B
BlackDevil
Stały bywalec
- Dołączył
- 09.2010
- Odpowiedzi
- 924
Jak otrzymasz nakaz zapłaty z sądu to wtedy wniesiesz sprzeciw, tylko nie ociągaj się z tym bo masz na to tylko 2 tygodnie.
Podążaj za instrukcjami wyświetlonymi na poniższym wideo, aby zainstalować aplikację internetową na Twoim urządzeniu.
Uwaga: Ta opcja może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach internetowych.
to mu powiesz że nie z tobą się umawiał i w ogóle w coś cię wkręca bowiem ty nie masz nigdzie żadnego zadłużenia itp.oliwiakrk napisał:Dziekuje za odpowiedz,tak tyle ze windykator umowil sie zemna na podpisanie jakiejs umowy ugodowej ze mam mu spłacac ten dlug po 140zl,
marian.pazdzioch napisał:przy następnym telefonie/wizycie powiedz że nikogo nie ma w domu i dobranoc
to ty jakiś al capone jesteś żeby po ciebie we dwóch chodzic?oliwiakrk napisał:tak tylko ze windykatorów było dwóch,razem przyjechali takich dwóch łysych bryśij,
powiedz mu żeby poszedł do lekarza od uszu. nic takiego nie mówiłas, to wręcz on się przyznał że ci wisi 4 tys zł a teraz ci ściemnia że tak nie mówiłoliwiakrk napisał:ale sie przyznałam ze go bede spłacała
runda dla ciebie. przejęłaś inicjatywęoliwiakrk napisał:bardzo przy tym pan windykator sie zdenerwował
powiedz mu żeby w piątek sobie z kolegą redtube włączyli to się troszkę zrelaksująoliwiakrk napisał:powiedział ze mam czas do piątku bo jak nie to oddaje sprawe do komornika!
piszesz "niby" czyli nic takiego być nie może? widzisz jak cię wkręcają, jak kombinują. bo widzą że im umykasz i zaczynasz dyktować warunki gryoliwiakrk napisał:a ten drugi niby z jakieś telekomunikacji był wyrok wydany w 2009 r .
luzik, ok? musi być prawomocny wyrok z klauzulą by sprawa trafiła do komornika. miałaś coś takiego? jeśli nie to nic nie ma. ewentualnie poszło na błędny adres więc i tak to odkręcisz. zresztą wątpię w ten niby wyrok z 2009 - co, do tej pory komornika by u ciebie nie było? praktycznie niemożliwe.oliwiakrk napisał:Tylko czy jak nie ma wyroku sadu czy on może oddać ja do komornika???
oliwiakrk napisał:Windykator mowił mi ze ta jedna sprawa jest u komornika ale oni to wycofają,tylko ze mam im spłacać po 140 zl miesiecznie...
A na pewno ktoś straci pracę. W firmie windykacyjnej. Za brak skutecznej pracy :-Dszymon.bednarczyk napisał:Jezeli uzbieramy np 1000 takich osob jak Ty to na pewno ktos traci prace,ale kogo by to interesowalo.
oliwiakrk napisał:Dziekuje bardzo za odpowiedzi,ale to troszeczke stresujace jak do domu pare razy w tygodniu dzwoni dzwonek pytasz kto tam a słyszysz WINDYKATOR) miłego wieczory zycze wszystkim
![]()
szymon.bednarczyk napisał:Dlugi nalezy splacac i tyle w temacie.Kiedys komus nie zaplacilas.Jezeli uzbieramy np 1000 takich osob jak Ty to na pewno ktos traci prace,ale kogo by to interesowalo.
I po co te twoje wywody, nudzisz się przed snem? Dłużnik może sobie czekać na przedawnienie i czekać. Jeśli wierzyciel ma choć odrobinę oleju w głowie to się dopiero dłużnik doczeka. Ale komornika. Więc po co takie głupoty wypisujesz? W kwestii przedawnienia nic nie zależy od dłużnika. Wszystko w rękach wierzyciela, czy ten zrobi co należy by uzyskać nakaz zapłaty, czy jest zwyczajny baran i sprawę przegapi.szymon.bednarczyk napisał:typowa polska mentalnosc - wszyscy zaciagajmy kredyty,nie splacajmy ich i czekajmy na przedawnienie.Po co prawo skoro i tak dziala po prostu kiepsko.Cos takiego jak "przedawnienie" to dobra opcja dla dluznikow,a nie wierzycieli.
Bardzo dobrze, że media trąbią. Przynajmniej mniej oszukanych i naciągniętych będzie. Zobowiązania należy spłacać, przed oszustwami windykacyjnymi należy się bronić. Tutaj bez trudu znajdziesz sprawy, gdzie ludzie wszystko zapłacili, a windykacja gnębi. Przykład chociażby poniżej.szymon.bednarczyk napisał:Szkoda tylko,ze trabia o tym w mediach jakie to firmy windykacyjne sa zle,bo scigaja kogos za to ze nie zaplacil.