wniosek o wszczęcie postepowania administracyjnego w sprawie uciążliwej działalności

  • Autor wątku Autor wątku proton
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
voyteg napisał:

2) zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych, w tym kosztów zastępstwa procesowego.
a jak udowodnić te koszty, trzeba coś dołączyć?
 
przeglądałem ale nic nie umiem na ten temat znaleźne możne wpisuje nie te hasło do szukania co trzeba nie wiem.
 
Strona złożyła wniosek o wszczęcie postępowania. Organ I i II instancji wydały postanowienie na podst. 61a Kpa, które następnie zaskarżone przez stronę uchyliło WSA. Organ ponownie wydał postanowienie o odmowie wszczęcia na podst. 61a, które obecnie jest zaskarżone do II instancji. W międzyczasie strona wystąpiła do organu I instancji ze skargą w tej samej sprawie celem wszczęcia postępowania z urzędu. Organ zapytany - co w tej sprawie zrobił, czy wydał akt administracyjny, odpowiedział, że strona nie jest stroną, a podanie będące skargą celem wszczęcia z urzędu, dołączył do sprawy poprzedniej o wszczęcie. Poza tym, to poprzednie postanowienie odmawiające na podst. art. 61a KPA pozostaje w obrocie prawnym.
Czy prawidłowo postępuje organ, nie wydając aktu w sprawie skargi złożonej celem wszczęcia postępowania z urzędu?
Czy jest możliwość ponaglania organu w przypadku wszczęcia z urzędu postępowania ?
A najważniejsze pytanie to, co można zrobić gdy naszym zdaniem są przesłanki do wszczęcia postępowania z urzędu, a organ tego nie zauważa?
 
Czy stówka przepadła?
WSA wydało postanowienie umarzające postępowanie sądowe, a w uzasadnieniu brak jest informacji o kosztach wpisu.
Skarga była na SKO, które po otrzymaniu skargi do WSA wydało decyzję " W tej sytuacji, w rezultacie skorzystania przez organ z uprawnień samokontrolnych przewidzianych w art. 54..... przestał istnieć przedmiot zaskarżenia i tym samym skarga stała się bezprzedmiotowa"
czyli, że skarga uznana ale bezprzedmiotowa, tylko co ze stówką?
 
proton napisał:
Czy stówka przepadła?
WSA wydało postanowienie umarzające postępowanie sądowe, a w uzasadnieniu brak jest informacji o kosztach wpisu.

czy we wniosku zawarty było żądanie o zasądenie kosztów postępowania?
 
voyteg napisał:
czy we wniosku zawarty było żądanie o zasądenie kosztów postępowania?
Tak, oczywiście, zgodnie z wzorem:
................................................................................................
3) zasądzenie kosztów postępowania.
.........................................................................
.............................................................................
Wnoszę także o zasądzenie kosztów postępowania w sprawie.
 
czyli można spróbować w termine 7 dni od otrzymania postanownienia, wniosek o sprostowanie - oczywiście zachowująć strukturę pisma sądowego



WNIOSEK
o sprostowanie wyroku

Na podstawie art. 156 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.), wnoszę o:
1) sprostowanie wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w ....z dnia <...> (sygn. akt ....) przez uzupełnienie o informację o zasądzeniu kosztów postępowania, ponieważ wniosek taki został zawarty w treści skargi na bezczynność
2) nadesłanie odpisu wyroku uwzględniającego sprostowanie.

Uzasadnienie


Powołanym wyrokiem Wojewódzki Sąd Administracyjny w <...>
We treści skargi znajdował się wniosek o zasądzenie kosztów postępowania w sprawie, ale w otrzymanym odpisie postanowienia prawdopodobnie przez omyłkę, nie znajduje się żadna informacja. W tej sytuacji wniosek jest zasadny.

 
Ostatnia edycja:
voyteg napisał:
jednak pana wniosek powinien zostać potraktowany inaczej

czyli zażalenie na niezałatwienie sprawy do SKO - brak wydania zawiadomienia w trybie Art. 238. § 1

może pan jednocześnie uruchomić te dwa tryby - WSA i SKO

proton napisał:
Czy dobrze zrozumiałem?
Pomimo, że mój wniosek był o dostęp do informacji publicznej, to z treści wynikała sprawa i niezałatwienie zażalam do SKO.

voyteg napisał:
Tak, bo organ jest zobowiązany zbadać intencje strony, niezależnie od tego jak pismo się nazywa

Panu przecież chodziło o nieetyczne zachowanie pracowników - więc to skarga, która nie została rozpatrzona w trybie Art. 238. § 1.

Oj, z tego nic nie będzie, mam postanowienie, z którego uzasadnienia wynika:
cytuję" Jednakże, zdaniem WSA, tak określony przedmiot skargi nie mieści się w przedstawionym powyżej katalogu spraw rozpoznawanych przez sady administracyjne, jak również brak jest przepisów szczególnych, które przewidywałyby w takiej sytuacji sądową kontrolę(...)Tego rodzaju skargi załatwiane sa bowiem w trybie przepisów działu VIII powołanej ustawy Kpa oraz uzupełniająco, w zw. z treścią art.237 4 K.p.a., także i przepisów art. 36-38k.p.a.. Uregulowane w dziale VIII k.p.a. postępowanie skargowo - wnioskowe nie podlega kontroli sądów administracyjnych, ponieważ w postępowaniu tym brak jest podstaw do rozstrzygania w formach przewidzianych w art.32 pkt 1-4a ustawy-Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi.Postępowanie to ma charakter odrębny od postępowania administracyjnego , a do czynności podejmowanych w postępowaniu skargowo -wnioskowym nie stosuje się przepisów działu II k.p.a. (Postępowanie), ponieważ w odróżnieniu od postępowania administracyjnego, postępowanie skargowo- wnioskowe nie kończy się wydaniem decyzji administracyjnej, ale czynnością materialno - techniczną, tzn. zawiadomieniem o załatwieniu sprawy ( art. 2381k.p.a.), które nie zostało zaliczone przez ustawodawcę do aktów i czynności podlegających kontroli sadów administracyjnych.(....) Sprawa nie podlega zatem kognicji sądu administracyjnego również w sytuacji , gdy przedmiotem skargi jest bezczynność organów w zakresie określonym przepisami działu VIII k.p.a., co w konsekwencji czyni skargę niedopuszczalna i podlega odrzuceniu"

No i kicha, organ nie zawiadomił o sposobie załatwienia skargi i nic mu nie można zrobić.
 
Przy okazji: czy np. bezczynności organu w wydaniu zaświadczenia w związku z wnioskiem wystosowanym na podstawie art. 217 KPA o wydanie zaświadczenia (na wydanie którego organ ma 7 dni), też nie można zaskarżyć przed SA? Czy wydanie zaświadczenia, to czynność materialno - techniczna, o której pisze w uzasadnieniu powyżej WSA?
 
Cytat:
Napisał/a proton
Zastanawia mnie brak pisma o wszczęciu postępowania, czyżby takie postępowanie organu było prawidłowe?

voyteg napisał:
Coż, to mała nieprawidłowość :)

Niekoniecznie - organ przed wszczęciem sprawy może, a nawet powinien przeprowadzić tzw. postępowanie kontrolne i o tym własnie mówi to zawiadomienie.

Mówi o tym postanowienie NSA II OSK 1500/09 opisujące właściwą procedurę postępowania – w szczególności:

„Oznacza to, że jedynie w przypadku stwierdzenia naruszeń prawa , organ nadzoru budowlanego, który prowadził czynności kontrolne zobowiązany jest wszcząć postępowanie administracyjne prowadzące do wydania odpowiedniego aktu administracyjnego.”

to istotne gdyż dopiero postępowanie administracyjne podlega przepisom regulującym jego trwanie i może być skarżone za bezczynność czy przewlekłość
 
voyteg napisał:
tak i zawczasu warto udokumentować metryki tej sprawy, by nie doszło do matactw ;)

art. 66a KPA


tak, aczkowiek to mocny zarzut :)

Muszę się podzielić moim smutnym doświadczeniem, że ani organ (PINB) nie prowadzi metryki jak należy (brak wpisów) ani też nikt łącznie z Sądem nie zwraca na to uwagi.

Jest to kolejny przepis który nie tylko nie działa (usłyszałem niedawno przypadkiem w radio, że nie ukarano w związku z tym przepisem w Polsce NIKOGO) a nawet jest powszechnie lekceważony.

I pojawia się zasadnicza kwestia - czy w skargach pisać wszystkie uchybienia czym ryzykuje się wyrobieniem sobie opinii pieniacza, czy tylko to co najważniejsze. Uchybienia i niechlujność organów jest natomiast powszechnie tolerowana.

Nie jakość prawa administracyjnego ale fatalne jego stosowanie jest w Polsce problemem!
 
Sachalin napisał:
Jak to w praktyce można fizycznie zrobić?

Choćby żądając wydrukowania metryki w trakcie wizyty i przeglądania akt - organ może się opierać ale raczej w końcu to zrobi. Bo jak rozumiem, to "dokumentowanie" ma zapobiec potem zmianie czy dopisywaniu.

Warto to zrobić - choć jak wspomniałem takie wydawać by się mogło poważne zarzuty jak zmiana dowodu w postaci metryki nie musi zrobić na kimkolwiek jakiegokolwiek wrażenia. W mojej sprawie organ raz dał mi jedną metrykę, a kiedy wskazałem że nie odpowiada przepisom przekazał inną w której na dodatek i daty i czynności były inne. I co z tego, że w skardze do Sądu to podniosłem? WIELKIE NIC
 
Sachalin napisał:
A co pan skarżył?

W tej wspomnianej wyżej kwestii wskazałem, że organ rozpatrywał niby sprawę 3 miesiące, a tak naprawdę - co jasno wynikało z metryki - dokonał własnego rozpoznania "pod tezę" i rozstrzygnięcia w jeden dzień (ostatni) tj w dniu wydania rozstrzygnięcia. Z metryki wynikało, że wcześniej tego zrobić nie mógł. Potem dostałem drugą metrykę (ponieważ wskazałem że ta pierwsza jest niezgodna z przepisem), która zawierała spore zmiany w stosunku do tej pierwszej (w zakresie osób, czynności i dat czynności) choć w zasadniczej kwestii też wiele nie wnosiła. Sądu ten wątek w ogóle nie zainteresował a nawet sam dokonał własnych ustaleń (ze zdjęć!) w celu uzupełnienia ustaleń faktycznych (na których powierzchowność się skarżyłem. czyli teoretycznie wszystko to było niezgodne z zasadami postępowania nie tylko administracyjnego ale i sądowo-administracyjnego. Czyli dajcie mi paragraf a dopasuję pod niego sytuację. I CO - zobaczymy co na to NSA za jakiś rok.
 
proton napisał:
Złożyłem do starosty wniosek na podstawie art. 61 § 1 Kodeksu Postępowania Administracyjnego w sprawie uciążliwej działalności gospodarczej.Poinformowałem, że sąsiad prowadzi działalność gospodarczą uciążliwą dla środowiska. Poprosiłem na podstawie art. 237 ustawy Prawo ochrony środowiska aby organ nałożył obowiązek sporządzenia i przedłożenia przeglądu ekologicznego lub o podjęcie działań zgodnie z art. 362.
W mojej sprawie, już drugi raz SKO uchyliło w całości decyzję umarzającą i przekazało do ponownego rozpatrzenia.
Czas start dla Wydziału Ochrony Środowiska Starostwa Powiatowego;)
 
proton napisał:
już drugi raz SKO uchyliło )

jak tak będzie ponownie, to warto zaskarżyc decyzję uchylającą i wskazać, że rozstrzygnięcie może być dokonane przez organ drugoinstancyjny


http://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/807D3A77DB


Organ odwoławczy może bowiem wydać decyzję, w której: utrzymuje w mocy zaskarżoną decyzję; uchyla zaskarżoną decyzję w całości lub w części i w tym zakresie orzeka co do istoty będącej przedmiotem postępowania; uchyla decyzję i umarza postępowanie I instancji (art. 138 § 1 K.p.a.), bądź też uchyla decyzję w całości i przekazuje sprawę do ponownego rozpatrzenia organowi I instancji (art. 138 § 2 K.p.a.). Z treści art. 138 K.p.a. wynikają dokładnie określone przez ustawodawcę tym przepisem kompetencje organu odwoławczego. Z przepisu tego nie wynika, aby organ odwoławczy miał uprawnienie tylko do uchylenia zaskarżonej decyzji organu I instancji, a zatem nie jest prawnie dopuszczalne wydanie w trybie odwoławczym decyzji uchylającej.
 
voyteg napisał:
jak tak będzie ponownie, to warto zaskarżyc decyzję uchylającą i wskazać, że rozstrzygnięcie może być dokonane przez organ drugoinstancyjny


http://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/807D3A77DB

Po pierwsze ten wyrok jest nie na temat - WSA wskazuje w nim, że organ nie ma prawa wydać decyzji jedynie umarzającej - powinien w takim wypadku umorzyć i przekazać do ponownego rozpatrzenia. Taki ot sobie techniczny "błędzik" organu.

Po drugie - takiego pingponga organy mogą prowadzić w nieskończoność i nikt im nic nie zrobi. Taką mamy obecnie administrację. Samozadowoloną z siebie i zupełnie lekceważącą przepisy.

Organ II instancji może sprawę co prawda rozstrzygnąć, ale warunki takiego działania są jasno określone - powinna ona być jasna albo wymagać wyłącznie postępowania uzupełniającego. W innym przypadku narazi się na zarzut uchybienia zasadzie dwuinstancyjności lub wręcz rażącego uchybienia prawa poprzez naruszenie przepisu o właściwości - Prawo jasno mówi jakie są zakresy organów i SKO nie ma prawa orzekać w takich sprawach - to jest taki quasi sąd sprawdzający poprawność postępowania.
 
Inwestorwroclove napisał:
Po drugie - takiego pingponga organy mogą prowadzić w nieskończoność i nikt im nic nie zrobi.

Dlatego proponuję coś nowego
 
Powrót
Góra