K
krukjan
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 02.2009
- Odpowiedzi
- 5
Witam.
Brałem współudział w pobiciu. (tak to można nazwać)
Byłem przy koledze, który pobił inną osobę.
W zasadzie to nie wiedziałem, że to tak się potoczy i nie byłem świadom, że kolega aż tak się źle zachowa. Jestem osobą pełnoletnią, tak jak mój kolega. Nigdy nie byłem karany i on też. W zasadzie za późno wszystko do nas dotarło i chcieliśmy przeprosić i wszystko wyjaśnić. No ale zmądrzeliśmy po szkodzie. Do tego doszło, że pobita osoba poszła na obdukcję i policję wszystko zgłosić. Jakie są dalsze procedury i co może mnie czekać i kolegę? Jakie są okoliczności łagodzące? Co możemy zrobić, aby wszystko się dobrze potoczyło? Nie chcę się bronić, bo to, że już byłem przy tym wszystkim czyni mnie "współudziałowcem" w pobiciu.
Proszę o pilną pomoc w tej sprawie. Kosztuje nas to sporo nerwów, i dla mnie to już jest wystarczająca kara, głupio nam, kumpel zachował się źle pod wpływem emocji i tak dziwnie wszystko wyszło.
Pomóżcie moi drodzy forumowicze!
Brałem współudział w pobiciu. (tak to można nazwać)
Byłem przy koledze, który pobił inną osobę.
W zasadzie to nie wiedziałem, że to tak się potoczy i nie byłem świadom, że kolega aż tak się źle zachowa. Jestem osobą pełnoletnią, tak jak mój kolega. Nigdy nie byłem karany i on też. W zasadzie za późno wszystko do nas dotarło i chcieliśmy przeprosić i wszystko wyjaśnić. No ale zmądrzeliśmy po szkodzie. Do tego doszło, że pobita osoba poszła na obdukcję i policję wszystko zgłosić. Jakie są dalsze procedury i co może mnie czekać i kolegę? Jakie są okoliczności łagodzące? Co możemy zrobić, aby wszystko się dobrze potoczyło? Nie chcę się bronić, bo to, że już byłem przy tym wszystkim czyni mnie "współudziałowcem" w pobiciu.
Proszę o pilną pomoc w tej sprawie. Kosztuje nas to sporo nerwów, i dla mnie to już jest wystarczająca kara, głupio nam, kumpel zachował się źle pod wpływem emocji i tak dziwnie wszystko wyszło.
Pomóżcie moi drodzy forumowicze!