zachowek a testament

  • Autor wątku Autor wątku donna222
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

donna222

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2009
Odpowiedzi
5
Witam mam pytanie. Mam meza i trojke dzieci, mamy duza posiadlosc, w ktorej z mezem mieszkamy. Dzieci sa dorosle i maja juz swoje rodzinyi mieszkaja gdzie indziej. Dzieci sa udzialowcami, w wyniku darowizny, jedno z nich domaga sie zwrotu poniesionych nakladow do domu, w ktorym obecnie mieszkamy. Kwota ta jest znacznie wygorowana,i przypuszczam, ze jezeli kwota ta zostanie spalcona bedzie domagac sie dalej splaty swojego udzialu ale nie o tym chce tu pisac, chcialabym wydziedziczyc to dziecko w testemencie ze wszystkiego i uzasadnic swoja decyzje w nim, czy mimo tego mialaby ona prawo do zachowku albo jakikowliek powod domagania sie splaty od pozostalych spadkowbiercow? albo Czy jest mozliwosc jezeli chcialabym pozbawic wszystkiego co ode mnie dostalo za zycia, np cofniecie darowizny w przypadku tego mojego "niesfornego" dziecka
 
Widzę kilka problemów:
1. nakłady,
2. zniesienie współwłasności,
3. wydziedziczenie(testament negatywny/wydziedziczenie z art. 1008 Kodeksu cywilnego),
4. cofnięcie darowizny.
Ad.1
Jakie to są nakłady? Kiedy były poczynione? Kiedy dziecko opuściło dom? Czy dziecko skierowało wezwanie do zapłaty? Czy toczy się jakakolwiek sprawa sądowa związana z tym domem? Czy dziecko dysponuje fakturami, rachunkami, itd.? Po kolei będziemy wyjaśniać poszczególne zagadnienia. Tak jest łatwiej dla użytkowników forum, nie powstaje bałagan, odpowiedzi są w miarę czytelne.
 
Otoz, wczoraj odebralam przeslane pismo od pelnomocnika mojego dziecka, w ktorym rzada na jej rzecz spaty poniesionych przez nia nakladow na nieruchomosci w czesciach proporcjonalnych do wielkosci udzialow w tej wspolwlasnosci, czyli mnie mojego meza, i jeszcze dwojki moich dzieci. Domaga sie spłaty 400 000 zl.
A teraz troche opisze stan faktyczny, otoz z mezem kupilismy dzialke budowlana w latach 80 tych, gdy dzieci uzyskaly pelnoletnosc,rozpoczela sie budowa domu w roku 1993/94. W tym czasie w drodze darowizny nasze dzieci staly sie wpołwlascicielami calej nieruchomosci. dom jest wybudowny na dwie rodziny. Slownie bylo umowione ze corki w przyszlosci beda zajmowaly te dwie czesci. Pieniedzy naszych, moich i meza starczylo na wykonczenie w zasadzie jednej czesci, tzn, do tak, ze mozna bylo tam mieszkac. Poniewaz moja starsza corka uznala,ze nie chce sie usamodzielnic a i tak jedna czesc ma byc dla niej zameldowala sie tam i sie tam wprowadzila. Zaczela urzadzac ta czesc wg, jej smaku, tzn, zmienila urzadzenie kuchni, inne schody i chyba brame na pilota. i po tych nakladach zarzadala od nas ze nie zyczy sobie zebysmy tam przyjezdzali, bo to jest jej, i zaczela sie klotnia. z mezem tam pojechalismy i sie wprowadzilismy i ze jak chce tu mieszkac to musi z nami. Sama sie wyprowadzila, wybudowala sie gdzie indziej. Mieszkala w tym domu jakies 5 lat, czyli do 1998, potem sie wyprowadzila nie pamietam dokladnie, ale mysle, ze w 2002 r. i od tego czasu caly czas nas z mezem neka psychicznie, ze ja oszuklalismy, ze mieszkamy u niej.i nas nachodzila i zmuszala, zebysmy wyodrebnili jej ta czesc domu notarialnie, bo to jest jej. I teraz przyszlo to pismo, pragne jeszcze dodac, ze do dzis jest tam zameldowana, my z mezem ani pozostale dzieci nie, tylko ona, ale faktycznie tam nie mieszka. Przykro mi to pisac, ale nie sadzilam,ze tak moze odwdzieczyc sie wlasne dziecko.
Nie kwestionowane jest to ze poczynila tam naklady, ale sama je pozostawila nam nikt jej stamtad nie wyganial, chce jej oddac pieniadze, ktore tam wloazyla, ale nic wiecej juz nie chce jej dac. Jak to mozna zalatwic, zeby wreszcie dala nam spokoj???
 
Nie toczy sie zadne postepowanie sadowe na tej nieruchomosci, to pismo od jej pelnomocnika jest pierwszym sygnalem. Nie wiem czy ma rachunki, faktury, obawiam, sie ze nawet jest zdolna spreparowac takie dokumenty, dzis kto ma pieniadze ten rzadzi, a ona je ma. Moj maz wlasnymi rekami budowal dom, a ona przyszla na gotowe.
 
termin jest 14 dni, czyli do 28 grudnia musze sie ustosunkowac. Naklady byly poczynione w roku 2000/2001
 
Przedawnienie roszczenia o rozliczenie nakładów następuje po 10 latach. Teraz dochodzi kwestia ustalenia wartości dokonanych nakładów. Kwestię zniesienia współwłasności pomijam, gdyż w zasadzie wiąże się ona z pkt 1 i spowoduje obowiązek rozliczenia nakładów.
 
Powrót
Góra