Wokanda a rozwód....

  • Autor wątku Autor wątku AgataS.
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
AgataS.

AgataS.

Użytkownik
Dołączył
08.2006
Odpowiedzi
116
Witam.
Proszę powiedzcie mi, czy zrobię mężowi "pod górkę" , jeśli na dwa miesiące przed pierwszą wokandą złożę wniosek o rozwód z orzeczeniem o jego winie? Dodam, że w chwili obecnej ma duże szanse wyjść....
 
oj możesz i to duże problemy mu narobić :)
bo sąda patrzy czy on ma gdzie wyjść, jakie są rokowania po jego wyjsciu itd. i jak zobacza ze rozwód no to wiesz hehe
 
Hmmm... Nie chcę mu robić problemów... Mściwa nie jestem...
W sumie i tak muszę poczekać ze złożeniem wniosku miesiąc lub dwa, bo to kosztuje 600zł, a w chwili obecnej tyle nie mam... Wiec muszę najpierw uzbierać. Bo pożyczać nie chcę -i tak przez Niego mam za dużo długów... :roll:
 
ale tak szczerze to pa,ietam Cie Agatko jak pisałaś z nami jak i mój siedział i wtedy to chyba nie było mowy o rozwodzie???
sory nie odpisuj nawet tak tylko sobie przypomniałam, wtedy to był temat przepustek :)
 
Dobra pamięć :ok:
Nie mówiłam wtedy o rozwodzie, bo cały czas starałam się ratować to małżeństwo... Problemy mieliśmy już przed Jego aresztowaniem.
Ale więzienie zmieniło Go już całkiem... To co wcześniej było, to przy tym co jest teraz jest nic....
Już podczas widzeń zauważałam, że się zmienia i mówiłam Mu to, ale ciągle było tylko coraz gorzej... A już całkiem to zrozumiałam podczas przepustek, kiedy jest z nami dłużej... To już jest całkiem inny człowiek... :(
No i sam też zaczął coraz częściej wspominać o rozwodzie, więc w sumie tylko ułatwiam mu sprawę....

Mamy dwoje małych dzieci (2 i 3,5) i muszę myśleć o ich dobru.... Nie chcę, żeby dawał dzieciom TAKI przykład.... Chociaż nie będę też zabraniać mu kontaktów z dziećmi -przecież nadal będzie ich ojcem, ale to już nie będzie to samo.

Możesz mi wierzyć, że długo i dokładnie przemyślałam tą sprawę i naprawdę nie widzę innego wyjścia... Czekałam 5 lat na Jego poprawę, a doczekałam się tylko pogorszenia.... :(
 
wierze Ci bo ja i dostałam po doopie jak Krzycho wyszedł dlatego jak czytam że ktos wychodzi i jest tak wspaniale to śmieje sie bo nie wierze...
my całe szczęście naprawilismy to co sie popsuło ale może dlatego że on siedział tylko 6 misięcy...
w każdym razie zdrówka i wierze że mimo wszystko będziesz szczęśliwa :)
 
Asia nie zawsze jest tak że jak ktoś wychodzi to ma być źle. Ja na prawdę jestem zadowolona z tego jaki jest Mirek. Nie zmienił się a jeśli nawet się zmienił to na lepsze. Może to dlatego że nie pierwszy raz siedział. Nie pije (raz mu się tylko zdarzyło) nie włuczy się i na każdym kroku mi ustępuje a ja na prawdę mam bardzo trudny charaktr tym bardziej teraz po jego powrocie. Oczywiście na większości bardzo negatywnie działa więzienie ale nie na każdego :)
 
Mój po wyjściu z aresztu- choć był tylko 2mies też w ogóle się nie zmienił, teraz siedzi już 22 mies i na przepustkach- zero zmiany- chce mi się śmiać, że tak jakby poszedł siedzieć wczoraj. Wszystko zależy od charakteru.
 
No tak.... I w tym problem, że mój mąż już przed więzieniem był (delikatnie mówiąc) trudny, a teraz... :wow:
Nie da się tego opisać tak po prostu na forum, ale takiej decyzji bym pochopnie nie podjęła.....

A siedzi już prawie 18 m-cy pod koniec marca mija mu połowa kary.

Cieszę się, że chociaż Wam, Dziewczyny, dobrze się układa..... :ok:
 
Mój jak jest ze mną to siedział ponad 8 mies.
Agatko powodzenia :ok: na pewno podjęłaś słuszną decyzję :ok: :ok:
 
no tylko wam powiem gratuluje :lol:
nie wierze bo więzienie ryje głowe i to ostro
gdybym nie znała kilku osób po areszcie i wyrokach to bym uwierzyła, sorry widać obracam sie w innym towarzystwie
jeszcze raz GRATULUJE
 
[cytat:3dx0aebe]
no tylko wam powiem gratuluje
[/cytat:3dx0aebe]
dzięki :beer: i zgadzam się ryje głowe ale nie zawsze oznacza zmianę na złe ale o tym już chyba kiedyś rozamiałyśmy na wolnym :D zawsze możemy tam powrócic do rozmowy :lol:

wracając do tematu Agata myśle że poczekaj z wnioskiem rozwodowym do czasu aż będzie po wokandzie przynajmniej nie będzie miał powodu do zarzucania ci że to niby przez ciebie mu się nie udało wyjść
i od siebie dodam że życze ci mnustwo uśmiechu
 
Dzięki, Dziewczyny...

ewciaaa, właśnie tak zamierzam zrobić, czyli zaczekać z wnioskiem do wokandy, bo (jak już pisałam) nie jestem mściwa, ani złośliwa....
Poza tym i tak muszę najpierw uzbierać te 600zł na pozew, a to akurat mi tyle zajmie :)

Co najciekawsze, to Jego rodzina nie ma do mnie pretensji i nawet mi się nie dziwią.... Sami mi mówili, że też Go już nie poznają i dobrze robię... A przecież ze szwagierkami i z Teściową się nie rozwodzę, tylko z mężem, więc z nimi nadal kontakt będzie ok :D
 
Asia ja też znam kupę osób które siedziały i wszystkie się zmieniły. Dlatego jak Mirek miał wychodzić to byłam pewna że się zmienił i bałam się tego jak to będzie między nami ale się pomyliłam bo jest na prawdę suuper. Może dlatego że już nie pierwszy raz tam był i dla niego to nie nowość... Po jego wyjściu byłam na prawdę bardzo zaskoczona że tak dobrze się dogadujemy
Agatko :ok: :ok: :ok:
 
Barbie GRATULACJE

Z Krzyskiem tez sie już dogadam :lol:
ale na początku to był koszmar, jednym zdaniem-zachłystnoł sie wolnością i w doopie miał i dom i mnie :x
no ale po jakis 2,5 miesiącach od wyjścia sie ogarnoł choć zostało mu jedne przezwyczajenie z białej-porządek i to aż w przesadzie
 
[cytat:30c3q5fk]
porządek i to aż w przesadzie
[/cytat:30c3q5fk]
mój to miał zanim poszedł siedzieć :D ja też to mam, więc u nas w domu zawsze jest czysto- marzę o dniu kiedy będziemy w domu a ja krzyknę "rejony" i będziemy sprzątać! :D :D :D
 
Asia mojemu też zostało sprzątanie. Normalnie pedant a ja bałaganiara hehe i to jedyna rzecz w której się nie dogadujemy :ooo:
Marta mój nie był kiedyś taki do sprzątania. Tak mówi teściowa bo nie znałam go zanim poszedł siedzieć.
 
Marta to ja mu dzis krzykne rejony i niech jedzie na szczocie :lol: bo ja od 2 dni nie zamiatam i nie myje podłogi bo juz nie mam siły

[cytat:ti0a6rdp]
Normalnie pedant a ja bałaganiara
[/cytat:ti0a6rdp]
no i możemy podac sobie rączki :evil:
on jak zacznie sprzątać to góra godzina i wszystko ślini a ja to musze poświecic na to pół dnia :lol:
 
No to dołączam się do was kochane bo u mnie to samo :D :D :D :D
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra