S
Syja1900
Witam.
Nie będę ukrywać, że nie mam pojęcia co robić.
Jestem w trudnej sytacji materialnej.
Byłam w związku konkubenckim, mamy z tego związku córkę.
On pracował za granica, przesyłał mi pieniądze. Jak to w związku-opłacałam rachunki, kupowałam wyposażenie do domu, pieniądze szły na bieżące potrzeby i na dziecko.
Któregoś dnia bardzo się pokłóciliśmy. Doszło do poważnej awantury. On wyrzucił mnie z domu, które jest jego własnością. Udało mi się spakować większośc swoich ubrań i kosmetyków jak i dziecka. Wyprowadzając się miałam na koncie 4000zł. Wynajęłam mieszkanie przez agencję, zapłąciłam czynsz, kupiłam rzeczy dla siebie i dziecka, dziecko nie miało nic, nawet zabawki. Chcę zacząć nowe życie.
Po jakimś czasie dostałam wezwanie do Prokuratury. Mój był założył sprawę o przywłaszczenie.
W między czasie odbyła się sprawa o alimenty- zawarliśmy ugodę- niskie alimenty - bo on bezrobotny.
Podczas postępowania przed Prokuratorem powiedziałam, że nie oddam mu tych 4000 zł, bo zostałam sama z dzieckiem i to jest moje zabezpieczenie alimentów i riozliczenia konkubinatu.
Postępowanie zostało umorzone, on się zażalił, ale to nic nie daje. Poczas postępowania płacił alimenty, a gdy to postępowanie się zakończyło z korzyścią dla mnie, przestał płacić alimenty.
Dostałam sms, bym sobie wzięła alimenty z tych zabezpieczonych.
Alimentów już mi nie płaci, bo jak twierdzi nie musi.
Zabezpieczenie jak to nazwałam podczas postępowania poszło na pocztek życia, na rozpoczęcie roku szkolnego dziecka, wyprawki itp.
Odebrałam na poczcie pismo poleconym napisane przez niego, że on nie ma teraz z czego płacić alimentów i mam sobie brać z zabezpieczonych?
Ja nie rozumiem, ja mam klauzulę wykonalności co do tej ugody, ale teraz nie wiem, czy mogę iśc z nią do Komornika, po co mi wysłał takie pismo? Ma to jakiś cel?
Czy jest to jakies jego zabezpieczenie przed egekucją?
Znalazłam art 754§1kpc ze znacznie 1 o upadku zabezpieczenia, ale jako laik, nie mam zielonego pojęcia o co w tym przepisie chodzi. Czy to znaczy, że on teraz nie będzie mi płacił alimentów bo sobie wyliczył 4000zł dzieląc na kwotę alimentów - tyle miesięcy?
Zaznaczam, że konkubinatem byliśmy 8 lat. Byliśmy zwykłą parą, równe zarobki, wszystko zostało jemu, nic od niego nie chce, a tylko alimenty - nie dla siebie, dla dziecka. Czy on tak może?
Nie będę ukrywać, że nie mam pojęcia co robić.
Jestem w trudnej sytacji materialnej.
Byłam w związku konkubenckim, mamy z tego związku córkę.
On pracował za granica, przesyłał mi pieniądze. Jak to w związku-opłacałam rachunki, kupowałam wyposażenie do domu, pieniądze szły na bieżące potrzeby i na dziecko.
Któregoś dnia bardzo się pokłóciliśmy. Doszło do poważnej awantury. On wyrzucił mnie z domu, które jest jego własnością. Udało mi się spakować większośc swoich ubrań i kosmetyków jak i dziecka. Wyprowadzając się miałam na koncie 4000zł. Wynajęłam mieszkanie przez agencję, zapłąciłam czynsz, kupiłam rzeczy dla siebie i dziecka, dziecko nie miało nic, nawet zabawki. Chcę zacząć nowe życie.
Po jakimś czasie dostałam wezwanie do Prokuratury. Mój był założył sprawę o przywłaszczenie.
W między czasie odbyła się sprawa o alimenty- zawarliśmy ugodę- niskie alimenty - bo on bezrobotny.
Podczas postępowania przed Prokuratorem powiedziałam, że nie oddam mu tych 4000 zł, bo zostałam sama z dzieckiem i to jest moje zabezpieczenie alimentów i riozliczenia konkubinatu.
Postępowanie zostało umorzone, on się zażalił, ale to nic nie daje. Poczas postępowania płacił alimenty, a gdy to postępowanie się zakończyło z korzyścią dla mnie, przestał płacić alimenty.
Dostałam sms, bym sobie wzięła alimenty z tych zabezpieczonych.
Alimentów już mi nie płaci, bo jak twierdzi nie musi.
Zabezpieczenie jak to nazwałam podczas postępowania poszło na pocztek życia, na rozpoczęcie roku szkolnego dziecka, wyprawki itp.
Odebrałam na poczcie pismo poleconym napisane przez niego, że on nie ma teraz z czego płacić alimentów i mam sobie brać z zabezpieczonych?
Ja nie rozumiem, ja mam klauzulę wykonalności co do tej ugody, ale teraz nie wiem, czy mogę iśc z nią do Komornika, po co mi wysłał takie pismo? Ma to jakiś cel?
Czy jest to jakies jego zabezpieczenie przed egekucją?
Znalazłam art 754§1kpc ze znacznie 1 o upadku zabezpieczenia, ale jako laik, nie mam zielonego pojęcia o co w tym przepisie chodzi. Czy to znaczy, że on teraz nie będzie mi płacił alimentów bo sobie wyliczył 4000zł dzieląc na kwotę alimentów - tyle miesięcy?
Zaznaczam, że konkubinatem byliśmy 8 lat. Byliśmy zwykłą parą, równe zarobki, wszystko zostało jemu, nic od niego nie chce, a tylko alimenty - nie dla siebie, dla dziecka. Czy on tak może?