Wypadek śmiertelny

  • Autor wątku Autor wątku figos17
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
F

figos17

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2008
Odpowiedzi
9
Moja mama miała wypadek samochodowy. Działo to się na prostym odcinku drogi. Jechała prawą stroną jezdni z prędkością około 80km/h. Kierowca jadący z naprzeciwka najprawdopodobniej jechał z dużą prędkością około 130 i uderzył w nią. Tylko nie jestem pewny czy to on uderzył w nią na pewno czy obydwoje np. jechali środkiem jezdni. Ale najprawdopodobniej było tak jak napisałem wyżej bo moja mam jeździ bardzo ostrożnie. Kierowca jadący z naprzeciwka zginął na miejscu. Prawdopodobnie był po spożyciu alkoholu jednak nie mogę tego stwierdzić na pewno. Mój tato poszedł na policje odebrać papiery samochodu i takie tam. Policjant nic mu nie chciał powiedzieć kto jest sprawcą i czy ten koleś był nawiany. Dał papierek że nasz samochód można odebrać za parkingu i dał jakieś oświadczenie ze można iść do firmy ubezpieczeniowej i złożyć wniosek o odszkodowanie i tam pisze że jest sprawa z art. 177&22kk. Co to oznacza? Sprawa będzie skierowana do sądu przez prokuratora. Jak mogę dowiedzieć się coś więcej w tej sprawie czy ten koleś był w stanie nietrzeźwym? A jeśli tak to czy bedzie wtedy sprawa sądowa. Moją mam maja przesłuchiwać po tym jak wyjdzie ze szpitala. Co ma mówić i jak ma sie dowiedzieć coś więcej w tej sprawi.
 
Art. 177 par. 2 k.k. to wypadek komunikacyjny ze skutkim śmiertelnym albo w postaci ciężkiego uszkodzenia ciała.

Jeśli w toku postępowania wyjdzie że to ten mężczyzna zawinił to sprawy w Sądzie nie będzie bo sprawca nie żyje. Jeżeli wyjdzie że Twoja mama to sprawa może trafić do Sądu skoro mama żyje.

Decyzję podejmie prokurator.

Jeśli mamie postawione zostaną zarzuty stanie się ona stroną postępowania i będzie mogła starać się o dostęp do akt sprawy. Podobnie jeśli sprawcą będzie uznany drugi kierowca (wówczas matka będzie pokrzywdzoną czyli także stroną).
 
Czy mogę dowiedzieć się tera czy tamten był pod wpływem alkoholu czy musimy czekać aż zostaną postawione zarzuty.
 
Możesz spróbować. Decyzję podejmie prowadzący postępowanie.
 
kadi napisał:
Możesz spróbować. Decyzję podejmie prowadzący postępowanie.

Owszem, spróbować może ale osobiście odrobinkę zdziwiłbym się gdby policjant lub prokurator udzielił takiej informacji osobie która nie jest stroną w postępowaniu.


Figos17 - nie zaznaczyłeś kiedy ten wypadek miał miejsce. Proszę mieć na uwadze, iż nieboszczyka nie da się normalnie "przedmuchać" (czytaj przebadać) na alkomacie. Aby stwierdzić czy zmarły był trzeźwy czy też nie, konieczne będą wyniki sekcji zwłok - a na to niestety czeka się kilka tygodni od dnia przeprowadzenia sekcji.
 
Wypadek miał miejsce 30.10.2008roku. Ja nie powiedziałem że on był pijany ja tylko podejrzewam. Bo przecież normalny człowiek nigdy by nie wjechał w samochód jadący z naprzeciwka. Podejrzewam że był pijany ponieważ wszyscy znajomi jego mówią że od tygodnia jeździł po pijaku dzień wcześniej wpadł do rowu i przebił koło i dzwonił do znajomego żeby mu pomógł. Nawet w pracy często był po spożyciu. To nawet jak się pije tydzień czasu non stop to i tak się ma we krwi alkohol. Czyli jak moja mam będzie zeznawała po wyjściu ze szpital to będzie miała dostęp do akt czy to zależy od prowadzącego? A także czy jeśli on był po spożyciu i to była jego ewidentna wina to czy będzie sprawa sądowa?
 
Nie musisz się obawiać, jeśli Policja przekazała Twojemu tacie samochód, oraz poradziła staranie się od odszkodowanie, na pewno Twoja mama nie będzie karana. Mogę pomóc Twojej mamie zdobyć odszkodowanie Osobowe, za ból i cierpienie, oraz pokrycie wszystkich leczeń, L4, rehabilitacji itd. są to naprawdę duże kwoty, dlatego warto się zainteresować możliwością uzyskania odszkodowania. Jeśli była by zainteresowana napisz do mnie, podaj nr kontaktowy, bym mogła zadzwonić i porozmawiać konkretnie. Pozdrawiam Serdecznie!
 
Moja mam dostała takie pismo POSTANOIEWNIEO DOPUSZCZENIU Z OPINI BIEGŁEGO na podstawie art. 193 kpk mł. aspirant XX wczoraj zacytuje jego większa cześć

w sprawie zaistnaiałego w dniu ........ okolo godziiny.... na drodze nr .... pomiedzy ........ a .......... w powiecie............ wypadku drogowego, gdzie kierujący pojazdem marki reno........ o nr. rej. .......... jadący od miejscowości ....... w kierunku ......... z nieustalonej przyczyny zjechał na przeciwległy pas ruchu po czym zderzył się czołowo z prawidłowo jadącym pojazdem marki chlaysler o nr.... prowadzonym przez ..... skutkiem czego w wyniku zderzenia .... została przewieziona do szpita ...... a pan ........... poniósł śmierć.

przeciwko podajrzanemu tj. czyn z artykułu 177$ 2kk

mł aspirant XX postanowił zasięgnąc opini na piśmie biegłego z zakresu ruchu drogowego i techniki samochodowej >>>>>>>> ul. .............miejscowość.........

w celu sprwdzenia na podstawie akt głównych postepowania a także oględzin na miejscu zdarzenia proszę o udzielenie odpowiedzi na nastepujące pytania:
1Jaka była przyczyna zaistniałego wypadku drogowego?
2 Czy kierujący pojazdem marki reno miał mozliwość uniknęcia wypadku?
3 Czy jest mozliwe ustalenie prętkości pojazdów przed zaistaniałym wypadkiem a jesli tak to jaka ona była
4 jakie zostaly naruszone przepisy ruchu drogowego w trakcie zasitniałego wypadku
5jaki był przebieg wypadku drogowego i kto przyczynił się do jego powstania?
6 jaki byl stan techniczny pojazdów reno ichlaysler i czy stan tech. pojazdów miał wpływ na zaistnienie tego wypadku, jeżeli tak to jaki?
7inne pytania wynikajace w trakciepisania opini.

Jak na moję oko uważam że ten pan XX jest niekompetentny. Nie znam się na prawie więc proszę o opinię czy to pismo jest wogóle dobrze sformułowane. Na początku jest napisane ze moja mam jechala prawidłow po czym jest punkt 5 który mówi o tym kto spowodował wypadek. Zastanawiajace jest takrze pytanie jakie przepisy zostały złamane przecież on jest policjantem to on nie wie takich rzeczy oraz czy kierujacy miał mozliwośc unikniecia wypadku czyli on byl sprawca z tego wynika to po co pyanie kto byl sprawca. Moja mam była u tego policjanta który to pismo napisął i prowadzi ta opinie czy nie wiem jak sie to nazywa on powiedzial ze musi byc wpożądku wobec tamtej strony bo tam jest ofiara smiertelna. Czy to postępowanie prowadzone jest prawidłowo wogule? Jesli nie to czy mogę na tego pana wnieśc skargę np. u przełożonego czy postawić go do jakieś odpowiedzialoności za to jak prowadzi ta sprawę?
 
figos17 napisał:
Bo przecież normalny człowiek nigdy by nie wjechał w samochód jadący z naprzeciwka.

Normalny człowiek może zasłabnąć za kierownicą. Normalny człowiek może usnąć za kierownicą. Normalny człowiek może chcieć ominąć np psa który wbiegł na jezdnię. Przyczyn wypadków jest bardzo wiele.

Czyli jak moja mam będzie zeznawała po wyjściu ze szpital to będzie miała dostęp do akt czy to zależy od prowadzącego?

Jeżeli została uznana za pokrzywdzoną to może wnosić o dostęp do akt. Jeżeli nie to nie.

A także czy jeśli on był po spożyciu i to była jego ewidentna wina to czy będzie sprawa sądowa?

Zmarłego trudno jest skutecznie postawić przed Sądem. :D
Jeśli zostanie uznane że wina jest po stronie tamtego kierowcy, to sprawa zostanie umorzona wobec śmierci podejrzanego.

Jak na moję oko uważam że ten pan XX jest niekompetentny.

Moim zdaniem jeśli ktoś jest tu niekompetentny to Ty.

Nie znam się na prawie więc proszę o opinię czy to pismo jest wogóle dobrze sformułowane.

Jak najbardziej tak.

Na początku jest napisane ze moja mam jechala prawidłow po czym jest punkt 5 który mówi o tym kto spowodował wypadek.

Po pierwsze proszę nie sugerować się pierwszą częścią postanowienia. Jest to skrótowy opis zdarzenia będącego przedmiotem postępowania oraz podana została kwalifikacja prawna. Równie dobrze policjant mógł napisać że postępowanie jest w sprawie wypadku drogowego zaistniałego w dniu … w wyniku którego śmierć poniósł XY tj. o czyn z art. 177 par 2 k.k. Dla biegłego ten wstęp nie ma żadnego znaczenia przy wydawaniu opinii, ponieważ opinię wyda on w oparciu o dane z akt postępowania przygotowawczego oraz ewentualne dodatkowe czynności na miejscu zdarzenia.

Zastanawiajace jest takrze pytanie jakie przepisy zostały złamane przecież on jest policjantem to on nie wie takich rzeczy oraz czy kierujacy miał mozliwośc unikniecia wypadku czyli on byl sprawca z tego wynika to po co pyanie kto byl sprawca.

Policjant takie rzeczy wie, ale policjant nie zbiera materiału dowodowego dla siebie tylko dla Prokuratora i ewentualnie dla Sądu. Dla Prokuratora i jeżeli dla Sędziego musi być wyraźnie i wprost napisane dlaczego zaistniał wypadek, i kto jest jego sprawcą. Właśnie po to powołuje się biegłego, aby ten udzielił odpowiedzi na pytania jakie zadał w postanowieniu policjant. Opinia wydana przez biegłego będzie jednym z najważniejszych dowodów w sprawie.
Ponadto zasadą jest, iż biegłemu nie zadaje się pytań sugerujących odpowiedź, a więc nie można zadać pytania: „dlaczego sprawcą jest Iksiński, który jechał za szybko i zjechał na pas jezdni dla przeciwnego kierunku ruchu”.

Moja mam była u tego policjanta który to pismo napisął i prowadzi ta opinie czy nie wiem jak sie to nazywa on powiedzial ze musi byc wpożądku wobec tamtej strony bo tam jest ofiara smiertelna.

Policjant ma obowiązek być obiektywnym, i dążyć do wszechstronnego wyjaśnienia sprawy. Wszechstronne wyjaśnienie sprawy polega m. in. na powołaniu biegłego z zakresu wypadków komunikacyjnych (co zrobił), przesłuchania świadków, dokonania oględzin, oraz wykonania wszystkich innych koniecznych czynności.

Czy to postępowanie prowadzone jest prawidłowo wogule?

Nie widząc akt postępowania, nikt na tak zadane pytanie nie odpowie.

Jesli nie to czy mogę na tego pana wnieśc skargę np. u przełożonego czy postawić go do jakieś odpowiedzialoności za to jak prowadzi ta sprawę?

Zacznijmy od tego co Ci się nie podoba w sposobie prowadzenia postępowania? Ty byś chciał aby policjant zakrzyknął „to tamten jest winny” bez przeprowadzenia postępowania, zebrania dowodów etc. Żaden normalny policjant, prokurator czy sędzia nie wydaje kategorycznych osądów nie znając całości materiału dowodowego. W tym co napisałeś ja osobiście nie znajduję żadnych niedociągnięć prowadzącego, tym niemniej tak jak wskazałem wcześniej – aby się wypowiedzieć czy sprawa jest prowadzona prawidłowo należało by zaznajomić się z aktami postępowania.
A co do pisania skarg, to proponuję na początek abyś popracował troszeczkę ze słownikiem ortograficznym.
 
Dzięki wielkie za wyczerpująca odpowiedź. Sory za błedy jestem dysortografikiem. Mając dostep do akt moge jakoś sam sprawdzic czy tok postępowania badania tego wypadku jest prawidłowy?. Może wynająć jakiegoś adwokaty czy nie ma takiej potrzeby?
 
figos17 napisał:
Sory za błedy jestem dysortografikiem.
To pisz posty w wordzie, a nastepnie wklejaj je do tematu. Edytor podkresli Ci błędy.
Mając dostep do akt moge jakoś sam sprawdzic czy tok postępowania badania tego wypadku jest prawidłowy?.
Nikt nie da Ci wglądu do akt sprawy. Wgląd do akt mają tylko strony postępowania. Zresztą, aby wypowiedzieć się czy postępowanie prowadzone jest prawidłowo czy nie, potrzeba kogoś kto się zna na tym. Ty się na tym ewidentnie nie znasz, o czym świadczy nawet poprzedni post.
Może wynająć jakiegoś adwokaty czy nie ma takiej potrzeby?
Przede wszystkim, to pełnomocnika w sprawie może ustanowić tylko i wyłącznie strona postępowania, a więc pokrzywdzony i podejrzany. Ty, ponieważ nie Jesteś stroną, nie masz takich uprawnień.
Nie napisałeś czy Twoja mama została uznana za pokrzywdzoną w sprawie, czy też nie (otrzymała pouczenie o prawach i obowiązkach pokrzywdzonego czy nie).
 
Wiadomo o tym że nie pisze tu w imieniu swoim tylko swojej mamy i że ja nie wynajmę pełnomocnika tylko moja mama orza że ona ma dostep do akt a nie ja. To tyle w kwestji wyjaśnienia. Nie było żadnego pisma w sprawie czy moja mama została uznana za pokrzywdzoną jesli o to chodzi. Nie otrzymała tym bardziej pouczenie o prawach i obowiązkach pokrzywdzonego. Co to może oznaczaczać? Proszę o poradę co moja mam w tej sprawie zrobić? Czekac co dalej sie wydarzy czy zasięgnać opini jakiegos radcy lub adwokata albo może wyznaczyć jakiegoś pełnomocnika?
 
Ostatnia edycja:
Wg mnie skoro mamie doręczono postanowienie o powołaniu biegłego, to jest albo pokrzywdzoną albo podejrzaną ( 318 kpk )
 
atmosphere napisał:
Wg mnie skoro mamie doręczono postanowienie o powołaniu biegłego, to jest albo pokrzywdzoną albo podejrzaną ( 318 kpk )

Atmosphere - możesz mieć rację, ale nie musisz.
Jak sam doskonale wiesz, sprawy dotyczące wypadków drogowych są bardzo często dość mocno pop.... zagmatwane i niejasne. :D Często też dopiero po opinii biegłego wychodzą różne nowe okoliczności sprawy, i wówczas okazuje się że niekoniecznie sprawca to sprawca, a pokrzywdzony to pokrzywdzony.
Kilkukrotnie spotkałem się z praktyką (według mnie jak najbardziej zasadną), że dopiero po wydaniu przez biegłego opinii i porównaniu jej z calokształtem materiału dowodowego zebranego w sprawie pokrzywdzonemu doręcza się uprawnienia pokrzywdzonego, a sprawcy uprawnienia podejrzanego. Nie mówię że tak musiało być w tej sprawie, ale nie jest to wykluczone.

Figos17 - w postanowieniu o powołaniu biegłego jakie otrzymaliście, na samym końcu powinno być zarządzenie o tym komu doręczyć odpis postanowienia. Gdzie jest tam wpisana Twoja mama?
Po drugie o ym czy Twoja mama jest uznana za pokrzywdzoną czy nie, najlepiej byłoby dowiedzieć się od policjanta prowadzącego postępowanie. Jeżeli Twoja mama jest uznana za pokrzywdzoną to przysługują jej stosowne prawa i obowiązki - niech poprosi o wydanie jej takiego dokumentu. Jeśli jednak nie została uznana (przynajmniej narazie) za pokrzywdzoną to nie ma żadnych praw do postępowania, i nawet jeżeli wynajmnie adwokata to on i tak nie dostanie dostępu do akt sprawy.

Ja osobiście na miejscu Twojej mamy dowiedziałbym się czy jest uznana za pokrzywdzoną w sprawie, oraz poczekał spokojnie na dalszy rozwój postępowania.
 
Figos17 - w postanowieniu o powołaniu biegłego jakie otrzymaliście, na samym końcu powinno być zarządzenie o tym komu doręczyć odpis postanowienia. Gdzie jest tam wpisana Twoja mama?

Nic nie jest w tym miejscu wypełnione ani pokrzywdzony, ani pełnomocnik pokrzywdzonego, ani poszkodowany, ani pełnomocnik poszkodowanego. Czy tak może być ? Czy powinno byc to wypełnione?

Po drugie o ym czy Twoja mama jest uznana za pokrzywdzoną czy nie, najlepiej byłoby dowiedzieć się od policjanta prowadzącego postępowanie. Jeżeli Twoja mama jest uznana za pokrzywdzoną to przysługują jej stosowne prawa i obowiązki - niech poprosi o wydanie jej takiego dokumentu.

Policjant prowadzący postepowanie nie powiedział czy jest poszkodowaną czy nie dał pouczenie pokrzywdzonego o podstawowych uprawnieniach i obowiązkach ale na tym blankiecie w/w nic nie jest wypełnione nawet data. Pisze tylko w prawym dolnym rogu na każdej kartce MS-6....
 
figos17 napisał:
Policjant prowadzący postepowanie nie powiedział czy jest poszkodowaną czy nie dał pouczenie pokrzywdzonego o podstawowych uprawnieniach i obowiązkach ale na tym blankiecie w/w nic nie jest wypełnione nawet data. Pisze tylko w prawym dolnym rogu na każdej kartce MS-6....

Skoro Twoja mama otrzymała to pouczenie, to jest uznana jako pokrzywdzona w prowadzonym postępowaniu, a zatem jest jego stroną.

Jeśli przeczytasz dokładnie tą część z datą (na samym końcu) to zauwazysz że to wypełnia pokrzywdzony. Identyczny egzemplarz który jest w aktach powinien być wypełniony i podpisany przez Twoją mamę. To że jej egzemplarz nie jest przez nią podpisany jest nieistotne.
Oznaczenie MS-6 oznacza wzór druku. Dla Ciebie informacja o typie druku jest zupełnie nieistotna.
 
Powrót
Góra