Witam serdecznie. Moj ojciec ma nieślubną córkę w wieku 24 lat, która nadal się uczy, nie podejmuje pracy, żyje z alimentów, zasiłków, otrzymuje stypendia socjalne oraz posiada mieszkanie (całkiem fajne i duże, które przepisała jej babcia w spadku), w którym mieszkają jacyś dzicy lokatorzy, zapewne nie za darmo...Łącznie miesięcznie z życia państwowego, córka mojego taty ma na czysto około 3000 tys. Żyje sobie beztrosko i grozi ojcu, że nadal będzie się uczyła, a On nadal będzie zmuszony na nią płacić kwoty alimentacyjne. Mój ojciec w tym przypadku, mając ślubne trójkę dzieci, ledwo co wiąże koniec z końcem. Ja już utrzymuję się sama mimo, że też studiuję i chcę iść dalej, siostra 17 lat, również podejmuje prace sezonowe i czepia się wszelkich robót...i braciszek 7 letni...wiadomo na utrzymaniu. Pytanie brzmi...Czy mój tato ma szanse na wycofanie płacenia alimentów nieślubnej córce, która ma przepisane własnościowe mieszkanie i która z niego czerpie zasób pieniędzy?