Wyrzucenie na bruk w Anglii

  • Autor wątku Autor wątku Gina21
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
G

Gina21

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2009
Odpowiedzi
5
:!:Zostałam wyrzucona na ulicę w Anglii, pomimo tego,że czynsz był opłacany regularnie.Po powrocie z pracy zastałam rzeczy i meble na ulicy, a zamki w drzwiach były zmienione.Część rzeczy odebrałam dopiero po interwencji policji,która w niczym więcej mi nie pomogła.Kosztowne rzeczy zginęły, a inne uległy uszkodzeniu.Przeżyłam straszny miesiąc w bardzo trudnych warunkach.Po wielkich trudach udało się skontaktować z Advise Bureau, które skontaktowało mnie z biurem adwokackim.Nie otrzymałam żadnych środków finansowych na prowadzenie sprawy, ponieważ się okazało że za dużo zarabiam(najniższa krajowa stawka).
Czy mogę liczyć na pomoc państwa w uzyskaniu odszkodowania i ukarania landlorda, który potraktował mnie w sposób haniebny, dając odczuć że jestem jakby innej kategorii człowiekiem.Nie oddał bonda,ukradł złoto,zniszczył wiele rzeczy i skazał mnie na utrudnienia w pracy, bezsenne noce i nerwicę.
Mam zdjęcia oraz film nagrany telefonem komórkowym i umowę z landlordem jako dowód sprawy.Co mogę teraz zrobić?Proszę o radę.
 
Poszukać adwokata, wytargować ile się da, część na pewno zapłacić z góry i czekać na wynik sprawy sądowej?
 
Przenoszę do odpowiedniego działu.
 
Mam nadzieje, ze zglosilas zaginiecie cennych przedmiotow. Depozytu rowniez nie mozna mu zatrzymac, prawo mu na to zabrania. Musisz czekac co powiedza prawnicy, do ktorych skierowalo Ciebie CAB. Jezeli piszesz prawde to z historii wynika, ze spokojnie mozesz starac sie o odszkodowanie za straty moralne. W uk nie mozna nikogo wyrzucic z domu bez nakazu sadu.
 
Jest jeszcze zasadnicze pytanie czy mieszkanie wynajmowalas przez agencje-jesli tak to agencja po takiej sytuacji powinna zapewnic ci natychmiast lokal zastepczy i sama zajac sie sprawa
 
Bond to jest kaucja za mieszkanie, która wynosi miesięczną opłatę za czynsz.
 
Opłaty u adwokata wyniosły z początku 500 funtów, potem 400 funtów za rzeczoznawcę, a teraz się okazuje, że trzeba zapłacić 1000 funtów za przeprowadzenie sprawy .Do tego trzeba jeszcze wynająć tłumacza, a sama sprawa ma trwać całe 2 dni.
 
Mieszkanie było wynajmowane od landlorda, chociaż umowa była spisana na oryginalnym druku z agencji.Ale w agencji nigdy nie byłam ani tam nie płaciłam, tylko co tydzień przychodził landlord po pieniądze.
 
Opłaty u adwokata wyniosły z początku 500 funtów, potem 400 funtów za rzeczoznawcę, a teraz się okazuje, że trzeba zapłacić 1000 funtów za przeprowadzenie sprawy .Do tego trzeba jeszcze wynająć tłumacza, a sama sprawa ma trwać całe 2 dni. Nie wiadomo jak duże będą jeszcze koszty, bo adwokat bez przerwy coś nowego dodaje, pomimo tego że ponoć sprawa jest w 100% wygrana.Zaczęłam i nie wiem czy lepiej zakończyć na tym etapie czy dalej prowadzić sprawę? 5
 
Czy adwokat nie powiedzial Ci, ze przy wygranej sprawie koszta poniesione przy sprawie bedziesz mogla odzyskac ?
 
Gina21 napisał:
Bond to jest kaucja za mieszkanie, która wynosi miesięczną opłatę za czynsz.
Dzięki.
Już zorientowałem się wcześniej po treści postu Eliss.
 
Powrót
Góra