauptwohnung, skladalem tam 6 miesiecy temu wniosek o potwierdzenie obywatelstwa po przodkach . niestety byly tam problemy z praca i wyjechalem na Bayern gdzie pracuje i tu mam Nebenwohnung. Kolezanka do mnie dzwonila ostatnio(jest upowazniona do reprezentowania mnie bo zna dobrze niemiecki) ze musze sie przemeldowac tu gdzie pracuje na hauptwohnung bo tak jej powiedziala pani z urzedu ktory sie zajmuje moim obywatelstwem, poniewaz juz tam nie przebywam. Pytanie moje brzmi co dalej z moim obywatelstwem jak sie przemelduje. Co mam zrobic w tej sytuacji.
 
Przemeldujesz sie, a urzad w Hagen wysle twoj wniosek do urzedu w Bawarii.

Ale skoro juz to trwa 6 miesiecy, to chyba jakies slabe papiery masz, bo inaczej juz by dawno ten wniosek rozpatrzyli
 
Pogodniak czytalem ten markblatt.Rozumiem ze urzednik wolalby zobaczyc dokumenty w jezyku niemieckim.
ALe skoro prawo dopuszcza stosowanie miedzynarodowych metryk, a metryka urodzenia mojego dziadka jest dowodem poniekad jego narodowosci to nie wiem gdzie lezy problem.Pozwole sobie zacytowac wikipedie:
,,Użycie apostilu nie zawsze jest konieczne lub możliwe. Niektóre państwa w drodze umów międzynarodowych
zniosły wymóg legalizacji lub dodatkowych poświadczeń w stosunku do niektórych typów dokumentów.
Np. międzynarodowe odpisy akt stanu cywilnego są ważne we wszystkich krajach, które ratyfikowały Konwencję nr 17 Międzynarodowej Komisji Stanu Cywilnego.Odpisy międzynarodowe wydane w Polsce są dokumentami uznawanymi (bez dodatkowych tłumaczeń czy legalizacji) w:
Austrii,
Belgii,
Francji,
Grecji,
Hiszpanii,
Holandii,
Luksemburgu,
Niemczech,
Polsce,
Portugalii,
Włoszech,
Szwajcarii,
Turcji.´´
Zreszta wysylalem wylacznie polskie metryki(rowniez dziadka-1907- tyle ze ze strony ojca) do BVA gdy zalatwialem obywatelstwo dla siebie i nikt nie zadal wowczas dodatkowych poswiadczen.
 
My sie chyba ciagle nie rozumiemy. Gdybys poszedl do urzedu meldunkowego z twoim wolasnym aktem urodzenia na terenie PRL na formularzu miedzynarodowym, to nikt by ci go nie "odrzucil".
Twoj dziadek nie urodzil sie w Polsce, bo wtedy ta miejscowosc nalezala do Rzeszy Niemieckiej. Pierwotny akt zostal sporzadzony przez niemieckiego urzednika USC, polski "odpis aktu urodzenia" jest w rzeczywistosci transkrypcja niemieckiego oryginalnego aktu dokonana przez wladze polskie. Wladze polskie w tamtych czasach wg wlasnego widzimisie polonizowala pisownie nazwisk i rozne rzeczy. Tu chodzi o stwierdzenie obywatelstwa wraz z oryginalna pisownia urzedu niemieckiego. Wiec to specyficzny przypadek.
A poza tym nadal nie odpisales, dlaczego konkretnie nie chcieli przyjac tego polskiego aktu. Mi sie zdaje, ze to jest jakis problem z komunikacja/zrozumieniem.

I na koniec. Ja z ciekowasci, wylacznie do celow genealogicznych napisalem do polskiego USC list z prosba o zrobienie kopii z oryginalnej ksiegi niemieckiej. Wyslali mi ta kopie bez zadnych problemow po uiszczeniu drobnej oplaty. Nie musialem nigdzie jezdzic osobiscie, ale trzeba podac polski adres korespondecyjny, bo za granice nie wysylaja. Wiec to chyba nie jest takie trudne, zeby przez to klocic sie u urzednikiem

Zreszta ja nie wiem, czy w obecnej Polsce akceptowaliby radziecki wyciag aktu urodzenia Polaka urodzonego w polskim Lwowie w roku 1937
 
Powrót
Góra