wykorzystanie wizerunku w teledysku

  • Autor wątku Autor wątku roudge
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
R

roudge

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2009
Odpowiedzi
2
Witam, mój problem polega na tym, że kilka lat temu mój dobry znajomy poprosił mnie o udział w jego teledysku(który miał być wyświetlany w kablówce na terenie Śląska). Zgodziłam się, nie podpisując żadnej umowy, nie wzięłam też za to żadnych pieniędzy, była to koleżeńska przysługa. Nagranie to, zostało w archiwum kablówki, a po kilku latach dowiedziałam się, że fragmenty tego teledysku zostały użyte do całkiem innej piosenki. Ani ja ani mój znajomy nie mieliśmy o tym pojęcia i nie wyraziliśmy na to zgody. Teledysk jest rozpowszechniany na kablówce na Śląsku i w telewizji TVS, a w dodatku istnieje też sprzedaż płyt DVD na internecie ( z tym drugim, zmontowanym teledyskiem), wydane przez telewizję TVS i radio eska. chciałam się dowiedzieć, czy należy mi się za to odszkodowanie a jeśli tak, to jaka kwota i czy istotne jest, że godząc się na przysługę znajomemu nie podpisywałam żadnej umowy. PS. ten drugi teledysk wypuściła ta sama osoba która montowała ten pierwszy, redaktor kablówki. Pozdrawiam serdecznie i proszę o odpowiedź.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
roudge napisał:
Teledysk jest rozpowszechniany na kablówce na Śląsku i w telewizji TVS, a w dodatku istnieje też sprzedaż płyt DVD na internecie ( z tym drugim, zmontowanym teledyskiem), wydane przez telewizję TVS i radio eska. chciałam się dowiedzieć, czy należy mi się za to odszkodowanie a jeśli tak, to jaka kwota i czy istotne jest, że godząc się na przysługę znajomemu nie podpisywałam żadnej umowy.
to, że nie było umowy, nie ma znaczenia. Znaczenie ma tylko to, komu i w jakim zakresie udzieliłaś zgody na rozpowszechnianie wizerunku. Czy twój znajomy był producentem teledysku i ma do niego prawa autorskie?

Drugie pytanie, czy nowy teledysk jest nową wersją tego starego - tylko do innego podkładu muzycznego, czy zupełnie nowym utworem?
 
Znajomy nie był producentem, tylko telewizja kablowa w Rybniku. Były to wycinki teledysku pod inną piosenkę innego wykonawcy.
 
W takim razie wygląda na to, że prawa autorskie i pokrewne do pierwotnego teledysku ma jego producent, czyli telewizja kablowa.

Natomiast pozostaje problem zgody na rozpowszechnianie wizerunku w teledysku. Tu jest trochę niejasno, albowiem jak napisałaś, udzieliłaś ustnej zgody znajomemu, co teraz można w zasadzie interpretować dwojako:
1. producent teledysku (telewizja kablowa) nie miał i nie ma Twojej zgody na rozpowszechnianie Twojego wizerunku, bo udzielałaś jej formalnie znajomemu.
2. można by zakładać, że udzielając formalnej zgody znajomemu na wykorzystanie swojego wizerunku w teledysku, miałaś świadomość, że będzie on rozpowszechniany, a więc zgoda ta przeniosłaby się na producenta teledysku.
No i mat. Ja osobiście przychyliłbym się do opcji drugiej, albowiem, jak sama piszesz, nie sprzeciwiałaś się emisji pierwotnego teledysku.

Natomiast zakładając, że producent był upoważniony do rozpowszechniania Twojego wizerunku w pierwszym teledysku, to mógł, moim zdaniem, jako posiadać praw autorskich do niego, wykorzystać jego niezmienione fragmenty w innym utworze.

Ale, jak napisałem, cała ta sytuacja jest niejasna, trudno powiedzieć, w jakim kierunku by się to wszystko potoczyło w momencie powstania konfliktu...
 
Powrót
Góra