Zabawa dziecka a zakłocanie spokoju

  • Autor wątku Autor wątku ania1977
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Hehe, to może, czopki, poczytajcie sobie cały wątek, hehe, i, hehe, zajarzycie w co wątpię, o co kaman, hehe, w tych ekranach, biegających dzieciach, kobietach co nie lubią dzieci i stąd problem, hehe, i hehe. Skoro g... macie do powiedzenia w wątku który nijak was nie dotyczy,poza hehe, to może znajdziecie sobie jakieś miejsce, gdzie, hehe, będziecie mieli więcej do powiedzenia, bo na chwilę obecną, to hehe.
 
Jakbyś miał pojęcie o co chodzi w tym wątku, to wiedziałbyś, o czym już tu pisano, że tego hałasu nie da się wyeliminować stoperami.
 
Ostatnia edycja:
Struna* napisał:
@monik5
Do nadwrażliwości słuchowej w/g mnie może doprowadzić właśnie głośne sąsiedztwo.

Polecam poczytać o szkodliwości hałasu np tu : Walka z hałasem
... obojętnie kto lub co ten hałas wytwarza, pies, dziecko czy jakieś urządzenie - należy z tym walczyć.
Być może zamiast kierować sąsiadkę na badania w pierwszej kolejności sąd powinien zlecić pomiar hałasu jakie generuje wasza rodzina (dziecko).

Trzymam kciuki za sąsiadkę :)

Ja bardzo chętnie zgodziłabym sie na pomiar hałasu w naszym mieszkaniu, dodam więcej, nawet zdodziłabym sie na założenie kamery która rejestrowałaby zabawy dziecka.
 
Kiedyś był taki mądry komendant w Policji co to wydał polecenie przewodnikom psów, żeby ich pieski szczekały po cichu, może to jest i metoda na dzieci , żeby krzyczały po cichu ? hehe
 
@ monik5

Z kamerami to chyba przesada :)
Byłaś u sąsiadki , posłuchałaś co ona słyszy i co jej przeszkadza ?
Masz na podłodze wykładziny lub dywan ?
Co jej zakłóca ciszę nocną ? Płacz dziecka czy coś jeszcze ?

@ sixteen179 ,skoro już o "medycynie" mowa - nam czopki nie pomogą ,ale może Tobie STOPERAN by się przydał na wstrzymanie , hę ?
 
W domu jednorodzinnym ? Ja nie mam sąsiadów hehe
 
sixteen179 napisał:
W domu jednorodzinnym ? Ja nie mam sąsiadów hehe

Idź sobie pogadać o d**pie Maryni na czata jakiegoś, to nie jest na to miejsce na pogaduchy, a twoje życie nikogo nie interesuje.

To jest FORUM PRAWNE.
 
@ sixteen179

STOPERAN NA WSTRZYMANIE OD GŁUPICH KOMENTARZY ! DOTARŁO ?
 
Struna* napisał:
@ sixteen179

STOPERAN NA WSTRZYMANIE OD GŁUPICH KOMENTARZY ! DOTARŁO ?

I tak nie dotrze, nawet jak wytłumaczysz. :) Naprawdę, nie ma co próbować, to już niereformowalny typ.
 
Semmao napisał:
Naprawdę, nie ma co próbować, to już niereformowalny typ.

ale zobacz ile postów nabił w ciągu 2 miesięcy raptem:D. Zastanawiam się czy nick sixteen oznacza jego wiek:cool:
 
Struna* napisał:
Z kamerami to chyba przesada
Byłaś u sąsiadki , posłuchałaś co ona słyszy i co jej przeszkadza ?


z kamerkami to nie przesada bo w końcu by się okazało że moje dziecko bawi sie normalnie, a jeśli chodzi o to co moi sąsiedzi słyszą to słyszą wszystko i WSZYSTKO IM PRZESZKADZA, wyolbrzymiają cała sprawę bo upadek zabawki przeistaczają w "celowe rzucanie ciężkimi przedmiotami". nie pozwalam dziecku rzucać i zwracam mu uwagę żeby nie rzucał ale zazwyczaj jest to już po rzuceniu zabawki, podobnie jest z bieganiem, nie jestem w stanie przewidzieć kiedy przebiegnie z pokoju do kuchni, krzyczę jak już przebiegnie, chyba małe dzieci tak maja że nie chodzą powoli jak dorośli tylko biegną.
Dla ścisłości wykładzinę mam.
Ale z ta nadwrażliwościa słuchową to nie piszę złośliwie bo można tylko współczuć takim ludziom bo ta przypadłość naprawdę utrudnia im życie i tak sie zastanawiam dlaczego od 6 lat mamy tak pod górkę z tymi sąsiadami?
 
@ monik5 , ale nadal nie wiem jak to się ma do zakłócania ciszy nocnej ?

No cóż, ja też słyszę wszystko co się dzieje na górze i oddałabym "królestwo" (którego nie mam) za wykładzinę u nich - którą Ty masz i która powinna łagodzić odgłosy kroków, biegania czy upadków przedmiotów, o skrobaniu po moim suficie psich pazurów nawet nie wspomnę - okropieństwo :/

Co do kamer, to wątpię żeby sąd na to poszedł, ale ja się nie znam - jeszcze "moim" nie wytoczyłam sprawy sądowej , ale kto wie... drugie dziecko właśnie się im urodziło ,rośnie i na pewno da nam popalić na tym ich gołym parkiecie.

Nie wiem czy Twoja sąsiadka ma nadwrażliwość słuchową i nie wiem czy ja ją mam, ale u mnie doszło do tego ,że bałam się wracać do domu , wchodziłam skulona z obawą ,że zaraz mi coś "spadnie" na głowę, albo że od huku podłoga mi znów drży. I nie ma w tym przesady- niestety, za to są świadkowie .
 
Struna* napisał:
ale nadal nie wiem jak to się ma do zakłócania ciszy nocnej ?
W naszym przypadku nie chodzi o zakłócanie ciszy nocnej, zostaliśmy oskarżeni o bieganie, skakanie i granie w piłkę oraz zakłócanie spokoju naszym sąsiadom. Przypomnę o chodzi w tej chwili 2.5 latka. Ja rozumiem, że mogą być sytuacje jak opisujesz swoją, że pies drapie, są parkiety, że kilkoro dzieci biega a wiadomo, że jak jest ich więcej to więcej pomysłów na zabawę i ogólnie jest głośniej.
 
monik5 napisał:
Poradźcie co powinna zawierać opinia od sąsiadów na temat zakłócania spokoju, ciszy nocnej. Zostałam oskarżona o hałasowanie dziecka i sprawa trafi do sądu, chciałabym mieć taką opinie od innych sąsiadów, jak ona powinna wyglądać żeby sad wziął ja pod uwagę

Napisałaś ,że w grę wchodzi również zakłócanie ciszy nocnej , stąd moje pytanie .
...a jeśli chodzi o opinię innych sąsiadów, to im nie lecą zabawki na głowę , słyszą to tylko sąsiedzi bezpośrednio mieszkający pod Tobą.
 
Owszem innym sąsiadom "zabawki na głowę nie lecą" ale gdybyśmy byli tak głośni i hałaśliwi jak twierdzą sąsiedzi pod nami to inni też by coś słyszeli.
Poza tym Struna* jeśli wiesz co powinna zawierać taka opinia od sasiadów na temat zakłócania spokoju (pisałam ogólnie o Art. 51 KW) to bardzo proszę o konkretną odpowiedź bo niby forum prawne ale jak chce sie znaleźć konkretną odp. na konkretne pytanie to da rady.
 
@ monik5

Jestem jakby "po drugiej stronie barykady" i również szukałam tu pomocy i niekoniecznie ją znalazłam.
:/
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra