Wymiana pionów wodno-kanalizacyjnych - zwrot poniesionych strat

  • Autor wątku Autor wątku nodikv
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
N

nodikv

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2013
Odpowiedzi
2
Serdecznie witam wszystkich użytkowników. Jak widac jestem tu nowy i założyłem konto ponieważ chciałbym się Was poradzić w pewnej sprawie związanej z prawem, a mianowicie:

Jeżeli spółdzielnia postanawia wymienić cały pion wodno-kanalizacyjny w bloku, co skutkuje rozebraniem sporej wielkości ściany, z kafelkami, półką murowaną + okafelkowaną, kaloryferem itd., to czy powinni Oni ponieść koszta późniejszej naprawy?

Przedstawiciel wynajętej do remontu firmy twierdzi, że jedyne co mają w obowiązku, to odbudować ścianę, którą zburzą w celu wymiany rur. Nic więcej. Ale doszukałem się w internecie przepisów, które mówią, że spółdzielnia nie może tak postąpić - link (§ 8 u2 Wszelkie zmiany w stosunku do istniejących rozwiązań, dokonywane w związku z wykonywaniem robót remontowych, nie powinny powodować pogorszenia stanu technicznego i właściwości użytkowych elementów budynku oraz naruszać interesów użytkowników lokali lub osób trzecich.).

Niestety znalazłem też informacje o tym, że lokatorzy nie mogą blokować spółdzielni dostępu do ciągów wodno-kanalizacyjnych. Tyle, że ściana została postanowiona przez spółdzielnie i mieszkanie zostało w ten sposób oddane do użytkowania.

Jest ktoś w stanie powiedzieć jak w takim przypadku wygląda sytuacja i czy można wymagać od spółdzielni poniesienia kosztów położenia nowych kafelek, instalacji kaloryfera, odbudowy półki itd?

Pozdrawiam i liczę na pomoc!
 
W przytoczonym artykule są bzdury, bądź ujmując to delikatniej - nadinterpretacje.

Zgodnie z prawem (a także regulaminami spółdzielni, których zazwyczaj nie czytamy) nie wolno zabudowywać pionów na stałe.
.....
Wykucie dziury w ścianie/skucie boazerii wykonujemy we własnym zakresie – i to my poniesiemy tego koszty.

Ciekawe które przepisy o tym mówią.
Dziadziuś, z pełnym szacunkiem dla Ciebie, sam wiesz że nie jest to wcale takie jasne i jednoznaczne.
 
@Łukasz_SM - czyli jak sprawa wygląda wg Ciebie?
 
Witam.
Jako że mam bardzo zbliżony problem, pozwolicie że "podłączę" się pod ten temat.

Mieszkanie jest wykupione.
TBS wymienił w naszym bloku piony wodno-kanalizacyjne. Problem w tym że pion w łazience był zabudowany i podczas remontu zniszczono jego zabudowę. Czy mam możliwość domagania się odszkodowania lub naprawy zabudowy od TBS ?

Dodatkowo, pracownicy firmy której zlecono wymianę pionów mówią że piony nie mogą być zabudowane, czy to prawda ? Jest jakaś wzmianka w prawie która tak mówi ?

Pozdrawiam.
 
Mam podobny problem. Wykupiłam mieszkanie od miasta i teraz administracja chce wymieniać piony wodno-kanalizacyjne. Wkrótce urodzę dziecko i z kilkutygodniowym maleństwem w mieszkaniu mam mieć ekipę rozwalającą łazienkę i kuchnię, kucie w ścianach itd. Jak to zablokować? Słyszałam, ze można wymieniać pion z dołu i z góry tzn. jak mieszkam na środkowym piętrze to wpuszczają rury od lokatorów nad i pod moim mieszkaniem. czy to jest technicznie możliwe?
Pomocy!!! Moje dzieciątko może się tylko nerwicy i uczulenia nabawić w takich warunkach!
 
A nie możesz go wywieźć gdzieś na czas remontu? Moi znajomi tak zrobili.
 
Nie, nie mogę. I po co takie głupie pytanie, skoro piszę, że mm taki a nie inny problem?
 
Motylku, wolno ci nie wpuścić ludzi wymieniających piony, w końcu jak się uprzesz, to nie musisz mieć w mieszkaniu wody ani kanalizacji. Ale zarządcy wolno jest również poprosić policję o wyjaśnienie właścicielowi lokalu treści art.13 ust.2 uowl.
Na żądanie zarządu właściciel lokalu jest obowiązany zezwalać na wstęp do lokalu, ilekroć jest to niezbędne do przeprowadzenia konserwacji, remontu albo usunięcia awarii w nieruchomości wspólnej, a także w celu wyposażenia budynku, jego części lub innych lokali w dodatkowe instalacje.
 
Witam.
Ja mam pytanie troszkę z innej beczki. Problem polega na tym że moja rura z pionu pod wc sasiada już jest całkiem przegnita, powoli zaczyna się to wszystko sypać, wylazł na tej rurze nawet grzyb od wilgoci bo jest ona wiecznie mokra. Nie wspomnę już o grzybie który po ścianach leci do innych pomieszczeń. Planuję zrobić remont łazienki, ale z nowu co mi po remoncie jak w końcu ta 80-letnia rura pokruszy się całkiem i sąsiad będzie "robił" mi na głowę. Próbowałam to zgłosić do UM, ale niestety zostałam odprawiona z kwitkiem. Twierdzą, że nie ma pieniędzy na takie błachostki. Nie dawno wymieniali dach i będą ocieplać budynek dlatego skarbonka pusta. Widz nie na tym polega aby z zewnątrz było ładnie a w środku syf. Osobiście nie stać mnie na taką imprezę bo bym musiała cały pion wymienić.
Zgłaszanie tego w Urzędzie Miasta nie ma sensu, bo odsyłają z kwitkiem. Może jest ktoś kto przechodził taką batalię i mógłby wspomóc swoją wiedzą, doradzić lub ma jakieś wzory pism dzięki którym udało mu się wygrać.
 
Witajcie, chciałam was prosić o radę.
Streszczę problem.

Do mnie przyszło 2 ze spółdzielni twierdząc ze mam kibel do wymiany bo jest w środku pekniety , i leje się woda do piwnicy jak sie spuszcza wodę. Zawołałam hydraulika który stwierdził ze nie jest to kibel pęknięty, kibla nie da się zdjac bo jest stary i przybetonowany. ( Kibel choć stary nie mam potrzeby wymiany)
I to wina rur w piwnicy bo na stykach kapie . A oni twierdzą ze muszę zdjąć kibel. Tylko ze jak go zdejmę to nowy i wymiana wszystkiego, koszt powyżej 500 zł. Oni chyba szukają kozła ofiarnego , bo chcą dostać sie do rur prze zmój kibel a nie skuwać pół sufitu w piwnicy. Co mam robić? Mam się upierać żeby mi za to zwrócili albo kuli piwnicy czy potulnie wymienić i sama zapłacić? Jak to prawnie jest? Pomocy!!;-)
 
A skąd my mamy wiedzieć co jest napisane w Twoim regulaminie o granicach odpowiedzialności lokatora i spółdzielni? Zazwyczaj jest tak, że za piony odpowiada spółdzielnia, a za całą resztę w mieszkaniu lokator.
 
a gdzie szukac takiego regulaminu???? w spóldzielni?
 
Zrób test, zakręć dopływ wody do kibelka na noc. Po nocy zobacz, czy woda w kibelku zniknęła. Zapachy by ciebie wykończyły, gdyby kibelek był pęknięty.
 
mamajagody, dobrze piszesz, w spółdzielni. Może jest nawet na ichniej stronie internetowej, a jak nie ma, to spółdzielnia ma obowiązek darmo ci wydać egzemplarz takiego regulaminu. Jak nie ma w necie to zadzwoń, poproś, umów się na odbiór czy wysłanie do domu, siądź wygodnie i poczytaj.
 
Witam,

też zarejestrowałem się by móc zadać pytanie. Moja sytuacja jest podobna to prezentowanych tu, ale mam inny problem. Spółdzielnia, w bloku której mieszkam, wymyśliła sobie, że wymieniu piony wodno-kanalizacyjne z metalowych na plastikowe. Mam je zabudowane, ale w bardzo prosty sposób można się do nich dostać i to nie problem. Wiem, że są to części wspólne budynku i są one własnością spółdzielni, i mam obowiązek zezwolić na ten remont. Ale żeby nie wszystko było takie proste jest haczyk. Już nawet nie wspomnę, że łazienka jest po remoncie, bo to też nie o to chodzi. Pion kanalizacyjny jest u mnie tak zbudowany, że odpływ od WC jest pionowy, a po remoncie będzie poziomy. Pracownicy spółdzielni poinformowali mnie, że MUSZĘ na własny koszt wymienić muszlę WC na tzw. typ poznański (czyli z odpływem w ścianę a nie w podłogę). Moje pytanie brzmi: skoro piony są własnością spółdzielni to mają prawo z nimi robić co chcą, ale już kibel jest moją własnością i dlaczego to ja mam kupować za swoje pieniądze drugi, skoro ten jest sprawny - tylko dlatego, ę spółdzielnia ma widzimisię? Dodam, że nie ma żadnej awarii, a remont jest prowadzony tylko dlatego, żeby ktoś sobie zarobił na robociźnie i materiałach. Jest jakaś możliwość, że to spółdzielnia mi sfinansuje zakup nowego kibelka? Mnie nie stać, a właściwie mojej mamy, bo to jej mieszkanie. Nie mogą też pozbawić nas możliwości oddawania moczu i kału - bo jak podłączą nowe rury a kibla nikt nie kupi, bo nie ma za co, to jak mamy się załatwiać??? W statucie spółdzielni jest zapis, e mogą wejść z policją a nawet strażą pożarną, jeśli ja im nie pozwalam a zaistniałą awaria. Czy wynika z tego, że mogę odmówić ich wpuszczenia, skoro to nie jest awaria??? Czy ktoś mógłby mi wskazać jakiś paragraf, na podstawie którego ja MUSZĘ kupić kibel za swoje pieniądze, których nie mam???
 
A ja mam pytanie mianowicie takie...Jesli ktoś wymieniał sobie pion na swój koszt i nie miał własnościowego mieszkania , a później wspolnota robiła ten pion , gdy juz wykupił mieszkanie to może dochodzić zwrotu kosztów?? Jesli tak to od kogo od spółdzielni czy od wspólnoty.?
 
fajnie, że nikt nie odpowiedział na moje pytanie... na Twoje elaslonce pewnie też nikt nie odpowie... ja ze swojej strony mogę tylko zauważyć, że jeśli wspólnota, to nie spółdzielnia i na odwrót... Pozdrawiam wszystkich którzy to czytają a nie odpowiadają! ;)
 
zomby: jak to się skończyło, bo pisałeś w maju? Zrobiono pion z podejściem dolnym do ustępu? Bo w sumie to nie jest żaden problem techniczny, trochę więcej pracy przy rozkuwaniu stropu, ale to przecież nie jest kłopot.

elaslonce - możesz zawnioskować o to do wspólnoty, szczególnie jak było to robione w ostatnich trzech latach (kwestia przedawnienia), ale wspólnota nie musi się na to zgodzić.
 
Nie jest to problem techniczny, trochę więcej kucia w stropie, ale kłopot był takiej natury, że panowie robotnicy "nie mogą" bo mają zrobić wszystkie kible z podejściem tylnym i już. Jak bym im zapłacił dodatkowo to by mi tak zrobili, ale bez zgody i wiedzy spółdzielni - tak prywatnie "między nami jaskiniowcami". Mieszkanie nie jest na mnie, a moja matka nie chciała się awanturować, głodowaliśmy 2 tygodnie ale zakupiliśmy ten kibel :( jest beznadziejny, nie spływa z niego tak jak z tamtego i do tego w komplecie była deska klozetowa, która co chwile się odpina i spada :/ a spłuczka wcale nie działa na dwa razy...
 
Powrót
Góra