Wnoszenie psa do sklepu

  • Autor wątku Autor wątku kinga1716
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Kulturalne pieski powinny grzecznie czekać przed sklepem, aż ich "właściciel" zrobi zakupy. Tak jest na moim osiedlu.
 
banach21 napisał:
Czy to nie jest dyskryminacja?

każdy kij ma dwa końce. Ty, jako właściciel psa uważasz że zakaz wprowadzania jest dyskryminujący. Natomiast inny klient sklepu może twierdzić, że obecność psa w sklepie ogranicza jego swobodę, bo przecież nikt nie da gwarancji, że pies przed momentem nie dotykał czubkiem nosa kupy innego psa albo kicha w stronę regału z warzywami :D uważam że zakaz wprowadzania psa do sklepu powinien być regulowany za pomocą tabliczki i należy tego przestrzegać
 
Pies wniesiony na rękach jest nadal psem i skoro właściciel sklepu nie życzy sobie w swoim sklepie psa, to ma do tego prawo.
"Kulturalne pieski" nie powinny grzecznie czekać pod sklepem, bo potem czytamy tu skargi na to,że ktoś psa ukradł albo inny pies go pogryzł/zagryzł.
"Kulturalne pieski" nie czekają na właściciela zamknięte w aucie.
Dziwne,że ktoś się czepia właściciela sklepu,że nie życzy sobie czworonoga na własnym terenie, a nie widzi niestosowności ciągania psa na zakupy w ramach tak zwanego spaceru.
 
koledzy a jak to jest z ograniczeniem wiekowym w klubach? np. wejście od 21 roku życia? rozumiem że jest to wewnętrzny "regulamin" lokalu. Zatem z psem nie może być tak samo? skoro przedsiębiorca nie chce to nie wpuszcza?
 
karambol napisał:
potem czytamy tu skargi na to,że ktoś psa ukradł albo inny pies go pogryzł/zagryzł.
Sporadyczne przypadki.
Czy pomyśleliście o tym, że taki zakaz nie powinien dotyczyć psa przewodnika niewidomych czy też słabo widzących?
 
Dziś spotkała mnie podobna sytuacja. Mam małego Chihuahua. Przy okazji załatwiania spraw postanowiłam zrobić zakupy w jednym z supermarketów. Wzięłam jak zwykle psa pod pachę i zabrałam kilka potrzebnych rzeczy. I udałam się do kasy. Do tej pory nikt mi nigdy uwagi nie zwrócił, a na psa ze względu jego rozmiarów i uroku osobistego ludzie reagują pozytywnie. Dziś podszedł do mnie ochroniarz i mnie wyprosił mówiąc że o sklep spożywczy i psów sienie wprowadza. Tłumaczę że to mały piesek i jest na rękach a nie biega. Więc nie załatwi się i nic nie zrobi. Nie rozumiem tego. Śmierdzący i brudny menel może dotykać owoców, warzyw i innych rzeczy i to jest higieniczne a pies na rękach jest niehigieniczny. Albo dzieci w wózkach. Jak to jest z tym prawem w chwili obecnej. Czy jeżeli jest tabliczka nie można wnieść małego psa?
Nie wyobrażam sobie zostawić psa ani w samochodzie ani tym bardziej przywiązanego do czegoś przed sklepem.
 
Sklep ma prawo zabronic wchodzenia z psami i obojetnie czy jest to jakis maly szczur czy dog niemiecki nalezy zostawic psa na zewnatrz lub znalezc sobie nowy sklep.
 
ciekawe boz nalazłam taki oto cytat:
Nie istnieje norma prawna zakazująca wprowadzanie psów do budynków użyteczności publicznej. Właścicielowi lokalów ogólnodostępnych nie służy prawo do selekcji osób mogących wejść do budynku w oparciu o kryteria wyglądu, rasy, czy posiadania psa. Takie postępowanie właściciela możnaby uznać za naruszenie współżycia społecznego oraz konstytucyjnie chronionej wolności człowieka.

Ps. Pies to pies, a szczur to szczur.
 
W internecie można wszystko znaleźć. Nie tylko mądre teksty... :-)
 
Ostatnia edycja:
Jedyny sklep, z którym można się spierać w kwestii wprowadzania psa to Netto. Mają w logo firmy psa trzymającego w zębach koszyk i podpierając się tym argumentem moja znajoma wygrała utarczkę z ochroniarzem i do sklepu z psem weszła. Ale, jak już wcześniej wspomniałam, rozumiem,że ktoś może sobie nie życzyć wprowadzania psów do sklepu, a dla psa taki spacer to żadna atrakcja. Argument o malutkim, słodziutkim pieseczku jest żaden, bo jak będzie mógł wejść mały, to duży też, a ochroniarz nie będzie za nim chodził i pilnował czy nie obszczy np. ziemniaków, kiedy właściciel będzie zajęty oglądaniem towaru. A to,że obszczy jest bardziej niż pewne, bo sama psy miałam i każdy chciał podnieść nogę na towar wystawiony na ulicznych straganach. Taka natura psa.
 
Nie wyobrażam sobie zostawić psa ani w samochodzie ani tym bardziej przywiązanego do czegoś przed sklepem.[/QUOTE]
Zostaw psa w domu, albo pod opieka innej osoby
 
...niektórzy są bardzo "uczuleni" na zwierzątka, ja jestem uczulona na niektórych ludzi, dlaczego "śmierdziel budowlaniec w kolejce po piwo" ma większe przywileje, ze co nie obsika? Często sam jest "zmoczony". A ochrona sklepowe to temat na inną opowiastkę :mad:
 
Gdyby człowiek miał tyle ludzkich odruchów co zwierzęta to żylibyśmy jak w raju. :)
 
Bez przesady to tylko pies
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra