B
bcpl
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 06.2017
- Odpowiedzi
- 17
To mój pierwszy post tutaj więc witam wszystkich i proszę o pomoc.
24.05.2017 wygrałem aukcję telefonu, łączna wartość z przesyłką kurierską (15zł) 2966,99 zł. Przekazałem sprzedawcy, że pieniądze przeleję w poniedziałek 29.05, niestety miałem obsuwę dwudniową (o czym sprzedawca został poinformowany) ale w końcu pieniądze przelałem na konto 31.05 przelewem PayU Express Alior Bank. Sprzedawca napisał, że postara się wysłać paczkę następnego dnia, gdyż wyjeżdża i wróci dopiero w środę 07.06. Zależało mi na czasie bo we wtorek miałem samolot, ale byłem gotów przełożyć swój wylot na piątek 09.06, poprosiłem o zapewnienie, że telefon zostanie wysłany w środę w godzinach porannych inaczej będziemy musieli anulować transakcję. Napisał, że nie da rady dostarczyć mi telefonu do piątku i nie ma sensu, żebym przekładał wylot i po prostu zwróci mi pieniądze. Zgodziłem się i poprosiłem o zwrot.
Od tego czasu wymieniłem z nim kilka maili, w końcu poirytowany wystawiłem negatywa i rozpocząłem spór na allegro. Sprzedawca w skrócie nazwał moją postawę roszczeniową, napisał, że ma życie prywatne i zawodowe a także inne aukcje, z którymi ma "urwanie głowy". Zadeklarował, że zwróci mi pieniądze i poprosił mnie o numer konta. Wysłałem mu swój numer konta we wtorek 13.06. W czwartek 15.06 upomniałem go oraz poinformowałem, że jeżeli będę zmuszony to wrócę do Polski, żeby załatwić tą sprawę. Przecież wykonanie przelewu trwa mniej niż 5 minut.
W sobotę 17 czerwca odpisał mi, że pieniądze otrzymam maksymalnie do wtorku. Od tamtego dnia nie otrzymałem od niego żadnej wiadomości, dzisiaj mamy środę a pieniędzy dalej nie zwrócił. Powiedzcie mi jakie powinny być moje następne kroki ? Zgłoszenie sprawy na policję czy najpierw wysłać wezwanie do zwrotu ? Przepraszam za tak wylewną formę, ale nie chciałem niczego pominąć.
Pozdrawiam
24.05.2017 wygrałem aukcję telefonu, łączna wartość z przesyłką kurierską (15zł) 2966,99 zł. Przekazałem sprzedawcy, że pieniądze przeleję w poniedziałek 29.05, niestety miałem obsuwę dwudniową (o czym sprzedawca został poinformowany) ale w końcu pieniądze przelałem na konto 31.05 przelewem PayU Express Alior Bank. Sprzedawca napisał, że postara się wysłać paczkę następnego dnia, gdyż wyjeżdża i wróci dopiero w środę 07.06. Zależało mi na czasie bo we wtorek miałem samolot, ale byłem gotów przełożyć swój wylot na piątek 09.06, poprosiłem o zapewnienie, że telefon zostanie wysłany w środę w godzinach porannych inaczej będziemy musieli anulować transakcję. Napisał, że nie da rady dostarczyć mi telefonu do piątku i nie ma sensu, żebym przekładał wylot i po prostu zwróci mi pieniądze. Zgodziłem się i poprosiłem o zwrot.
Od tego czasu wymieniłem z nim kilka maili, w końcu poirytowany wystawiłem negatywa i rozpocząłem spór na allegro. Sprzedawca w skrócie nazwał moją postawę roszczeniową, napisał, że ma życie prywatne i zawodowe a także inne aukcje, z którymi ma "urwanie głowy". Zadeklarował, że zwróci mi pieniądze i poprosił mnie o numer konta. Wysłałem mu swój numer konta we wtorek 13.06. W czwartek 15.06 upomniałem go oraz poinformowałem, że jeżeli będę zmuszony to wrócę do Polski, żeby załatwić tą sprawę. Przecież wykonanie przelewu trwa mniej niż 5 minut.
Pozdrawiam