Wynajmuje pokój z wyposażeniem w domu co może zabrać...

  • Autor wątku Autor wątku potrzebujący88
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

potrzebujący88

Witam

Nagromadziło mi się kilka spraw (ok. 30 tysięcy złotych a dojdzie pewnie jeszcze ze 100 tyś).

Do tego alimenty też wchodzą.

Pracuje na podstawie umowy o pracę na pół etatu i zarabiam ok 700 brutto (najniższa krajowa)

Pracodawca przelewa na konto komornika 400 zł miesięcznie z mojej pensji (60% wynagrodzenia)


Dziś skontaktowałem się dobrowolnie z asesorem aby umówić się na jego wizytę w moim pokoju której jeszcze nie było nigdy, wolę wiedzieć kiedy przyjdzie niż czekać na niespodziewaną wizytę czego właściciel domu i jego żona by na pewno nie chcieli .....


Wynajmuje pokój który jest przy garażu, pokój z aneksem kuchennym w skład którego wchodzi też łazienka na korytarzu.

Umowa wynajmu jest na kwotę 650 zł miesięcznie wraz z mediami, na umowie najmu jest napisane wyraźnie : wynajem pokoju wraz z wyposażeniem.

I są wyszczególnione te produktu wraz z ich wartościami


tj. Telewizor 47 cali wartości 2599
Kuchenka mikrofalowa wartości 300
itd
Lodówka
Szafka
Tapczan
Pralka
Toster
Czajnik
Komputer stacjonarny
Konsola Playstation 4
Zestaw sztućców
Zestaw talerzy



Jest napisane w umowie że ww. rzeczy należą do właściciela i odpowiadam za nie, i że w razie uszkodzenia zobowiązuje się do naprawy lub wymiany na nowe.

Pytałem się właściciela domu czy ma dowodu zakupu, owszem ma, ale tylko paragony czyli nie faktury imienne i to nie na wszystkie rzeczy, na telewizor nie ma, na konsole też nie .

I pytanie takie, mam rozumieć że te rzeczy są bezpieczne ? Oczywiście właściciel domu powiedział że w razie czego zejdzie do komornika i potwierdzi że jest właścicielem. (cały dom jest jego własnością na co ma księgi wieczyste czy coś takiego).

Mogę też dodać iż właściciel domu jest wręcz obrzydliwie bogaty, dom ma wielki, ma komis samochodowy, auto serwis i tak dalej.

Pozdrawiam


ps. Towary które należą do mnie to :


Wieża Philips (ma jakieś 15 lat)
Ubrania, bielizna i buty
Zegarek na ręce
2 telefony komórkowe (jeden służbowy i jeden prywatny)
środki czystości
akwarium z rybami i roślinami
książki
Dekoder satelitarny NC+
 
Ostatnia edycja:
Znam to na pamięć, mi chodzi o to jak to wygląda realnie.

Pewnego traktora komornik też nie mógł wziąć a wziął .
 
1.Pisząc że znam to na pamięć chodziło mi o to czy jak właściciel zejdzie do komornika i powie coś w stylu : Ani rusz tych rzeczy bo to moje i wypier...z tego domu bo to mój dom, to czy komornik wtedy może po prostu zadzwonić na policje i wziąć te rzeczy ? Mimo że na część rzeczy ma paragony który nie są imienne (zwykłe z kasy) a do tego wszystkie towary są wyszczególnione na umowie najmu pokoju i jest jasno napisane w tej umowie że towary są właściciela domu i wchodzą w skład wyposażenia wynajmowanego pokoju .

2.I czy jeśli nawet komornik by to wziął, i właściciel złożył by do sądu pozew przeciw egzekucyjny to czy sąd da wiarę jeśli paragony nie są imienne ?

3.Inna kwestia, w momencie zajęcia komornik okleja wszystko naklejkami, no więc nakleja taką naklejkę na telewizor, klej z naklejki uszkadza plastikową obudowę telewizora (zostaje ślad którego nie da się zmyć), czy wtedy właściciel domu może zażądać nowego telewizora od komornika ?
 
#2 poczytałeś ? komornik zajmuje ruchomości które są we władaniu dłużnika (rozumiesz to ?) może zająć i nie musi zależy od wierzyciela , co wierzyciel wskaże to komornik będzie zajmował. Po słynnym ciągniku i innych wpadkach komorniczych , nie bardzo komornicy chcą zajmować sporne ruchomości , takie jest moje zdanie , ale należy porozmawiać z komornikiem , wytłumaczyć przedstawić umowę i powinno się na tym skończyć.
 
Witam

Jestem po wizycie Asesora, pooglądał, popatrzył i spisał w protokole : W mieszkaniu nie znajdują się żadne wartościowe przedmioty ani też przedmioty użytkowe powyżej standardu. Dłużnik jest we władaniu lokalu 28m2 będącym wynajmowanym pomieszczeniem od osoby trzeciej.



Zainkasował też 50 zł i powiedział że co miesiąc będzie przychodził po 50 zł bo tak jest lepiej, powiedział że 50 zł przy długu ponad 100 tyś mnie nie zbawi a powiedział że wtedy nie ma się nikt do czego przyczepić bo dość że pracodawca potrąca z wynagrodzenia to jeszcze ja dobrowolnie daję tyle co mogę czyli 50 zł.

Powiedział też że : gdybym był chamem albo gdyby Pan na dzień dobry mnie zwyzywał jak co poniektórzy dłużnicy to właśnie na złość bym zajął wszystko co Pan ma w tym wynajmowanym pokoju, owszem, właściciel by złożył pozew przeciw egzekucyjny i o ile zrobiłby to w ciągu 30 dni to wszystko byśmy zwrócili, ale po co się szarpać ?

Lepiej załatwić wszystko po ludzku czyż nie tak ?

Bardzo fajny gość, naprawdę do pogadania !
 
damian xxx napisał:
takie jest moje zdanie , należy porozmawiać z komornikiem , wytłumaczyć przedstawić umowę i powinno się na tym skończyć.

Źle napisałem ?
 
Alimentowany i wierzyciele niealimentacyjni pewnie się ucieszą.
 
potrzebujący88 napisał:
ps. Towary które należą do mnie to :


Wieża Philips (ma jakieś 15 lat)
Ubrania, bielizna i buty
Zegarek na ręce
2 telefony komórkowe (jeden służbowy i jeden prywatny)
środki czystości
akwarium z rybami i roślinami
książki
Dekoder satelitarny NC+

Do LLawyer
Ruchomości które są własnością dłużnika , opisane powyżej , po zlicytowaniu , spowodowały by uśmiech na twarzach wierzycieli ?
 
potrzebujący88 napisał:
Nagromadziło mi się kilka spraw (ok. 30 tysięcy złotych a dojdzie pewnie jeszcze ze 100 tyś).

Do tego alimenty też wchodzą.

potrzebujący88 napisał:
Pracuje na podstawie umowy o pracę na pół etatu i zarabiam ok 700 brutto (najniższa krajowa)

Pracodawca przelewa na konto komornika 400 zł miesięcznie z mojej pensji (60% wynagrodzenia)

damian xxx napisał:
Do LLawyer
Ruchomości które są własnością dłużnika , opisane powyżej , po zlicytowaniu , spowodowały by uśmiech na twarzach wierzycieli ?

Dobrze wiesz, że komornik może zająć to co znajduje się we władaniu dłużnika.

A potrącenie 400 zł miesięcznie to mniej niż maks jaki daje FAL

Nie wiem czy zainteresowany jest obłożnie chory/upośledzony w stopniu umiarkowanym/niepełnosprawny czy bez jakiejś kończyny/yn ale jeśli nie to 4 godziny dziennie pracy przy takich długach a przede wszystkim alimentach to raczej niesmaczny żart.

Może po 5 z kolei wynajmowanym mieszkaniu w którym zajęto i spieniężono ruchomości ( oczywiście zgodnie z ustawą i etyką zawodową ) uda się znaleźć pracę na początek na cały etat.
 
Ostatnia edycja:
damian xxx napisał:
Do LLawyer
Ruchomości które są własnością dłużnika , opisane powyżej , po zlicytowaniu , spowodowały by uśmiech na twarzach wierzycieli ?


Zapomniałem jeszcze napisać że moją własnością jest również express saeco kupiony za dobrych czasów za prawie 3000 zł, komornik popatrzył na niego i powiedział że : Póki Pan płaci to spokojnie.


LLawyer napisał:
Dobrze wiesz, że komornik może zająć to co znajduje się we władaniu dłużnika.

A potrącenie 400 zł miesięcznie to mniej niż maks jaki daje FAL

Nie wiem czy zainteresowany jest obłożnie chory/upośledzony w stopniu umiarkowanym/niepełnosprawny czy bez jakiejś kończyny/yn ale jeśli nie to 4 godziny dziennie pracy przy takich długach a przede wszystkim alimentach to raczej niesmaczny żart.

Może po 5 z kolei wynajmowanym mieszkaniu w którym zajęto i spieniężono ruchomości ( oczywiście zgodnie z ustawą i etyką zawodową ) uda się znaleźć pracę na początek na cały etat.


To było trochę niesmaczne ....Upośledzony nie jestem, obecnie staram się o rentę, mam orzeczony zakaz pracy, jestem po ciężkim wypadku i mam pęknięte 3 kręgi szyjne odcinku C1-C7, nawet małe szarpnięcie może skutkować moim trwałym kalectwem ....

Do tego odeszła ode mnie żona, wyrzuciła mnie z domu i dlatego jestem w wynajmowanym lokalu, a pracuje po 4 godziny jako sprzątacz w markecie, jeżdżąc na maszynie czyszczącej, nie jestem w stanie więcej pracować.

Więc mam nadzieje że nie będzie kolejnych pięciu wynajmowanych mieszkań, że komornik nie spienięży wszystkiego co mam i niestety nie będę w stanie pracować po 8 godzin chyba że w biurze .

Zastanów się co piszesz na drugi raz bo naprawdę napisałeś coś przykrego dla mnie.


ps. A potrącenie 400 zł miesięcznie to mniej niż maks jaki daje FAL ?

FAL TZN ?
 
Ostatnia edycja:
tzw fundusz alimentacyjny

Napisałem " Nie wiem czy zainteresowany jest obłożnie chory/upośledzony w stopniu umiarkowanym/niepełnosprawny czy bez jakiejś kończyny/yn ale jeśli nie ..."

Także, jeśli coś dolega a widocznie dolega to traktuj jako niebyłe i tyle.

Co do samej wizyty komornika/asesora/aplikanta to jak dłużnik zachowuje się normalnie to podejmujący czynności też.

Jednak wierzyciele niealimentacyjni mogą zechcieć wnioskować ponownie o zajęcie ruchomości oraz uprzeć się żeby uczestniczyć w czynnościach.
A komornik w granicach ustawy związany jest wnioskiem wierzyciela.
 
LLawyer napisał:
Jednak wierzyciele niealimentacyjni mogą zechcieć wnioskować ponownie o zajęcie ruchomości oraz uprzeć się żeby uczestniczyć w czynnościach.
A komornik w granicach ustawy związany jest wnioskiem wierzyciela.

Po tzw.raporcie z wizyty komornika (asesora) wierzyciel byłby samobójcom zlecając i płacąc dość wysoką opłatę za zajęcie ruchomości , wiedząc że nawet jego wkład w egzekucję się nie zwróci .No ale ma takie prawo , a może ze złości tak zrobi ? gdyby to była kwota ok. 1000zł. to może by się skusił , ale przy kilkudziesięciu tyś. ? jestem za tym aby długi spłacać , oczywiście , ale że tak powiem, kopać człowieka leżącego ? musisz poczekać co zrobią wierzyciele .
 
Akurat ta ostatnia wizyta była na mój wniosek a nie wierzyciela, bałem się że prędzej czy później przyjdzie niespodziewanie jak np. nie będzie mnie w domu i wtedy właściciel domu mógłby być zły....

Wolałem sam zadzwonić i zaprosić na rozmowę, mamy ustalone że będzie co miesiąc przychodził po 50 zł dobrowolnej spłaty.

Oby wszyscy byli tacy jak on :)

ps. Pracodawca przelewa co miesiąc jak już pisałem na alimenty 400 zł, a zasądzonych alimentów wyrokiem sądu na moją córkę mam 450 zł.


ps2. W raporcie komornika jest napisane tak jak pisałem że : Dłużnik jest we władaniu lokalu którego użytkuje poprzez wynajem, w lokalu nie znaleziono przedmiotów wartościowych, tylko przedmioty codziennego użytku i brak przedmiotów powyżej standardu, coś takiego napisał.

ps3. Asesor doradził mi też abym ogłosił upadłość, że trzeba znaleźć dobrego prawnika, dać mu wszystkie dokumenty i on poprowadzi wszystko od a do z.
 
Ostatnia edycja:
I dobrze Ci poradził, tylko zamiast prawnika weź doradce restrukturyzacyjnego. W końcu przerabiają to na bieżąco.
A na początek wejdź na stronę ministerstwa sprawiedliwości, w zakładce upadłość konsumencka (po prawej stronie) jest wzór wniosku i opis.
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra