Zabranie dziecka

  • Autor wątku Autor wątku karinktonek
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

karinktonek

Użytkownik
Dołączył
04.2017
Odpowiedzi
40
Witam, mam córeczkę w wieku 4 miesięcy, narzeczony czy jak ją zwała tak zwał , miejsza o większość . Mam z nią córeczkę żyjemy konfliktowo i nie z mojej winy ale miejsza o to... straciła kiedyś na dniach już jedną córeczkę z innym partnerem... Chciłabym wyjechać w trasę w europę (kierowca teraz już zawodowy) i twierdzi że jak wyjadę a jest już na etapie po apelacyjnym po złożonym wniosku o dozór elektroniczny. Jak wyjadę to będę miał 24 godziny na odbiór bo jak nie odbiorę to z racji tego że nikt nie będzię odebrać czyli jako ja ojciec w tym wypadku że pójdzie do jakiejś rodziny adopcyjnej a z tamtąd to ja wiem że ciężko będzię odzyskać. Ogólnie chodzi mi o to czy jak bym na piśmie złożył oświadczenie w razie czego nie wiem u notariusza czy co kolwiek... bo ja tu w Polsce nie widzę za bardzo chleba a zwłaszcza że tyle komornika ... a też siedzieć na tak zwanych 4 literach to też mi się nie widzi .Nie chcę na prawdę nie chcę siedzieć aż ją posadzą ale dobroć mojej córeczki i myśli że zabiorą moją córeczkę jak byłemu partnerowi do końca życia bym sobie nie darował
 
Art. 115 § 11 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r mówi o tym iż po odebraniu dziecka opieka najpierw stara się umieścić dziecko u osoby najbliższej nie zamieszkującej w miejscu z którego dziecko jest zabierane. Dopiero kiedy nie uda się znaleźć takiej osoby, bądź ta osoba się tego nie podejmie opieka podejmie inne kroki. Na twoim miejscu zostawiłbym oświadczenie pracownikowi socjalnemu w miejscu najbliższym miejsca zamieszkania dziecka iż w razie wszczęcia procedury odebrania dziecka podejmiesz się nad nim opieki. W przypadku odebrania dziecka zostaniesz powiadomiony telefonicznie że nastąpiła taka sytuacja, i czy jesteś w stanie odebrać dziecko. W takiej sytuacji możesz powiedzieć że jesteś za granicą i odbierzesz dziecko za 2-3 dni gdyż nie dasz rady wcześniej a dziecko przeczeka ten okres w placówce opiekuńczo - wychowawczej ( ewentualnie może masz matkę , ojca bądź kogoś kto mógłby się zająć dzieckiem przez " chwile " ). Natomiast te 24h o których wspomniałeś to czas w jakim pracownik socjalny powinien powiadomić sąd dokąd trafi odebrane dziecko.
 
te 24 godziny to nie ja sobie wymyśliłem tylko niestety mam jebni.... kobietę która cały czas mnie okłamuję wymyśla itp... to od niej usłyszałem taką historię że niby poprzednie dziecko jej zabrali ze względu na to że były był pod wpływem i nie chiał przy pomocy swojej mamy (osoby trzeźwej) zabrać jej córeczki i synka z resztą tu duży chaos powstał. Myślałem coś o notariuszu ta moja się zgadza iść... i ja już rozmawiałem wstępnie ie by kosztowało .Chcę Aby w razie czego jak mnie nie będzię aby moja mama została upoważniona do odbioru i opieki na czas mojej nieobecności jakiś artykul może ?
 
I dodatkowo myślę że z takim pismem od notariusza udać się do kp mojego zamieszkania tak samo jak i jej aby wiedzieli w razie czego ,bo do ops tam gdzie ona to nie ludzie dosłownie
 
karinktonek napisał:
I dodatkowo myślę że z takim pismem od notariusza udać się do kp mojego zamieszkania tak samo jak i jej aby wiedzieli w razie czego ,bo do ops tam gdzie ona to nie ludzie dosłownie
Nie rozumiem tylko do czego ten notariusz, jak już mówiłem poinformuj ośrodek pomocy społecznej najbliższy miejscu zamieszkania dziecka jak wygląda sytuacja, w przypadku wdrożenia procedury odebrania dziecka zostaniesz przez nich o tym poinformowany i wtedy równie dobrze możesz poprosić o umieszczenie dziecka u babci ( to też osoba najbliższa ). Nie potrzebujesz się podpierać żadnymi artykułami bo państwu również zależy na dobru dziecka. Zresztą sam wspomniałeś że poprzedni partner również miał taką możliwość o której pisze lecz to zepsuł. Zgłoś się do pracownika socjalnego, przedstaw sytuacje i będzie dobrze :)
 
Powrót
Góra