Wymeldowanie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  • Autor wątku Autor wątku sylwiakurz
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

sylwiakurz

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2008
Odpowiedzi
3
Witam mam wielki problem.W roku 2000 moja babcia zameldowała mnie ,mojego męża i dwójke naszych dzieci w swoim mieszkaniu na pobyt stały,oprócz tego sporządziła testament w którym mnie ustanowiła główną spadkobierczynią mieszkania.Babcia miała 3 dzieci moją mame i dwóch synów.Ze wzgledów zdrowotnych babci moja mama zabrała babcie do siebie do domu w roku 2002 a ja z rodziną zamieszkałam w mieszkaniu babci w którym jestem zameldowana.Niestety w maju 2004 roku moja mama zmarła i przeprowadziłam sie zpowrotem do mieszkania rodziców w którym pozostał tata,mój młodszy niepełnosprawny brat i oczywiscie moja schorowana babcia.A wiec babcia mieszkała nadal u mojego taty razem ze mną gdyż były tu lepsze warunki mieszkaniowe do opieki nad babcią.Tak było do kwietnia tego roku(2008).W kwietniu przyjechał do babci jeden z jej synów mówiąc ze zabiera ją na dwa tyg.a jak sie okazało zabrał ją na stałe i teraz każe mi sie wymeldowac z mieszkania bo ma pełnomocnictwo podpisane przez babcie żeby to mieszkanie sprzedac.Ja chwilowo jeszcze nie moge sie wyprowadzic od taty do mieszkania w którym jestem zameldowana bo oprócz babci którą sie opiekowałam mam jeszcze niepełnosprawnego brata,którym musze sie zając gdy tato jest w pracy.Pragne nadmienic ,ze mój tato związał sie z inna osobą ale zanim ona sie do nas wprowadzi żeby zając sie moim bratem upłynie jeszcze troche czasu.Czy wujek moze mnie wymeldowac administracyjnie skoro nie mieszkam w tym domu ale w tej samej miejscowosci i skoro babcia do tej pory mieszkała ze mną w innym mieszkaniu.Prosze o odpowiedz bo naprawde niewiem co robic i czy moze byc tak że znajde sie na bruku z dwojgiem małych dzieci.I jesli juz dojdzie do tego najgorszego to czy mi i moim dwóm braciom należy sie jakas czesc tamtego mieszkania gdy nie żyje moja mama.Z góry dziekuje za odpowiedz.Chciałabym jeszcze na koniec nadmienic że podatek dochodowy za to mieszkanie uiszczam ja i jest on na moje nazwisko wiec wydaje mi sie że ja utrzymuje to mieszkanie.Dziekuje z góry za każdą odpowiedz
 
sylwiakurz napisał:
Czy wujek moze mnie wymeldowac administracyjnie skoro nie mieszkam w tym domu ale w tej samej miejscowosci i skoro babcia do tej pory mieszkała ze mną w innym mieszkaniu.

Powinnaś wręcz sama się wymeldować z tamtego mieszkania skoro faktycznie w nim nie przebywasz. W zasadzie dopuściłaś się wykroczenia z art. 147 k.w. niewymeldowując się z miejsca które opuściłaś i nie meldując się w miejscu faktycznego pobytu.

czy mi i moim dwóm braciom należy sie jakas czesc tamtego mieszkania gdy nie żyje moja mama.

Którego mieszkania? Tego gdzie obecnie mieszkasz?
 
Ale ja jestem zameldowana teraz na tymczasowo własnie w miejscu gdzie przebywam czyli u mojego taty.I znalazłam ustawe która mówi ze w wymeldowaniu administracyjnym bede wzywana do urzedu gminy i tam bede składac wyjasnienia czemu nie mieszkam w miejscu pobytu stałego i że jest cos takiego jak sprawy rodzinne a ja własnie mam taką sytuacje bo obecnie u taty opiekuje sie moim niepełnosprawnym bratem ale jak tylko ojciec ożeni sie powtórnie a ma zamiar to zrobic i ta pani sie do nas wprowadzi to ja sie wyprowadzam tam gdzie jestem zameldowana.A chodzi mi o mieszkanie to w którym ja jestem zameldowana na pobyt stały gdzie głownym najemcom jest moja babcia mama mojej mamy
 
Ale znalazłam taką ustawe o Meldunkach i tam pisze że gdy bede wzywana w czasie trwania wymeldowania mnie administracyjnie do składania wyjasnien i Jest tam paragraf o trudnej sytuacji rodzinnej.A ja takową posiadam bo musze narazie mieszkac u taty gdyż opiekuje sie niepełnosprawnym bratem podczas taty nieobecnosci i to jest uwzglednione w sądzie gdyz brat jest ubezwłasnowolniony i ja sie nim opiekuje pod nieobecnosc taty.Ale mój tato układa sobie życie na nowo z inną kobietą i ta pani zapewne przeprowadzi sie do taty wiec ja wtedy spokojnie bede mogła sie wyprowadzic.I gdzie wtedy pójde z dwójką małych dzieci na bruk?
 
Dodam tylko tyle że meldunek nie daje prawa do mieszkania. Więc wcale nie jest on w Twojej stytuacji najważniejszy.

A z tego co piszesz wynika, że żadna część mieszkania babci w tej chwili Ci się nie należy.
 
witam

ja również mam problem z meldunkiem:rolleyes:
otóż: musiałam się wyprowadzić z domu,w którym byłam na stałe zameldowania ze względu na pogłębiające się konflikty z matką:( od czasu rozwodu rodziców i wyprowadzki ojca, matka całą swoją złość i żal do całego świata zaczęła wyładowywać na mnie(jestem jedynaczką), np. w postaci wyzwisk (ty s..., szmato, brudasie, dziwko itd. itp.) lub różnych złośliwości (zakręcanie zaworów, zamykanie drzwi wejściowych na klucz).
w marcu tego roku w końcu wyprowadziłam się z domu i tu zaczyna się problem ponieważ około 2 tygodni temu dostałam zawiadomienie z urzędu, że mam się stawić w celu złożenia wyjaśnień:rolleyes:
dodam, że uczę się na studiach dziennych a moim źródłem utrzymania są alimenty od taty (330zł) oraz praca na umowę-zlecenie:(
co mogę z tym zrobić i czy matka ma prawo mnie wymeldować?
 
Jeśłi tam faktycznie nie przebywasz ani nie masz zamiaru przebywać to nie tylko możesz ale powinnaś być wymeldowana.
Być może ocenę tej sytuacji zmienić mogłoby wykazanie przed organem administracyjnym, że zamierzasz tam przebywać a lokal opuściłaś pod przymusem, ale pozostaje pytanie czy rzeczywiście tak jest i czy potrafisz to udowodnić.
 
no ok ale gdzieś słyszałam, że jeśli jestem studentką to matka nie ma prawa mnie wymeldować:rolleyes:
a czy swego rodzaju przymusem nie było wyzywanie i gadki w stylu "pasożycie wyprowadź się,jeśli ci się nie podoba" ?
 
Powrót
Góra