Wymiana pionów wodno-kanalizacyjnych - zwrot poniesionych strat

  • Autor wątku Autor wątku nodikv
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
No tak, a potem się dziwią skąd taka nagonka na spółdzielnie :confused:
 
A nie, to taka myśl ogólnej natury. W mediach można przeczytać, że głównie prezesi skarzą się, że są przedstawiani w złym świetle, że trwa nagonka na spółdzielnie mieszkaniowe, że są dążenia aby wręcz spółdzielnie zlikwidować, a tymczasem często sami na taką opinię pracują - patrz Twój przykład. Zamiast iść na rękę własnym członkom, pomagać w takich właśnie sytuacjach, robią dokładnie na odwrót, produkują sobie sami czarny PR.
 
aby utrudnić - wiem coś o tym, od 2 miesięcy pracuję w spółdzielni (o ironio!) ale nie tej, w której mieszkam...
 
dwa tygodnie temu firma na zlecenie spółdzielni wymieniła piony wod-kan
niestety "przy okazji" przekuli sie do sąsiadującego pokoju i przedpokoju
jak wygląda kwestia usunięcia szkód?
 
Pozwólcie,że się podepnę;
Rozpoczynam właśnie remont, który obejmuje instalację centralnego ogrzewania gazowego i remont łazienki. I właśnie w tej łazience mam pośrodku ściany ogromną rurę kanalizacyjną. Starą, żeliwną- której nie chce tam mieć.
Mieszkanie w kamienicy, dwukondygnacyjnej, umiejscowione na parterze.
Mała wspólnota.
Moje pytania:
Czy do wymiany tej rury na pcv i częściowe jej przesunięcie potrzebuje zgody wspólnoty?
Skoro ta rura jest częścią wspólną kto poniesie koszty?
Czy po wymianie na koszt własny wspólnota zwróci mi poniesione koszty?
Nadmienie, że sufit przy kolanku owej rury jest w opłakanym stanie, sypie się i kruszy. Mi oczywiście zależy na czasie.
Proszę o radę . Dziękuję i pozdrawiam,
Emilia.
 
Tak, rura jest częścią wspólną, aby ją ruszyć potrzeba zgody wspólnoty. Zapewne wspólnota łatwiej się zgodzi, jak zaproponujesz zrobić wszystko na własny koszt, inaczej pewnie się nie zgodzą, chociaż kto wie? Pytaj sąsiadów czy chcą się dołożyć do remontu twojej łazienki.
 
Spróbuję podpiąć się pod ten post - mam nadzieję, że ktoś przeczyta i pomoże. Generalnie proszę o informację czy w ogóle mam rację w sporze i jeśli tak, jakie kroki jeszcze mogę poczynić. Krótki opis sytuacji:

1. W związku z czyszczeniem chemicznym pionów okazało się, że rury są nieszczelne
2. Spółdzielnia zdecydowała wymienić piony (16 – 20.09.2021)
3. Na naszą prośbę o wypisanie zaświadczenia o usterce (które moglibyśmy przedstawić naszemu ubezpieczycielowi) Spółdzielnia odmówiła.
4. Po wymianie pionów otwory w ścianach zostały zasłonięte płytami karton – gips.
5. Spółdzielni przygotowała pismo odbioru, na którym zgłosiliśmy nasze zastrzeżenia.
6. Powołałem się na § 8 ust. 2 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z 16 sierpnia 1999 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowania (Dz.U.205/2009 z późn. zm.) regulującym ogólne zasady prowadzenia remontu budynków zawarto dyrektywę: „wszelkie zmiany w stosunku do istniejących rozwiązań, dokonywane w związku z wykonywaniem robót remontowych, nie powinny powodować pogorszenia stanu technicznego i właściwości użytkowych elementów budynku oraz naruszać interesów użytkowników lokali lub osób trzecich.
7. Spółdzielnia odmówiła naprawy lub zwrotów kosztów
8. Wysłałem do nich również wezwanie do zapłaty, które pozostało bez odpowiedzi.

Oczywiście jeśli ktoś byłby zainteresowany pomocą udostępnię korespondencje ze spółdzielnią. W odpowiedzi odmownej są np. takie absurdy: problem z odpowiednim wykonaniem naprawy tłumaczony jest faktem, że na zniszczonej ścianie jest kilka warstw płyt kartonowo - gipsowych (jest to spowodowane oryginalnym brakiem pionu tej ściany - na dole jest 1 płyta, na górze 3). Spółdzielnia twierdzi, że jest to zmiana konstrukcyjna wymagająca ich zgody, w związku z tym zaślepią otwór do szachtu i na tym ich rola się kończy...
Oczywiście niezbędnych napraw dokonałem na swój koszt.

Z góry dziękuję za wszelką pomoc.
 
Powrót
Góra