Wykorzystanie projektu przez klienta

  • Autor wątku Autor wątku baconrad
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

baconrad

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2019
Odpowiedzi
10
Dzień dobry,
pod koniec roku 2018 otrzymałem zlecenie od klienta na projekt graficzny - niestety nie podpisaliśmy żadnej umowy a połowa korespondencji mailowej przepadła.

Sprawa wygląda następująco:
1. Umawiamy się na kwotę oraz przesyłamy wstępne projekty klientowi
2. Klient zlecił 5 poprawek które wykonaliśmy po czym przez ponad miesiąc się nie odzywał
3. Klient zlecił kolejne poprawki które wykonaliśmy i cisza przez 2 miesiące
4. Usunęliśmy projekt z dysku ze względu na brak dalszej współpracy z klientem.
5. Po kilku miesiącach klient użył przesłanych (niezaakceptowanych) projektów graficznych na swoim filmie promocyjnym.
6. Napisałem do klienta o prośbę zapłaty połowy ustalonej wcześniej kwoty.
7. Klient natychmiastowo odpisał, że domaga się od nas kwoty 5000 złotych tzw. utraconego.

Czy klient ma prawo do tego "utraconego"? Czy klient miał prawo użyć projektów graficznych bez zapłaty? Czy mam prawo żądać dodatkowego zadośćuczynienia, jeśli tak to w jakiej maksymalnej kwocie?

Dodam, że projekt był podzlecany i grafik, który to wykonywał skasował moją firmę za projekt (opłacone) i nie chciał kontynuować współpracy ze względu na bardzo długie przerwy w odpowiedziach klienta.


[FONT=&quot]Nie pisz posta pod postem, przez 20 minut jest dostępna opcja -
edit.gif
Regulamin [/FONT][FONT=&quot]§8[/FONT][FONT=&quot]
[/FONT]
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
4. Z czyjego dysku?
6. Dlaczego połowy?
7. To zależy od okoliczności.


Za każda pracę należy się zapłata chyba, że w umowie wyraźnie wskazano inaczej. Ma to o tyle wspólne z użyciem, że ten fakt należy traktować jako oświadczenie o przyjęciu utworu. Z uwagi na to należy się pełna zapłata. U mowa jak najbardziej została zawarta, a fakt niepodpisywania ma jedynie wpływ na podstawę korzystania z utworu. Tutaj należy przyjąć, że jest to licencja domniemana.


baconrad napisał:
... projekt był podzlecany ...
Zatem na jakiej podstawie rozporządzaliście i korzystaliście z jego utworów?
 
Ostatnia edycja:
LeszsekS napisał:
4. Z czyjego dysku?
6. Dlaczego połowy?
7. To zależy od okoliczności.


Za każda pracę należy się zapłata chyba, że w umowie wyraźnie wskazano inaczej. Ma to o tyle wspólne z użyciem, że ten fakt należy traktować jako oświadczenie o przyjęciu utworu. Z uwagi na to należy się pełna zapłata. U mowa jak najbardziej została zawarta, a fakt niepodpisywania ma jedynie wpływ na podstawę korzystania z utworu. Tutaj należy przyjąć, że jest to licencja domniemana.

4. Z dysku firmowego oraz grafika.
6. W celu uzyskania kompromisu, gdyż moim zdaniem projekt nie spełniał oczekiwań klienta skoro mimo to wysyłał poprawki. Uznałem, że taka kwota będzie uczciwa dla nas obu.
7. Jakich dokładnie?

Zatem na jakiej podstawie rozporządzaliście i korzystaliście z jego utworów?
Grafik to znajomy, wszystko było ustalane na Messengerze i następnie rozliczone na podstawie wystawionego przez niego rachunku.
 
7. Na przykład wyraźnego odstąpienia od zawartej umowy, nie miej zakładając, że nastąpiło przyjęcie utworu nie widzę podstaw do roszczeń do utraconego dochodu.
 
LeszsekS napisał:
7. Na przykład wyraźnego odstąpienia od zawartej umowy, nie miej zakładając, że nastąpiło przyjęcie utworu nie widzę podstaw do roszczeń do utraconego dochodu.

Klient użył projektów w lipcu, po czym w sierpniu przesłał kolejne poprawki. Nie mogłem ich zrealizować ze względu na usunięty już projekt. Potraktowałem to jako zerwanie współpracy.

Dopiero kilka dni temu się zorientowałem o wyżej opisanym fakcie.
 
baconrad napisał:
... Grafik to znajomy, wszystko było ustalane na Messengerze i następnie rozliczone na podstawie wystawionego przez niego rachunku.
Czyli macie udokumentowane zezwolenia autora na rozporządzanie i korzystanie z jego projektu? Rachunek nie ma znaczenia.
baconrad napisał:
... Potraktowałem to jako zerwanie współpracy....
Czy było pisemne wypowiedzenie umowy? Jeśli nie to roszczenia mogą być słuszne.
 
Ostatnia edycja:
Czyli macie udokumentowane zezwolenia autora na rozporządzanie i korzystanie z jego projektu? Rachunek nie ma znaczenia

Tak.

Czy było pisemne wypowiedzenie umowy? Jeśli nie to roszczenia mogą być słuszne.

Kilka dni przed publikacją projektu w internecie przez klienta napisałem mu, że grafik odmówił dalszej kontynuacji współpracy. Klient po kilku dniach opublikował projekt bez poinformowania mnie o tym fakcie a następnie po kilku dniach znowu przesłał poprawki do niego.
 
baconrad napisał:
... publikacją projektu w internecie ... opublikował projekt ...
Nie, rozpowszechnił.



Trudno Twoją informację uznać za odstąpienie od umowy, jednak jak już wcześniej napisałem, postępowanie klienta należy uznać za oświadczenie o przyjęciu utworu w takiej formie w jakiej go otrzymał i wykorzystał zgodnie z przeznaczeniem i celem umowy. Jego roszczenia są bezpodstawne, a Ty masz prawo do należnego wynagrodzenia.
 
LeszsekS napisał:
Nie, rozpowszechnił.



Trudno Twoją informację uznać za odstąpienie od umowy, jednak jak już wcześniej napisałem, postępowanie klienta należy uznać za oświadczenie o przyjęciu utworu w takiej formie w jakiej go otrzymał i wykorzystał zgodnie z przeznaczeniem i celem umowy. Jego roszczenia są bezpodstawne, a Ty masz prawo do należnego wynagrodzenia.

Czyli udanie się do prawnika i wysłanie mu stosownego pisma będzie najrozsądniejsze w tym przypadku?
 
Na realu, prawnik dokładnie zapozna się ze wszystkimi szczegółami. Pamiętaj o jednym, póki co nie doszło do żadnego naruszenia praw autorskich chyba, że o czymś nie piszesz.
 
LeszsekS napisał:
Na realu, prawnik dokładnie zapozna się ze wszystkimi szczegółami. Pamiętaj o jednym, póki co nie doszło do żadnego naruszenia praw autorskich chyba, że o czymś nie piszesz.

Chodzi o więź moja firma - grafik? Jeśli tak, to nie. Jeśli chodzi o relację klient - moja firma, to nie wiem gdzie mogłoby dojść do złamania przeze mnie praw.
 
baconrad napisał:
... Jeśli chodzi o relację klient - moja firma, to nie wiem gdzie mogłoby dojść do złamania przeze mnie praw.
Gdybyś zbył autorskie prawa majątkowe na klienta bez ich nabycia od autora lub udzielił licencji na korzystanie bez odpowiedniej zgody autora.
 
LeszsekS napisał:
Gdybyś zbył autorskie prawa majątkowe na klienta bez ich nabycia od autora lub udzielił licencji na korzystanie bez odpowiedniej zgody autora.

Nic takiego nie miało miejsca. Projekt graficzny był udostępniony klientowi tylko w celu podglądowym.
 
baconrad napisał:
... Projekt graficzny był udostępniony klientowi tylko w celu podglądowym.
Było to wyraźnie wskazane, czy raczej projekt wysłany do akceptacji w oczekiwaniu na ewentualne poprawki?


PS.
Zazwyczaj projekt w wersji podglądowej wysyła się w formie uniemożliwiającej wykorzystanie przez klienta.
 
LeszsekS napisał:
Było to wyraźnie wskazane, czy raczej projekt wysłany do akceptacji w oczekiwaniu na ewentualne poprawki?


PS.
Zazwyczaj projekt w wersji podglądowej wysyła się w formie uniemożliwiającej wykorzystanie przez klienta.

Treści wiadomości z wysłanymi projektami były w następującym stylu "przesyłam projekt do akceptacji załącznik 1-12.jpg).

Niestety nie dodaliśmy znaku wodnego do projektu.
 
Czyli należy uznać tak jak wcześniej napisałem, a nie "wersję poglądową". Niewłaściwe postępowanie klienta, najpierw swoim działaniem zaakceptował projekt potem wysłał poprawki. Co do zasady, po akceptacji utworu, roszczenia o poprawki o poprawki wygasają - Art. 55. UoPAiPP.
 
Powrót
Góra