wyrok za wykroczenie i środek karny wydane w Polsce egzekwowane za granicą?

  • Autor wątku Autor wątku night driver
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
N

night driver

Użytkownik
Dołączył
01.2011
Odpowiedzi
205
W 2006 roku zostałem skazany za wykroczenie na kilka miesięcy pozbawienia wolności, za narażenie a utratę zdrowia i prowadzenie pojazdu pod wpływem alk(0,5 promila)bez uprawnien.Do wyroku Sąd wydał środek karny zakazujacy poruszanie się wszelkimi pojazdami mechanicznymi do 2013r.
Od czerwca zeszłego roku przebywam w Angli i mam możliwość podjęcia pracy jako kierowca i potrzebuje jak najszybciej wyrobic sobie tu prawo jazdy i nie jestem pewien czy mogę...
czy może mi ktoś pomóc?
dziękuje
 
Zakaz dotyczy prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych, więc nie możesz. Zakaz nie został orzeczony jedynie na terenie RP.
 
tak wszelkich pojazdów mechanicznych to dotyczy,ale odnośnie tego czy dotyczy to tylko terenu RP już są zdania podzielone.bo dowiedziałem sie że wyroki wydane w Polsce obowiazują na terenie RP.
 
ale odnośnie tego czy dotyczy to tylko terenu RP już są zdania podzielone.bo dowiedziałem sie że wyroki wydane w Polsce obowiazują na terenie RP.
Przeczytaj rozdział XIII KK, choć generalnie Ciebie dotyczy art. 109 k.k.

Jeśli w wyroku nie ma wzmianki o tym,że zakaz obowiązuje na terenie RP, to jazda w Anglii, czy gdziekolwiek indziej będzie złamaniem zakazu.
I tak btw: zostałeś skazany za przestępstwo, nie wykroczenie.
 
art.109 stosuje sie w całkiej innej sytuacji,jeżeli popełnił bym przestępstwo za granicą to mogę zostać osądzony i skazany w Polsce.nie pamietam dokładnie art z którego zostałem skazany,ale jeśi się nie mylę to 89 lub 189 kw który mówi kto narazi na utratę zycia lub zdrowia itp zagrozony karą do 3 miesiecy.Rosja napewno nie egzekwuje polskiego prawa wiec skad możemy wiedzieć czy robia to inne kraje i w jakim stopniu?
 
Ja również do dziś nie wiem czy taki zakaz obowiązuje poza RP. Sąd RP nie może chyba wydawać wyroków w stosunku do innych krajów (zresztą już pisałem o tym) ale zdania się podzielone. Bo np. w RP jazda z 0,5 promila jest przestępstwem i zakaz się wydaje a w kraju o nazwie X niech będzie to wykroczenie (teroretycznie) i zakazu się nie wydaje, więc prawo prawu nie równe i Sąd RP działa chyba tylko w granicach RP ewentualnie przypadki popełnienia czynu zabronionego za granicą. Bo jak Sąd RP może napisać że zakaz obowiązuje na terenie RP to równie dobrze może napisać że obowiązuje tylko na terenie Ugandy, byłoby to bez sensu. Wysoki rangą f-sz odpowiedział mi "nie wiem".
Skoro jest możliwe sądzenie osoby która popełniła przestępstwo poza granicami RP to jak gość dostanie zakaz prowadzenia np. w Ugandzie to wyrok ten jest w imieniu Ugandy, natomiast żeby Sąd RP dał mu zakaz w Polsce chyba musiałby go skazać najpierw bo w Ugandzie czyn ten może być przestępstwem a u nas nie. No i odwrotnie RP -> Uganda też by tak musiało być.
Sięgnijmy do konstytucji:
Art. 174.

Sądy i Trybunały wydają wyroki w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej.
 
Ostatnia edycja:
no własnie,tylko ze Uganda nie nalezy do Unii Europejskiej czyli nowego niby jednego zjednoczonego państwa z wielu państw...
 
nie pamietam dokładnie art z którego zostałem skazany
7-mio letni zakaz prowadzenia pojazdów świadczy o tym, iż zostałeś ukarany za przestępstwo.


destructor napisał:
Skoro jest możliwe sądzenie osoby która popełniła przestępstwo poza granicami RP to jak gość dostanie zakaz prowadzenia np. w Ugandzie to wyrok ten jest w imieniu Ugandy, natomiast żeby Sąd RP dał mu zakaz w Polsce chyba musiałby go skazać najpierw bo w Ugandzie czyn ten może być przestępstwem a u nas nie. No i odwrotnie RP -> Uganda też by tak musiało być.

Ale to trochę inna sytuacja.

Generalnie chodzi mi o to, że jeśli X ma orzeczony zakaz prowadzenia pojazdów i w czasie trwania tego zakazu , zrobi PJ w Twojej Ugandzie ;), i np. po czasie wyjdzie to na jaw, wówczas będzie sądzony w Pl za złamanie tego zakazu. Bo nie sądzę, by polski system był połączony z systemem w Ugandzie i f-sz kontrolujący owego X zobaczy, iż ma on zakaz.
I jeszcze jedna dość ważna kwestia - co jeśli np. w owej Ugandzie, przy zapisywaniu się na kurs, czy egzamin trzeba odpowiedzieć na pytanie : Czy był Pan/-i karany/-a za p-stwo p-ko bezpieczeństwu w komunikacji? Co wówczas pisze X - Tak, byłem karany w Pl i posiadam zakaz na kilka kolejnych lat ?
Niektóre państwa (np. pewne stany w USA) zabezpieczają się przed tego typu sprawami w taki sposób,że na kurs,czy też egzamin może zapisać się osoba, która posiada obywatelstwo danego kraju.
 
Ostatnia edycja:
skoro zakaz wydawany jest na osobę to w usa też nie będę mógł prowadzić?
 
za przestępstwo zostałem skazany w pierwszej i drugiej instancji,w kasacji sąd cofnął do ponownego rozpatrzenia z sugestią artykułu z kw zagrozony karą do 3 miesiecy;)
 
Rozumiem pudica o co ci chodzi ale wciąż nie jest to jasne. Gość w Ugandzie jedzie pojazdem (ma zakaz wydany przez Sąd RP), i w ten sposób niby złamał zakaz RP. No nie złamał, bo musiałby popełnić w Ugandzie przestępstwo zgodnie z prawem Ugandy a wg prawa Ugandy nie popełnił go bo tam zakazu nie dostał. Tylko wtedy jeśli by popełnił tam przestępstwo wg prawa Ugandy i przestępstwo to byłoby również przestępstwem wg prawa RP to mógłby zostać skazany przez Sąd RP :)
 
-no wlasnie Pudica : w pl jestem traktowany jako obywatel Polski, majac rowniez obywatelstwo innego kraju i przebywajac w nim - wtedy tamte prawo jest nadrzedne...
..i chyba podobnie to dziala w przypadku zakazu prowadzenia pojazdów...??
 
Jeszcze z KK:
Art. 111. § 1. Warunkiem odpowiedzialności za czyn popełniony za granicą jest uznanie takiego czynu za przestępstwo również przez ustawę obowiązującą w miejscu jego popełnienia.
§ 2. Jeżeli zachodzą różnice między ustawą polską a ustawą obowiązującą w miejscu popełnienia czynu, stosując ustawę polską, sąd może uwzględnić te różnice na korzyść sprawcy.
§ 3. Warunek przewidziany w § 1 nie ma zastosowania do polskiego funkcjonariusza publicznego, który pełniąc służbę za granicą popełnił tam przestępstwo w związku z wykonywaniem swoich funkcji, ani do osoby, która popełniła przestępstwo w miejscu nie podlegającym żadnej władzy państwowej.
I tutaj:
http://forumprawne.org/prawo-karne/56401-zakaz-prowadzenia-pojazdow-obowiazuje-tylko-w-pl.html
Dla mnie wciąż jest jak tam pisałem, nie potrafię inaczej tego zrozumieć.
 
Ostatnia edycja:
Nie analizowałem tego nigdy dokładniej, ale na pierwszy rzut oka wydaje mi się, że jeśli osoba z zakazem prowadzenia pojazdów orzeczonym przez Sąd polski będzie prowadzić pojazd wbrew zakazowi ale poza Polską, to będzie mogła być ścigana przez polski wymiar sprawiedliwości z art. 244 k.k. o ile w owym kraju poza Polską istnieje odpowiednik przestępstwa z art. 244 polskiego k.k. (jeśłi w owym kraju odpowiednika art. 244 k.k. polskiego nie będzie to nie będzie spełniony wymóg art. 111 polskiego k.k., a to jest niezbędne by ścigać Polaka za przestępstwo popełnione za granicą).
 
czy art.111 § 2. ma zastosowanie wzgledem osoby z obywatelstwem innego kraju ktora popelnila czyn w tym innym kraju?? -no bo jesli tak to wszystkie "polonusy" z calego swiata pomimo ukarania w kraju zamieszkania po przyjezdzie do Polski beda karani za to samo po raz drugi??
 
Jeśli jako polonusów rozumiesz osoby pochodzenia polskiego bez polskiego obywatelstwa to ich odpowiedzialność w Polsce za czyny popełnione za granicą co do zasady nie dotyczy (choć istnieją wyjątki, gdy nie-Polak może odpowiadać w Polsce za czyn popełniony za granicą).
 
chodzi mi o osoby ktore wyjechaly z polski i uzyskaly obywatelstwo innego kraju - wskutek zawarcia zwiazku malzenskiego badz inny, a nie zrzekly sie polskiego obywatelstwa (i na dodatek jak to często bywa, nie wymeldowaly sie z Polski).
czy takie osoby bedac ukarane w kraju zamieszkania, a jadac np do Polski w odwiedziny, beda w polsce karane za to samo po raz drugi?
 
Ostatnia edycja:
kadi napisał:
o ile w owym kraju poza Polską istnieje odpowiednik przestępstwa z art. 244 polskiego k.k. (jeśłi w owym kraju odpowiednika art. 244 k.k. polskiego nie będzie to nie będzie spełniony wymóg art. 111 polskiego k.k., a to jest niezbędne by ścigać Polaka za przestępstwo popełnione za granicą).
Ja to rozumuję tak: gość wyjeżdża do kraju X i dokonuje kradzieży na kwotę 100zł co jest przestępstwem tam, w RP nie jest. Gość dokonuje kradzieży na kwotę 300zł, jest to przestępstwo w obu krajach więc go sąd RP dosięgnie.
Gość ma zakaz wydany przez sąd RP, jeździ w kraju X. W kraju X nie popełnia przestępstwa gdyż sąd kraju X nie dał mu zakazu a przyczyna wydania zakazu przez Sąd RP może być w kraju X wykroczeniem, lub w ogóle niczym. Moim zdaniem aby zakaz obejmował inne terytorium niż RP musi być w wyroku to uwzględnione a jeśli nie ma to rozumiem że na podstawie:
Art. 174. Sądy i Trybunały wydają wyroki w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej.
zakaz obejmuje terytorium RP. Żeby zakaz był np w UE to chyba musiałby o tym orzeknąć jakiś Sąd UE czy miedzynarodowy bo po coś te Sądy są.
Polski Sąd wydaje wyrok w języku polskim, więc jak można mówić o zakazie międzynarodowym jeśli nikt nawet nie rozumie tego co tam jest napisane.

PS. Dajmy na to Sąd orzeka: zakaz opuszczania kraju i nie pisze jakiego kraju, to co wtedy? :D Sąd RP mym zdaniem działa w granicach RP a nie w granicach UE. W granicach UE chyba działa inny Sąd (albo i nie).

Spójrzmy do wikipedii pod hasło sąd międzynarodowy. Jest tam taki tekst:
Innym rodzajem sądu międzynarodowego jest Międzynarodowy Trybunał Karny, który posiada jurysdykcję w zakresie sądzenia indywidualnych osób. Nie jest on jednak uznawany przez niektóre państwa zrzeszone w ONZ, w tym Stany Zjednoczone, Chiny, Izrael i Rosję.
Czyli skoro Sąd ten nie jest uznawany przez niektóre państwa to może tak samo jest z sądem polskim. Wydaje mi się że powinien być jednoznaczny zapis w ustawach danego kraju że np. art. jakis tam: zakaz prowadzenia pojazdów bez względu na jego przyczynę wydany przez sąd innego państwa jest uznawany również w naszym państwie.

Albo dajmy na to Sąd skazuje gościa na X lat pozbawienia wolności i daje w wyroku że karę ma odbyć w więzieniu na karaibach :D Bo skoro może dać zakaz międzynarodowy, to również może dać zakaz w polsce i w kraju X, bo co by stalo na przeszkodzie. Ano to że kraj X czuł się będzie dyzkryminowany, bo gość np. w tym kraju jeździ jak wzorowy obywatel i ogólnie w tym kraju jest jakimś poważanym człowiekem i kraj X nie życzy sobie aby polska ingerowała w to co się dzieje z tym obywatelem jeśli on tam nie popełnia nawet wykroczenia wg ich prawa. No nie może sad polski ingerować w inne kraje.
 
Ostatnia edycja:
destructor napisał:
gość wyjeżdża do kraju X i (...) dokonuje kradzieży na kwotę 300zł, jest to przestępstwo w obu krajach więc go sąd RP dosięgnie.

Dlaczego tak uważasz? Przecież polskie ustawy nie działają za granicami kraju (w kraju X) więc powinieneś raczej konsekwentnie twierdzić, że jak ukradnie 300 zł w X to nic do tego polskim Sądom. Że dosięgnie go tylko Sąd w kraju X.

Poza tym nie rozumiem dlaczego ze zwrotu, że Sądy działają w imieniu RP wyciągasz wniosek, że zakaz orzeczony przez Sąd polski nie obowiązuje polskiego obywatela jeśli wyjedzie za granicę.

PS. Dajmy na to Sąd orzeka: zakaz opuszczania kraju i nie pisze jakiego kraju, to co wtedy?

Tyle, że orzekając zakaz prowadzenia pojazdów Sąd nie orzeka, że zakazuje obywatelowi prowadzić pojazdów w kraju.

No nie może sad polski ingerować w inne kraje.

Sąd nie ingeruje w inne kraje. On tylko orzeka zakaz polskiemu obywatelowi. I ten zakaz tego obywatela obowiązuje w określonym czasie gdziekolwiek w tym czasie pojedzie. Przecież jak Polak wyjedzie za granicę Polski to nie przestaje być polskim obywatelem.
 
Nie przestaje być obywatelem polski ale na terytorium innego kraju obowiązuje prawo tego kraju. Przeczytaj Rozdział XIII KK i konstytucję.
Odnośnie 1 pytania w rozdziale tym masz przesłanki które muszą być spełnione, więc konsekwencja jest. Żeby obywatel mógł odpowiadać za zakaz prowadzenia pojazdów musi mieć ten zakaz również w kraju X a w kraju X może zakaz ten wydać właściwy Sąd, nie jest moim zdaniem to Sąd RP. A jeśli jest Sąd RP i może ingerować do tego stopnia w inny kraj to czy jeśli gość sprzedaje w swoim sklepie w tym kraju bez zezwolenia alkohol w kraju X i Sąd kraju X wydał karę jakąś tam ale pozwolił mu dalej prowadzić działalność to czy Sąd RP rozpatrując tą sprawę może mu zakazać sprzedaży alkoholu w tym kraju lub zamknąć ten sklep - NIE, bo sklep nie znajduje się na terytorium RP i przynosi dochody krajowi X.
Sąd RP nie jest wszechmocny ani nie jest międzynarodowy. To jest moje zdanie oczywiście.
Dajmy inny przykład - cudoziemiec przyjeżdża do RP, ma zakaz wydany przez sa swojego kraju. Kontrolują go policjanci. W praktyce nie zrobią nic bo nie mają wglądu do systemu innego kraju. Załóżmy jednak że jedzie z nim osoba, która mówi policjantom że gość ma zakaz wydany przez sad tego kraju. Co robią policjanci? Zatrzymują gościa? A na jakiej podstawie prawnej? Na podstawie słów które może nie są prawdziwe? Zadzwonią do policji tego kraju i co dalej? Co Polaka na jego terenie interesuje wyrok wydany przez Sąd jakiegoś kraju? Spójrzmy zresztą na medialne programy gdzie rodzice wywożą dzieci pomimo innych wyroków Sądowych, no i co, drugi rodzic odzyskuje dziecko pomimo iż on ma powierzone prawa rodzicielskie a tamten pozbawiony jest lub ma ograniczone? No nie odzyskuje gdyż sprawę muszą rozpatrzyć organy owego kraju.
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra