T
Tomek_AZS
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 09.2007
- Odpowiedzi
- 19
Witam.
9 pazdziernika 2007 roku odbedzie sie moja 3 sprawa w sadzie dla nieletnich
pierwsza to była kradzierz batonika ze sklepu (została umorzona)
druga to kierowanie grozb karalnych.
Okolicznosci tzreciej sprawy sa takie.
pewnego dnia na boisko przyszedł moj kolega paweł ktory zaproponował pojscie do innego kolegi Adama celem pozyczenia plecaka klucza nasadowego i kombinerek. Poszlismy i Adam powiedział ze ma te przedmioty ale nie mzoe ich pozyczyc poniewaz rodzice mu nie pozwolą. wtedy paweł spytał mnie czy moge mu je pozyczyc. Powiedzialem ze tak iposzlismy do mnie dalem mu plecak klucz i kombinerki. Potem paweł zaprowadził mnie i adama na boisko szkolne konkretniej pod warsztat konserwatora. Paweł wrzucil plecak z kluczem i kombinerkami na dach i zaczął wdrapywac sie po rynnie . Ja stałem na dole i przygladalem sie jak pawel namawia adama zeby wszedł na dach razem z nim. adam niechetnie ale wkoncu wszedł. Ja stojac na dole widziałem ze paweł wyrywa blache zabezpieczjaca dach magazynka . powiedzialem wtedy ze ide i ze nie chce miec nic wspolnego z tym co on robi (wtedy zauwazylem ze chce sie włamać) i poszedłem z miejsca włamania do domu. Na drugi dzien rano przyjechała do mnie policja z wezwaniem na komende . Okazalo sie ze paweł i adam zostawili mój plecak na dachu i uciekli ponieważ spłoszył ich portier . moj plecak znaleziono na miejscu przestepstwa . Kltos widizal jak paweł wchodzi do srodka a adam stoi na dachu. Ja w tym czasie stałem na dole nie byłem ani na dachu ani w srodku warsztatu. Zeznałem ze niewiedziałem w jakim celu pozyczam pawłowi te przedmioty (gdy sie go pytalem powiedzial ze dowiem sie w swoim czasie) i ze jak zobacyzlem ze pawel urywa blache natychmiast z tamtad poszedłem.
9 pazdziernika 2007 roku odbedzie sie moja 3 sprawa w sadzie dla nieletnich
pierwsza to była kradzierz batonika ze sklepu (została umorzona)
druga to kierowanie grozb karalnych.
Okolicznosci tzreciej sprawy sa takie.
pewnego dnia na boisko przyszedł moj kolega paweł ktory zaproponował pojscie do innego kolegi Adama celem pozyczenia plecaka klucza nasadowego i kombinerek. Poszlismy i Adam powiedział ze ma te przedmioty ale nie mzoe ich pozyczyc poniewaz rodzice mu nie pozwolą. wtedy paweł spytał mnie czy moge mu je pozyczyc. Powiedzialem ze tak iposzlismy do mnie dalem mu plecak klucz i kombinerki. Potem paweł zaprowadził mnie i adama na boisko szkolne konkretniej pod warsztat konserwatora. Paweł wrzucil plecak z kluczem i kombinerkami na dach i zaczął wdrapywac sie po rynnie . Ja stałem na dole i przygladalem sie jak pawel namawia adama zeby wszedł na dach razem z nim. adam niechetnie ale wkoncu wszedł. Ja stojac na dole widziałem ze paweł wyrywa blache zabezpieczjaca dach magazynka . powiedzialem wtedy ze ide i ze nie chce miec nic wspolnego z tym co on robi (wtedy zauwazylem ze chce sie włamać) i poszedłem z miejsca włamania do domu. Na drugi dzien rano przyjechała do mnie policja z wezwaniem na komende . Okazalo sie ze paweł i adam zostawili mój plecak na dachu i uciekli ponieważ spłoszył ich portier . moj plecak znaleziono na miejscu przestepstwa . Kltos widizal jak paweł wchodzi do srodka a adam stoi na dachu. Ja w tym czasie stałem na dole nie byłem ani na dachu ani w srodku warsztatu. Zeznałem ze niewiedziałem w jakim celu pozyczam pawłowi te przedmioty (gdy sie go pytalem powiedzial ze dowiem sie w swoim czasie) i ze jak zobacyzlem ze pawel urywa blache natychmiast z tamtad poszedłem.