Wypadek samochodowy niemcy

  • Autor wątku Autor wątku didier1et
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

didier1et

Witam, w zeszłą sobotę miałem wypadek samochodowy w niemczech. Na obrazku niżej przedstawiłem sytuację. Ja jestem zielonym samochodem i skręcałem w lewo, natomiast żółty to drugi samochód. Przed skrętem w lewo zatrzymałem się na miejscu do tego przeznaczonym, dwa samochody stały na pasie do skrętu w lewo, natomiast nie widziałem żadnego jadącego prosto, po czym ruszyłem. Niestety trochę ruszyłem i zauważyłem nadjezdzający z dużą prędkością samochód osobowy. Wydaje mi się że jechał on pasem do skrętu w lewo, po czym zmienił nagle zdanie. Na miejscu ustalili współwinę. Dostałem tylko takie coś jak zentralruf der autoversicherer.
1. Co to jest? zentralruf der autoversicherer
2. Zgłosiłem szkodę do swojego ubezpieczyciela. Naprawiam samochód z własnego AC. Czy jest szansa że dostanę jakiś raport/ opis zdarzenia przez policję?
3. Czy mogę dostać mandat po jakims czasie?
 

Załączniki

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą przeglądać załączniki.
1. Zentralruf der Autoversicherer to instytucja, gdzie możesz (także telefonicznie) dowiedzieć się, w której spółce ubezpieczeniowej ubezpieczone jest to żółte auto, jeśli nie dowiedziałeś się tego zaraz po wypadku. Właśnie temu służy ten "Zentralruf der Autoversicherer". Chodzi o to, abyś miał możliwość zgłosić Twoją szkodę do ubezpieczyciela OC tego żółtego auta, jeśli uważasz, że to jego kierowca zawinił ten wypadek.
2. Policja sporządziła notatkę i są akta policyjne tej sprawy. Przysługuje Ci prawo wglądu do tych akt. Praktycznie musiałby za Ciebie wystąpić adwokat o przesłanie tych akt w orginale do jego kancelarii i skopiować te akta. Za taką usługę adwokaci liczą sobie średnio 50,- Euro. Policja na pewno nie przesyła notatek lub innych informujących pism do uczestników wypadków. Nie wykluczone, że dostaniesz od Policji pismo w postępowaniu o wykroczenia, w którym zawarty będzie w zarzucie opis wypadku.
3. Tak, możesz dostać mandat (może to trwać do 3 miesięcy), ponieważ z Twojego własnego opisu wynika, że ten wypadek zawiniłeś. Jest przy tym bez znaczenia, czy ten kierowca żółtego samochodu zmienił w ostatniej chwili pas, na którym jechał. Miałeś bezwzględny obowiązek czekania, aż wszystkie nadjeżdżające z przeciwka pojazdy przejadą, a to, że tego żółtego auta nie widziałeś - jak piszesz -, przemawia przeciwko Tobie. Oczywiście, możesz spróbować udowadniać, że kierowca tego żółtego auta nagle, zupełnie niespodziewanie, bez włączenia prawego kierunkowskaza, zmienił pas ruchu. Ale to nie jest takie proste, a osiągniesz najwyżej jego przyczynienie do wypadku; moim zdaniem najwyżej w 30%-tach. Takie coś byłoby możliwe tylko wówczas, jeśli miałbyś świadków na to, że właśnie tak zachował się kierowca żółtego samochodu. Miejmy więc nadzieję, że jest tak jak piszesz, że policja ustaliła współwinę kierowcy tego żółtego auta i dokładnie zanotowała w swej notatce, dlaczego uważa, że tamten kierowca jest współwinny. Wówczas Twój dowód na jego współprzyczynienie nie będzie dla Ciebie zbyt trudny.
 
Ostatnia edycja:
Czyli teraz musze czekac na decyzje odnosnie wypadku. Moge tez sie zglosic do adwokata w polsce o sciagniecie notki policji?
 
Policji w Niemczech nie wolno przesyłać akt za granicę, np. adwokatowi z kancelarią w Polsce. Może przesłać tylko adwokatowi niemieckiemu z siedzibą w Niemczech. Polski adwokat może skontaktować się z jakimś adwokatem w Niemczech, żeby ten napisał do policji o przesłanie mu do kancelarii akt policyjnych. Jeśli policja uzna, że popełniłeś wykroczenie drogowe, to otrzymasz pocztą najpierw wezwanie do wypowiedzenia się w sprawie, a następnie (ewentualnie) decyzję o mandacie. Musisz odczekać. Niezależnie od tego, jeśl uważasz, że kierowca żółtego auta jest współwinny i przynajmniej w jakieś części odpowiada za szkodę na Twoim samochodzie, to powinieneś zgłosić tę szkodę w jego ubezpieczeniu OC. Dlatego właśnie dostałeś zaraz po wypadku ten telefon do "Zentralruf der Versicherer", aby dowiedzieć się, gdzie ubezpieczony jest ten żółty samochód, tzn. w jakiej spółce ubezpieczeniowej. Ponieważ postanowiłeś koszty naprawy pokryć z Twojego AC (kasko) i tam tę szkodę zgłosiłeś, to ten Twój ubezpieczyciel ma prawo regresu do ubezpieczyciela żółtego auta. A zatem powinieneś poinformować Twojego kasko-ubezpieczyciela o tym, że policja przyjęła współprzyczynienie się tamtego kierowcy, opisać im dokładnie przebieg wypadku, podać policyjny mumer sprawcy (ten dostałeś zaraz po wypadku), a także ubezpieczyciela tego żółtego auta, jeśli dowiesz się tego od tego "Zentralruf". Na to, czy Twoje AC wystąpi z regresem, nie masz wpływu; sami zadecydują. Przy małych stłuczkach w zasadzie tego nie robią.
 
Ostatnia edycja:
Mam AC z regresem wiec wystapili o regres. Czyli jezeli moge wiedziec, co zrobic? Napisac pismo do ubezpieczyciela zoltego samochodu o odszkdowanie, czy zrobi to moj ubezpieczyciel?
 
Dopóki Twoje AC nie pokryło jeszcze szkody, tzn. nie zapłaciło za naprawę Twojego samochodu, możesz zgłosić do OC tego żółtego samochodu i domagać się odszkodowania. W tym celu powinieneś: 1. dowiedzieć się, gdzie to żółte auto jest ubezpieczone (zadzwoń do tego "Zentralruf"). 2. Napisać do nich e-mail-em lub przesłać faks ze zgłoszeniem roszczenia z opisem wypadku (podaj ewentualnych świadków lub dołącz ich pisemne oświadczenia) i dowodami na wysokość szkody (jeśli je już masz; np. opinię rzeczoznawcy lub kosztorys naprawy albo rachunek) 3. Podać im policyjny numer sprawy.
 
Czyli jak jestem wspolwinny to moge z oc drugiego samochodu:
a) sciagnac pieniadze za naprawe
b) ubiegac sie o odszkosowanie za szkosy poniesione w czasie wypadku
c) co to znaczy z regresem?

Powiem tak, na miejsce przyjechaal policja, zabrala dokunenty do spisania, i gdybym sam z zona nie zaczal mowic o tym jak to wygladalo, nawet nie spytaliby sie o nic. Nie zrobili zadnego zdjecia wypadku, skrzyzowania niczego.

Mam juz ostatnie pytanie, jak jestem wspolwinny to moge z zona ubiegac sie o odszkodowanie z oc sprawcy drugiego?
 
Jeśli jesteś współwinny tego wypadku, to oczywiście możesze domagać się odszkodowania z oc tego drugiego współwinnego w takiej części, w jakiej ten drugi wypadek współspowodował. Oczywiście, zażądaj najpierw całości, ale oc tego żółtego samochodu oceni, w jakim procencie ich ubezpieczony do wypadku się przyczynił i jeśli wypłaci, to wypłaci tylko część. Regres polega na tym, że ten kto pokryje całą szkodę, może domagać się od ubezpieczyciela OC sprawcy zwrotu tego, co sam za naprawę zapłacił. Mam na myśli, oczywiście Twoje AC. Pamiętaj, że niezależnie od tego, co ta policja tam zapisała, wolno Ci udowadniać, jaki był przebieg wypadku. Także Twoja żona może być świadkiem. Tyle, że moim zdaniem już z Twojego opisu wynika, że ten wypadek zawiniłeś Ty. To Ty skręcałeś w lewo i zderzyłeś się z pojazdem nadjeżdżającym z przeciwka. Samo to Twoje twierdzenie, że go "nie widziałeś" przemawia przeciwko Tobie, bo widzieć powinieneś cały ruch na drodze z pierwszeństwem pojazdu, a jeśli nie widziałeś, to nie wolno było Ci ruszać i skręcać. A poza tym, nawet jeśli on jechał za szybko lub zmienił w ostatniej chwili ten pas ruchu, to trochę za mało. Większe nadzieje dawałoby np. tłumaczenie, że go widziałeś, ale on tak szybko i niespodziewanie, bez zasygnalizowania tej zmiany kierunkowskazem, zmienił ten pas, że nie miałeś już szans uniknąć tego wypadku. Podkreślam, że to nie jest proste. Jeśli policja nic takiego nie zapisała na Twoją korzyść, to nie widzę większych szans. W Niemczech pierwszeństwo przejazdu i obowiązek czekania jest świętością; nawet wówczas, jeśli ten, który miał pierwszeństwo przejazdu też popełnił jakiś błąd; np. jechał za szybko. A to dlatego, że pierwszeństwo przejazdu chroni także ten nieprawidłowy ruch na drodze z pierszeństwem przejazdu. Sądy niemieckie w swoim orzecznictwie nie chcą dopuścić do rozmydlenia prawa pierwszeństwa przejazdu i przyczynienie się kierowca pojazdu, który miał pierwszeństwo przejazdu przyjmują tylko w ekstremalnych, bardzo dobrze udowodnionych przypadkach. Nawt w takich przypadkach, w których kierowca na drodze z pierwszeństwem przejazdu przekroczył prędkość o 100%, sądy przyjmują najwyżej 15% do 20% jego współwiny i przyczynienia i argumentują, że także zbyt szybko jadący na drodze z pierwszeństwem pojazdu to pierwszeństwo bezwzględnie ma. Jego wykroczenie też będzie ukarane, bo przekroczył ograniczenie prędkości, ale winnym wypadku jest ten, kto prawo pierwszeństwa naruszył, bo jego przyczyną nie było przekroczenie prędkości tego kierowcy z pierwszeństwem przejazdu, lecz naruszenie prawa pierwszeństwa przejazdu przez tego kierowcę, który obowiązany był czekać.
 
Ostatnia edycja:
Jeszcze krótkie uzupełnienie: Szansa na przynajmniej częściowe odszkodowanie istnieje tylko wówczas, jeśli udowodnisz, że zacząłeś skręcać i znalazłeś się wpoprzek ul. Mariendorfer Damm po drugiej stronie jeszcze przedtem, tzn. jak ten kierowca żółtego auta był jeszcze na tym pasie, z którego z Mariendorfer Dam się skręca w lewo (z jego kierunku jazdy). Innymi słowy: Widziałeś go, kiedy był na swoim pasie skrętu w lewo z włączonym lewym kierunkowskazem, i dlatego Ty zacząłeś jechać z Mariendorfer Damm w lewo w tę ulicę Westphalweg. Ważne jest tu także, w jaką część Twojego auta on Twoje auto najechał, bo z tego będzie wynikało, jak daleko już byłeś z tym skręcaniem w lewo. Jeśli w przednią część Twojego auta, to niekorzystnie dla Ciebie; jeśli w bok Twojego auta, to przemawia za Twoją wersją. Kiedy już jechałeś, on nagle, zupełnie niespodziewanie przejechał na pas ruchu na wprost na Mariendorfer Damm, kiedy Ty już przejeżdżałeś w poprzek tego pasa ruch. Broń Boże, nie możesz napisać, że go nie widziałeś. Wręcz przeciwnie, widziałeś go, kiedy jechał po lewej stronie, na pasie skrętu w lewo, miał włączony lewy kierunkowskaz i dlatego Ty postanowiłeś jechać kontynuując skręt w lewo z Mariendorfer Damm w Westphalweg. To jedyna szansa na przyczynienie się tego "żółtego", jeśli to udowodnisz. Ale niestety, to Ty musiałbyś udowodnić, że tak właśnie było. A ciężar tego dowodu spoczywa na Tobie, tzn. Ty, musisz to udowodnić, ponieważ on miał pierwszeństwo przejazdu, a zatem tę wyjątkową sytuację musisz udowodnić Ty. On nie musi niczego udowadniać, ponieważ za nim przemawia domniemanie wynikające z jego pierszeństwa przejazdu.
 
Ostatnia edycja:
Dzis przyszedl mandat, znaczy napisali ze jesten winny i mam zaplacic 110e. Czy moge cos zrobic z tym?
 
Mozesz sie odwolywac, ale czy jestes wspolwinny czy winny, to i tak zaplacisz mandat
 
Witam w Nowy Rok miałam wypadek samochodowy w Niemczech w którym zginął mój narzeczony (był pasażerem ja kierowcą )uderzył w tył mojego auta na autostradzie inny Polak. Sprawa teraz jest w sadzie niemieckim. Zglosilam szkodę do jego ubezpieczyciela o odszkodowanie ale narazie odmawiają wypłaty pieniędzy za szkodę całkowita ponieważ czekają na wyrok sądu (chociaż policja niemiecka stwierdziła że on jest winny) Czy ktoś wie w jakim celu jest sprawa w sadzie? Czy on odmówił przyjęcia mandatu bo sam likwidator szkody z jrgo OC nie wie w jakim celu jest ta sprawa w sadzie.
 
No i co to im da że będą grali na zwłokę jeśli i tak wiedzą że będą musieli to wypłacić? Jeszcze jedno pytanie czy taka sprawa w sadzie niemieckim jest zakladana z urzędu przez prokuraturę po wypadku samochodowym ze skutkiem śmiertelnym?
 
To co im to da że będą grać na zwłokę jak i tak muszą to zapłacić? Notatkę policyjna dostali odemnie zdjecia mojego auta po wypadku tez im dostarczylam bo sprawca wypadku nawet nie zgłosił do swojego ubezpieczyciela ze miał wypadek bo jeszcze taka myśl przychodzi mi do głowy ze może koleś się wystraszył i będzie chciał mnie winić że niby ja spowodowała ten wypadek i dlatego jest sprawa w sądzie żeby ustalić winnego. Sama nie wiem bo już to będzie się ciaglo trzeci miesiąc ja jestem bez auta a a z warty też się nie kwapia żeby wypłacić kasę za szkodę całkowita :mad:
 
Oczywiście,że sprawa jest zakładana automatycznie z urzędu, jesli w wypadku były ofiary śmiertelne. Przecież sprawca wypadku nie może sobie tak bezkarnie chodzić.
Tobie dla ubezpieczyciela jest potrzebny jedynie protokół policyjny.
 
Powrót
Góra