Ejrzia
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 11.2009
- Odpowiedzi
- 6
Witam, ja tez bardzo prosze o pomoc w sprawie powrotu do Polski z UK. Mój chłopak wyjechał tam do pracy jak sie okazało agencja pracy to jakaś jedna wielka kołomyja!!! Zatrzymali jego dowód osobisty,powiedzieli że oddadza dopiero kiedy zapłaci za kwatere przydzielona z zakładu pracy. Niestety wynagrodzenia za prace nie otrzymał z niewiadomych powodów. Zgłosil się z tym na policje,po kontakcie telefonicznym policji z firma okazało się ze w ogóle nie mają takiego pracownika (!!!) policja nic podobno zrobić nie moze. Nie ma kopi umowy bo jej nie dostał. Co ma zrobic? jest bez pracy, pieniedzy, a dziś lub jutro zostanie bez dachu nad głową! posiada przy sobie tylko ks.wojskowa i leg.ubezpieczeniowa... CO ROBIC!!! GDZIE SZUKAC POMOCY!!!
-------------------------------------------
Po paru godzinach dostałam telefon,że został wyrzucony na bruk... Na pytanie gdzie jego wyplata otrzymał odpowiedź "dobrze,że nie wypłacili hehe" szczyt chamstwa!!! Dosłownie kazali mu "wypier... z mieszkania". Spakował się i wyszedł zeby jeszcze nie oberwać w twarz. Poszedł na policje,a tam nikt mu nie pomoże. Dowodu osobistego nie otrzymał,ma 4 funty w portfelu,dokumenty j/w opisane. Z komisariatu policji go wyrzucili bo "to placówka zamknieta" co ma zrobic? błagam pomóżcie? jest bardzo daleko od londynu,od ambasady,bez dachu nad głową w środku zimy,bez dowodu,bez pieniędzy,nie zna dobrze jezyka!!! błaka się po mieście załamany! POMOCY!!!
-------------------------------------------
Po paru godzinach dostałam telefon,że został wyrzucony na bruk... Na pytanie gdzie jego wyplata otrzymał odpowiedź "dobrze,że nie wypłacili hehe" szczyt chamstwa!!! Dosłownie kazali mu "wypier... z mieszkania". Spakował się i wyszedł zeby jeszcze nie oberwać w twarz. Poszedł na policje,a tam nikt mu nie pomoże. Dowodu osobistego nie otrzymał,ma 4 funty w portfelu,dokumenty j/w opisane. Z komisariatu policji go wyrzucili bo "to placówka zamknieta" co ma zrobic? błagam pomóżcie? jest bardzo daleko od londynu,od ambasady,bez dachu nad głową w środku zimy,bez dowodu,bez pieniędzy,nie zna dobrze jezyka!!! błaka się po mieście załamany! POMOCY!!!