Struna* napisał:
@ Renata,, poczytałam trochę o zoom h1- opinie są negatywne jeśli chodzi o jakość wykonania . Kupiłaś już ?
Nie kupiłam, bo nie miałam kasy. Chciałam kupić za nową wypłatę, ale dzięki za ostrzeżenie - już nie kupię.
Liczę po cichu na to, że ktoś tu podpowie, jaki sprzęt kupić.
Tak czy inaczej, zasada jest taka: jeśli chcemy o cokolwiek walczyć w sądzie, w naszym interesie jest uzbierać jak najwięcej dowodów
Struna* napisał:
Co do sądu , to czekam na Twój urlop
Ja też

Nawet nie po to, żeby napisać ten pozew (u mnie działania "wychowawcze" skierowane przeciw sąsiadom przyniosły spodziewany efekt: święty spokój i cisza, więc jednak się da

), tylko po prostu jestem trochę zmęczona.
Struna* napisał:
Na innym forum poświęconemu tej samej problematyce , ktoś napisał ,że sąd odrzucił powództwo osoby maltretowanej hałasem przez dzieci sąsiadów z góry ,argumentem było właśnie to, że to tylko albo aż dzieci .
Tylko ,że tu nikt nie chce się sądzić z dziećmi, tylko z ich rodzicami , którzy powinni stworzyć i zadbać o takie warunki "chowu" , aby ich dzieci nie były uciążliwe dla innych.
Nie znam tamtej sprawy. Może ktoś napisał słaby pozew, może nie postarał się o dowody.
Jeśli ma się dostateczną ilość dowodów, to jeśli nie przed niedasistycznymi sądami polskimi, to raczej wygra się przed ETPC.
Poza tym ja bym od takiego wyroku złożyła apelację, a na końcu dodałabym kilka magicznych linijek:
Do wiadomości:
Rzecznik Praw Obywatelskich
Pełnomocnik Terenowy w Gdańsku
ul. Chmielna 54/57
80 -748 Gdańsk
Komisja Praw Człowieka, Praworządności i Petycji
Kancelaria Senatu
ul. Wiejska 6
00-902 Warszawa
Ja raczej nie chodzę po sądach, właśnie dlatego, że przed polskimi sądami tak trudno coś uzyskać (ale gdyby moi sąsiedzi się nie uspokoili, tobym poszła), ale pomagam teraz znajomym w takiej dosyć skomplikowanej sprawie.
Zauważyłam, że wszelkie sądy dobrze reagują, jak się je postraszy instytucjami broniącymi praw człowieka. Warunek: pozew musi być zasadny i - co będę powtarzać do znudzenia - należy dysponować jak największą ilością dowodów.
Przyszło mi do głowy, że w ramach zbierania dowodów można, a w zasadzie trzeba by było, jeśli chce się wygrać, nie tylko mieć nagrania, ale zwrócić się do jakiejś organizacji czy instytucji zajmującej się hałasem i jego wpływem na zdrowie ludzkie i poprosić o opinię, jaki wpływ mogą mieć na człowieka hałasy, o których tu mówimy.
Kiedyś oglądałam taki program z profesorem, który zajmuje się operacjami osób niesłyszących (bodajże wszczepia sztucznego ślimaka do ucha; może wyrażam się nieprecyzyjnie, nie jestem lekarzem, ale mniej więcej o to chodziło) i on na koniec programu mówił o negatywnym wpływie hałasu na człowieka. Chodziło - z tego, co pamiętam - właśnie o tego typu hałasy.
Ten profesor miał na imię Henryk, nazwisko na K bodajże i prowadzi jakąś fundację. Jeśli ktoś jest chętny, mógłby poszukać w necie.
Należałoby moim zdaniem napisać do niego, może do innych specjalistów też, i właśnie poprosić o opinię nt. wpływu hałasów sąsiedzkich, produkowanych ponad przeciętną miarę, na organizm ludzki.
Zdobywamy dodatkowy atut w sądzie.
Tak więc poproszę kogoś zainteresowanego tematem o ustalenie dwóch rzeczy: 1/ czym najlepiej nagrywać te hałasy; 2/ jacy są znani specjaliści zajmujący się hałasem, problemami słuchu etc.; ewentualnie jakie organizacje się tym zajmują.
I jeszcze a propos dowodów: jeśli ktoś ma sąsiadów hałasujących cały dzień, to niech zaprasza znajomych, żeby też tego posłuchali i poczuli (niektórzy z Was pisali, że chodzi Wam mieszkanie, jak sąsiedzi się tarabanią).
Im więcej świadków, tym lepiej. Nawet można zaprosić dzielnicowego: przed pójściem na interwencję niech sobie posiedzi i posłucha sąsiadów. Może jego wizyta nic da, ale mamy kolejnego świadka (wizytę dzielnicowego, jak mówiłam, nagrywamy. Od chwili, kiedy zastuka do naszych drzwi, do momentu, kiedy opuści nasz blok).
To na razie tyle, pozdrawiam