Nie moge sobie wyobrazic, zeby ktos w niemieckim urzedzie wymagal niemieckich dokumentow wystawionych z okresu, gdy dane terytorium nalezalo do Polski.
Czy oni powiedzieli "deutsprachige Unterlagen" czy "deutsche Unterlagen"? Moze chodzilo im o tlumaczenie polskich metryk przez niemieckiego tlumacza przysieglego zaprzysiezonego w Niemczech. Ja bym sie u nich dopytal, o co im konkretnie chodzi w odniesieniu do urodzin osob po roku 1945 na terenie Polski w kontekscie "dokumentow niemieckich". Zdarzaja sie bowiem przypadki, ze mimo formularza miedzynarodowego, ktory jest w 3 jezykach niektore urzedy zycza sobie tlumaczenia na niemiecki przez niemieckiego tlumacza przysieglego.
Co do fotokopii, to ona tez ma pieczatke USC, nie pamietam jej tresci, to jest jakies dziwne sformulowanie, ze nie ma mocy urzedowej jako dokument USC, ale mimo wszystko to nie jest "gola" kopia, tylko kopia z pieczatka, sam taka dostalem, ale jest u rodziny, wiec nie moge sprawdzic, co tam jest dokladnie napisane. Poza tym przedlozenie fotokopii wpisu niemieckiego z oficjalna metryka na polskim formularzu jednoznacznie wykaze jej autentyczneosc.