Jeśli jesteś współwinny tego wypadku, to oczywiście możesze domagać się odszkodowania z oc tego drugiego współwinnego w takiej części, w jakiej ten drugi wypadek współspowodował. Oczywiście, zażądaj najpierw całości, ale oc tego żółtego samochodu oceni, w jakim procencie ich ubezpieczony do wypadku się przyczynił i jeśli wypłaci, to wypłaci tylko część. Regres polega na tym, że ten kto pokryje całą szkodę, może domagać się od ubezpieczyciela OC sprawcy zwrotu tego, co sam za naprawę zapłacił. Mam na myśli, oczywiście Twoje AC. Pamiętaj, że niezależnie od tego, co ta policja tam zapisała, wolno Ci udowadniać, jaki był przebieg wypadku. Także Twoja żona może być świadkiem. Tyle, że moim zdaniem już z Twojego opisu wynika, że ten wypadek zawiniłeś Ty. To Ty skręcałeś w lewo i zderzyłeś się z pojazdem nadjeżdżającym z przeciwka. Samo to Twoje twierdzenie, że go "nie widziałeś" przemawia przeciwko Tobie, bo widzieć powinieneś cały ruch na drodze z pierwszeństwem pojazdu, a jeśli nie widziałeś, to nie wolno było Ci ruszać i skręcać. A poza tym, nawet jeśli on jechał za szybko lub zmienił w ostatniej chwili ten pas ruchu, to trochę za mało. Większe nadzieje dawałoby np. tłumaczenie, że go widziałeś, ale on tak szybko i niespodziewanie, bez zasygnalizowania tej zmiany kierunkowskazem, zmienił ten pas, że nie miałeś już szans uniknąć tego wypadku. Podkreślam, że to nie jest proste. Jeśli policja nic takiego nie zapisała na Twoją korzyść, to nie widzę większych szans. W Niemczech pierwszeństwo przejazdu i obowiązek czekania jest świętością; nawet wówczas, jeśli ten, który miał pierwszeństwo przejazdu też popełnił jakiś błąd; np. jechał za szybko. A to dlatego, że pierwszeństwo przejazdu chroni także ten nieprawidłowy ruch na drodze z pierszeństwem przejazdu. Sądy niemieckie w swoim orzecznictwie nie chcą dopuścić do rozmydlenia prawa pierwszeństwa przejazdu i przyczynienie się kierowca pojazdu, który miał pierwszeństwo przejazdu przyjmują tylko w ekstremalnych, bardzo dobrze udowodnionych przypadkach. Nawt w takich przypadkach, w których kierowca na drodze z pierwszeństwem przejazdu przekroczył prędkość o 100%, sądy przyjmują najwyżej 15% do 20% jego współwiny i przyczynienia i argumentują, że także zbyt szybko jadący na drodze z pierwszeństwem pojazdu to pierwszeństwo bezwzględnie ma. Jego wykroczenie też będzie ukarane, bo przekroczył ograniczenie prędkości, ale winnym wypadku jest ten, kto prawo pierwszeństwa naruszył, bo jego przyczyną nie było przekroczenie prędkości tego kierowcy z pierwszeństwem przejazdu, lecz naruszenie prawa pierwszeństwa przejazdu przez tego kierowcę, który obowiązany był czekać.