Wydziedziczenie ojca

  • Autor wątku Autor wątku shiva001
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

shiva001

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2014
Odpowiedzi
7
Sytuacja wygląda tak:
Zmarł syn, który nie pozostawił potomstwa, Ale miał żonę. Jego matka nie żyje, ale żyje jego ojciec. Ten ojciec wyrzekł się go zaraz po narodzinach, nawet nazwiska mu nie dał, nie płacił alimentów, nie miał z nim żadnego kontaktu. Teraz wdowa w związku z tym chce wydziedziczyć tego ojca.
Czy jest to możliwe? Jeśli tak to czy długo to będzie trwać w sądzie? Czy może pozałatwiać jakieś sprawy bez wydziedziczania na razie? Typu przepisanie mediów, bank itp.
A w razie wydziedziczania, czy do spadku nie bęzie mieć prawa rodzeństwo przyrodnie (po owym ojcu) zmarłego?
 
Wydziedziczyć może tylko sam spadkodawca za życia. Jeżeli tego nie zrobił to teraz wdowa może złożyć pozew o niegodnosć tego ojca do dziedziczenia spadku. To inna sprawa ale efekt będzie ten sam jeżeli sąd przyzna rację.
Rodzeństwo przyrodnie ojca czyli wujkowie zmarłego są w dalszej linii dziedziczenia. W pierwszej kolejności dziedziczy żona. Jeżeli nie miał dzieci ani dziadków to żona - wdowa zgarnie 100% spadku.
 
Ostatnia edycja:
@Hanni - mogę się mylić ale pytającej chodziło chyba o rodzeństwo przyrodnie zmarłego a nie o rodzeństwo przyrodnie ojca zmarłego.

W braku zstępnych dziedziczy małżonka w zbiegu z rodzicami. Jeżeli jeden z rodziców nie dożył otwarcia spadku jego udział w spadku przypada rodzeństwu spadkodawcy (w tym rodzeństwu przyrodniemu) w częściach równych. Jeżeli jeden z rodziców nie dożył otwarcia spadku a drugi został uznany za niegodnego dziedziczenia (czyli jest traktowany jakby nie dożył otwarcia spadku) wówczas małżonka dziedziczy w zbiegu z rodzeństwem (w tym rodzeństwem przyrodnim). Jeżeli którekolwiek z rodzeństwa (w tym przyrodniego) nie dożyło otwarcia spadku wówczas w miejsce tej osoby wchodzą jej zstępni (dzieci, wnuki, prawnuki). Niegodność dziedziczenia ojca "nie przechodzi" na rodzeństwo przyrodnie, "rodzeństwo przyrodnie" samo musiałoby wyczerpać własne przesłanki do stwierdznia niegodności dziedziczenia.

Należy tylko dodać, że Sąd w sprawie o stwierdzenie nabycia spadku nie będzie zajmował się kwestią niegodności dziedziczenia a zatem nie będzie prowadził postępowania dowodowego w tym zakresie więc jak to napisał @Hanni należy złożyć w tym celu oddzielny pozew o ustalenie niegodności dziedziczenia danej osoby i wykazać dowodowo te powody.

Inna sprawa - wspominała Pani, że ojciec wyrzekł się dziecka, nie dał nazwiska dziecku - czy jest w ogóle pewność, że uznał on swoje ojcostwo względem zmarłego - czy imię i nazwisko ojca widnieje na akcie stanu cywilnego zmarłego?
 
Ojcostwo zostało uznanie poprzez badania krwi i dlatego też zasądzone mu zostały alimenty, których nie chciał płacić.

Tak, chodziło mi o rodzeństwo przyrodnie zmarłego właśnie. Nie miał on rodzeństwa ze swojej zmarłej matki, więc wychowywał się i żył jako jedynak. Wiadomym jednak jest, że ten ojciec założył własną rodzinę i ma dzieci, czyli rodzeństwo przyrodnie zmarłego.

Czyli rozumiem, że w tej sytuacji jeśli sąd uznałby niegodność ojca, to i tak rodzeństwo przyrodnie będzie dziedziczyć razem z małżonką?
 
shiva001 napisał:
Ten ojciec wyrzekł się go zaraz po narodzinach, nawet nazwiska mu nie dał, nie płacił alimentów, nie miał z nim żadnego kontaktu
co to znaczy że się wyrzekł?
kto w dokumentach zmarłego był ojcem?
 
shiva001 napisał:
Czyli rozumiem, że w tej sytuacji jeśli sąd uznałby niegodność ojca, to i tak rodzeństwo przyrodnie będzie dziedziczyć razem z małżonką?

Tak, oczywiście jeżeli istnieją przesłanki do uznania danego członka rodzeństwa przyrodniego za osobę niegodną dziedziczenia to Sąd może uznać ją także za osobę niegodną dziedziczenia i wówczas ta osoba nie dziedziczy.
 
W dokumentach widnieje ten ojciec. Chodziło mi o takie życiowe wyrzeknięcie. Oprócz alimentów, z którymi też były problemy, to nie uczestniczył wcale w życiu syna, nie przychodził do niego itp.


Proszę mi jeszcze powiedzieć, czy w sądzie mogą być jakieś problemy na rozprawie o tę niezgodność, bo niestety brak jest twardych dowodów, typu dokumenty, papiery. Jest tylko słowo rodziny, że to był zły człowiek. Czy to wystarczy?
 
shiva001 napisał:
Proszę mi jeszcze powiedzieć, czy w sądzie mogą być jakieś problemy na rozprawie o tę niezgodność, bo niestety brak jest twardych dowodów, typu dokumenty, papiery. Jest tylko słowo rodziny, że to był zły człowiek. Czy to wystarczy?

Sąd to oceni, skazanie wyrokiem karnym nie jest konieczne, Sąd w sprawie o niegodność sam może dokonywać ustaleń odnośnie tego czy ciężkie przestępstwo zaistniało - można próbować dowodzić tego także świadkami. Sąd oceni dowody.
 
Myślę, że jakkolwiek "po ludzku" ojca można uznać za "niegodnego" w opisanej sytuacji, to niestety w oparciu o przepisy kc będzie to bliskie niemożliwemu...

art. 928 kc
§ 1. Spadkobierca może być uznany przez sąd za niegodnego, jeżeli:
1) dopuścił się umyślnie ciężkiego przestępstwa przeciwko spadkodawcy;
2) podstępem lub groźbą nakłonił spadkodawcę do sporządzenia lub odwołania testamentu albo w taki sam sposób przeszkodził mu w dokonaniu jednej z tych czynności;
3) umyślnie ukrył lub zniszczył testament spadkodawcy, podrobił lub przerobił jego testament albo świadomie skorzystał z testamentu przez inną osobę podrobionego lub przerobionego.
§ 2. Spadkobierca niegodny zostaje wyłączony od dziedziczenia, tak jak by nie dożył otwarcia spadku.


W opisanej sytuacji na pewno nie zachodzą przesłanki z § 1 pkt 2 i 3, bo nie ma mowy o testamencie.

Można by się zastanawiać nad § 1 pkt 1, bo niewątpliwie...
shiva001 napisał:
nawet nazwiska mu nie dał, nie płacił alimentów
... jest przestępstwem wynikającym z kk, tj.:

Art. 209.
§ 1. Kto uchyla się od wykonania obowiązku alimentacyjnego określonego co do wysokości orzeczeniem sądowym, ugodą zawartą przed sądem albo innym organem albo inną umową, jeżeli łączna wysokość powstałych wskutek tego zaległości stanowi równowartość co najmniej 3 świadczeń okresowych albo jeżeli opóźnienie zaległego świadczenia innego niż okresowe wynosi co najmniej 3 miesiące, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.
§ 1a. Jeżeli sprawca czynu określonego w § 1 naraża osobę uprawnioną na niemożność zaspokojenia podstawowych potrzeb życiowych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.


... i można by dowodzić, że jest to przestępstwo umyślne, a jeżeli zachodziłyby do tego przesłanki z § 1a, to również ciężkie.

Ale....

Proszę zwrócić uwagę na zapis § 1, tj.: "obowiązku alimentacyjnego określonego co do wysokości orzeczeniem sądowym, ugodą zawartą przed sądem albo innym organem albo inną umową" - czy więc alimenty, których ojciec nie płacił były określone w jakikolwiek wskazany powyżej sposób, czy też matka spadkodawcy nie wnosiła o ich ustalenie?
Jeśli odpowiedz brzmi "nie", to ponowienie, jakkolwiek "po ludzku" jest to przestępstwo, to już zgodnie z przepisami może być trudne do udowodnienia.


W przypadku sprawy o uznanie za niegodnego dziedziczenia należy również pamiętać o poniższym przepisie kc:

Art. 929. Uznania spadkobiercy za niegodnego może żądać każdy, kto ma w tym interes. Z żądaniem takim może wystąpić w ciągu roku od dnia, w którym dowiedział się o przyczynie niegodności, nie później jednak niż przed upływem lat trzech od otwarcia spadku.


Ja ze swojej strony sugerowałabym rozważenie, czy ma sens "wchodzenie" w sprawę o uznanie ojca spadkodawcy za niegodnego dziedziczenia, bo jeśli nawet uda się po zapewne dłuższym czasie udowodnić, że faktycznie jest niegodnym i tym samym doprowadzić do sytuacji, że "Spadkobierca niegodny zostaje wyłączony od dziedziczenia, tak jak by nie dożył otwarcia spadku.", to w jego miejsce "wejdzie" przyrodnie rodzeństwo spadkodawcy, a w ich przypadku już nie ma mowy o przesłankach do uznania, że są niegodnymi dziedziczenia zgodnie z kc.


Osobiście sugerowałabym zastanowić się nad wykorzystaniem przepisu art. 5 kc na etapie sprawy o dział spadku.

art. 5. Nie można czynić ze swego prawa użytku, który by był sprzeczny ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem tego prawa lub z zasadami współżycia społecznego. Takie działanie lub zaniechanie uprawnionego nie jest uważane za wykonywanie prawa i nie korzysta z ochrony.

Wykorzystanie tego przepisu dałoby szansę na co najmniej zmniejszenie ewentualnych roszczeń ojca spadkodawcy.

Oczywiście można by wykorzystać ten przepis również po ewentualnym uznaniu ojca za niegodnego względem przyrodniego rodzeństwa, ale po pierwsze, sprawa o uznanie za niegodnego wygeneruje "ujemne" w postaci czasu, środków pieniężnych, nerwów, niepewnego wyniku, a po drugie wykorzystanie tego artykułu względem ojca może być skuteczniejsze względem "wyrodnego" ojca niż być może "nieświadomego" rodzeństwa.
 
Powrót
Góra