Zachowek

  • Autor wątku Autor wątku gagso
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
G

gagso

Użytkownik
Dołączył
12.2013
Odpowiedzi
45
mam pytanie, jak obliczyc wysokosc udzialu w spadku, ktory sie nalezy w przypadku zachowku zonie. Dziedziczy 4 dzieci ujetych w testamencie. Z gory dziekuje za odpowiedz
 
Zakładam, że pytanie dotyczy niemieckiego prawa spadkowego, i że ustawowymi spadkobiercami są żona spadkodawcy i jego czworo dzieci. Ustawowy udział spadkowy małżonka dziedziczącego wraz z dziećmi spadkodawcy wynosi 1/4; § 1931 ust. 1 BGB. Ponadto: Jeśli małżonkowie nie wyłączyli ustawowej wspólności przyrostu mąjątków (Zugewinngemeinschaft), to udział spadkowy małżonka podwyższa się o dalszą 1/4; § 1371 ust. 1 BGB. A zatem ustawowy udział spadkowy pozostałego przy życiu małżonka wynosi 1/2 spadku; 1/4 + 1/4 = 1/2. Ustawowe udziały czworga dzieci wynoszą zatem po 1/8 spadku.
Ponieważ spadkodawca pozostawił testament, którym ustanowił swoimi spadkobiercami czworo dzieci z wyłączeniem małżonka, przysługuje pozostałemu przy życiu małżonkowi roszczenie o zachowek (Pflichtteil). Wysokość zachowku reguluje § 2303 ust. 1 BGB; zachowek wynosi 1/2 wartości ustawowego udziału spadkowego.
Jednakże wysokość zachowku małżonka, czyli tę 1/2 ustawowego udziału spadkowego, nie liczy się od jego udziału spadkowego podwyższonego o dalszą 1/4 z tytułu małżeńskiej wspólnoty przyrostu majątku (Zugewinngemeinschaft), lecz tylko od ustawowego udziału spadkowego wynikającego z § 1931 BGB; czyli z 1/4, a połowa z 1/4 to 1/8. Zachowek małżonka wynosi więc 1/8 wartości spadku. Roszczenie o zachowek jest długiem spadkowym i roszczeniem pieniężnym, które przedawnia się z upływem 3 lat od otwarcia spadku (§§ 195, 199 BGB).
Ale to nie wszystko! Pozostałemu przy życiu małżonkowi przysługuje przeciwko testamentowym spadkobiercom roszczenie o wyrównanie przyrostu majątku zmarłego małżonka; § 1373 BGB (Zugewinnausgleich).

Krótko o "Zugewinnausgleich" (proste tłumaczenie to: "wyrównanie przyrostu"): Otóż wg. niemieckiego kodeksu cywilnego (BGB=Bürgerliches Gesetzbuch) ustawowy ustrój majątkowy małżonków, to nie wspólność ustawowa, jak w polskim prawie, lecz wspólność przyrostu majątków każdego z małżonków w czasie trwania małżeństwa. Niemieckie prawo zakłada istnienie dwóch odrębnych majątków obojga małżonków przez cały czas trwania małżeństwa; każdy z małżonków może nabyć z własnego majątku i z własnych dochodów przedmiot, który będzie tylko jego wyłączną własnością. W razie rozwodu, małżonkowie mają wzajemne roszczenie o tzw. "Zugewinnausgleich", tzn. wyrównanie przyrostu majątku. Jeśli np. majątek męża w czasie trwania małżeństwa zwiększył się o wartość 100 tys. Euro, to przy rozwodzie lub po rozwodzie żona może zażądać zapłaty połowy wartości tego przyrostu, tzn. w tym przykładzie 50 tys. Euro. Oczywiście, przy tym rozliczeniu i wyrównaniu bierze się pod uwagę przyrost majątków obojga; jeśli np. przyrost majątku męża wynosił 100 tys. Euro, a przyrost majątku żony 20 tys. Euro, to roszcznie żony wynosić będzie nie 50 tys. lecz tylko 40 tys., ponieważ sama byłaby winna mężowi połowę przyrostu swojego majątku.

Jeśli małżonek nie dziedziczy po zmarłym małżonku, ponieważ zmarły pominął go w testamencie i ustanowił spadkobiercami tylko dzieci, to pozostałemu przy życiu małżonkowi przysługuje oprócz roszczenia o zachwek, rosczczenie o Zugewinnausgleich w takiej samej wysokości, w jakiej przysługiwałoby mu to rosczenie w przypadku rozwodu (§ 1378 BGB i nast.)
 
Ostatnia edycja:
Bardzo dziekuje za odp. Tak, chodzi o dziedziczenie w Niemczech. Czy do przyrostu majatku nalezy ubepieczenie na zycie zmarlego? Moj maz zmarl w zeszlym tygodniu i mial czworo dzieci. Te dzieci zostaly, jak przypuszczam spadkobiercami, poniewaz on od poczatku chcial ich nimi ustanowic. Od stycznia tego roku biegnie miedzy nami Trennungsjahr. Czy rzutuje to na mozliwosc wystapienia z roszczeniem o zachowek? Pozdrawiam
 
Do przyrostu majątku należą wszelkie majętności i prawa majątkowe, które w czasie małżeństwa nabył zmarły małżonek; także wartość jego ubezpieczenia na życie "Lebensversicherung". Do obliczania zachowku, a także do obliczenia przyrostu majątku zmarłego małżonka wlicza się wartość tego ubezpieczenia na życie. To, że małżonkowie żyli już w separacji (Trennung), ale nie byli jeszcze rozwiedzeni, nie wpływa na prawa spadkowe drugiego małżonka; decydujące jest, że rozwodu jeszcze nie było, a zatem jako małżonek pozostały przy życiu, dziedziczysz jako ustawowy spadkobierca po zmarłym mężu. Jeśli - jak napisałaś - mąż zostawił testament, którym pomijając Ciebie spadkobiercami ustanowił swoje dzieci, to należy Ci się zachowek (1/8 wartości spadku; czyli połowa Twojego ustawowego udziału, który wynosi 1/4), a także - o czym już pisałem - tzw. Zugewinnausgleich, czyli połowa przyrostu wartości majątku męża w czasie małżeństwa. Oczywiście, po to żeby wyliczyć konkretną kwotę, której zapłaty mogłabyś żądać od testamentowych spadkobierców, czyli tych czworga dzieci, musiałabyś dokładnie wiedzieć, jaki konkretnie majątek, o jakiej wartości, pozostawił Twój zmarły mąż w chwili śmierci. Takie ustalenia nie zawsze są proste, bo zazwyczaj nie ma się potrzebnych dokumentów; np. wyciągów z konta bankowego itd.
 
Bardzo, ale to bardzo dziekuje! Musze pomyslec, o tym, co bylo nabyte. Jezeli to na pewno rzeczy niezbyt duzej wartosci. Jesli chodzi o stan konta to mam wydruk z calego ubieglego roku, ale niestety nie mam z trzech pierwszych miesiecy tego roku. Przy ustalaniu wartosci spadku, chcialabym tez miec wglad do wydruku jego konta. Czy spadkobiercy moga odmowic? Tam na koncie mogly byc tez pieniadze. Czy jako osoba zainteresowana mam prawo zobaczyc testament mojego meza? Kancelaria, ktora go reprezentuje dosc enigmatycznie wyjasnila, ze uwazaja ze dzieci dziedzicza w czesciach rownych, ale ja mam jego poprzedni testament i chcialabym wiedziec kiedy i w jaki sposob zadysponowal swoim majatkiem. Ja mialam wczesniej przed spadkobieracami, miec prawo do zamieszkania w tym domu do smierci a teraz ta kanelaria zada ode mnie zebym wystapila z roszczeniem, ale ja nie wiem do czego sie odwolywac. Oni pisza, zebym tylko do nich sie zwracala a nie do sadu. tez nie wiem dlaczego.
 
Zwracam uwagę na przepis § 2314 BGB (Auskunftanspruch des Pflichteilsberechtigten=roszczenie o udzielenie informacji), który w całości poniżej skopiowałem. Otóż masz prawo żądać pełnej i zgodnej z prawdą informacji dotyczącej stanu i składu masy spadkowej w chwili otwarcia spadku. Oto ten przepis:

§ 2314 BGB (Bürgerliches Gesetzbuch=niem. kodeks cywilny)
Auskunftspflicht des Erben

(1) Ist der Pflichtteilsberechtigte nicht Erbe, so hat ihm der Erbe auf Verlangen über den Bestand des Nachlasses Auskunft zu erteilen. Der Pflichtteilsberechtigte kann verlangen, dass er bei der Aufnahme des ihm nach § 260 vorzulegenden Verzeichnisses der Nachlassgegenstände zugezogen und dass der Wert der Nachlassgegenstände ermittelt wird. Er kann auch verlangen, dass das Verzeichnis durch die zuständige Behörde oder durch einen zuständigen Beamten oder Notar aufgenommen wird. Jeśli tej informacji nie udzielą i wezwanie do jej udzielenia zignorują, masz prawo wystąpić do sąd z pozwem o jej udzielenie.

(2) Die Kosten fallen dem Nachlass zur Last.

Spadkobiercy są zobowiązani udzielić Ci szczegółowej informacji o spadku; informacja ta ma zawierać spis przedmiotów, gotówki, stanu konta itd. Trzeba po prostu formalnie wezwać ich do informacji zgodnie z tym przepisem. Odnoszę wrażenie, że ci spadkobercy i ich adwokaci liczą na Twój brak orientacji, skoro mówią Ci, abyś wystąpiła z "rosczeniem". Powinnaś im pokazać,że taka bezradna nie jesteś.

Podobne roszczenie o udzielenie informacji odnoście stanu majątku zmarłego męża przysługuje Ci odnośnie Zugewinnausgleich (§ 1379 BGB); wprawdzie przepis ten dotyczy rozliczeń przyrostu majątku przy rozwodzie /Zugewinnausgleich), ale bez głębszego sprawdzenia, uważam, że przepis te ma zastosowanie także wobec spadkobierców, przeciwko którym pozostały przy życiu małżonek, obok swojego roszczenia o zachowek, ma także rosczenie o Zugewinnausgleich, o czym już wcześniej pisałem.
 
Ostatnia edycja:
Serdecznie dziekuje. Mam jeszcze pytanie. jak wygladaja wierzytelnosci i ich dochodzenie po smierci, jezeli nie zostalo wytoczone wczesniej powodztwo przed sadem? Dokladnie chodzi o to, ze maz przed smiercia ok, 1,5 roku wczesniej dal mi pieniadze na splacenie mojego dlugu w Polsce. Przez caly czas bylam przekonana, ze byly to przeplywy pieniedzy z racji naszego malzenstwa. Po roku okazalo sie, ze on je przekazywal przelewem wpisujac w tytule przelewu Darleheen. W pisme o Unterhaltungsgeld w czasie Trennungsjahr upomnial sie o te pieniadze. Cale szczescie, ze dzwonil do dwoch moich znajomych mowiac, ze te pieniadze mi po prostu dal, jak zonie i nie chce ich z powrotem. Wiec mam swiadkow. Moje pytanie dotyczy mozliwosci dochodzenia przez jego spadkobiercow tych pieniedzy. My nie zdazylismu tego problemu rozwiazac, poniewaz on zmarl. Czy jego spadkobiercy maja roszczenie o zwrot tych pieniedzy? Pozdrawiam
 
Trochę niejasne; piszesz:

"Przez caly czas bylam przekonana, ze byly to przeplywy pieniedzy z racji naszego malzenstwa. Po roku okazalo sie, ze on je przekazywal przelewem wpisujac w tytule przelewu Darleheen. W pisme o Unterhaltungsgeld w czasie Trennungsjahr upomnial sie o te pieniadze." Na czyje konto małżonek przelewał te pieniądze oznaczając w tekście przelewu cel jako "Darlehen"??? Jeśli były to przelewy na Twoje konto bankowe, to dlaczego dopiero po roku okazało się, że oznaczał to jako "Darlehen"? Czyżbyś tak długo nie patrzyła na wyciągi z Twojego konta bankowego? A może to nie były przelewy na Twoje konto? Jeśli chodzi pożyczki pomiędzy małżonkami, to są one dopuszczalne i przy zachowaniu minimum formalności, ważne. Jeśli małżonek oznaczał w przelewie na Twoje konto bankowe cel przelewu jako "Darlehen", nie będzie takie proste udowodnienie, że nie było żadnej pożyczki, aczkolwiek nie przesądza to jeszcze ostatecznie, że na pewno ta pożyczka jako taka była.
 
Przelewy byly przesylane na moje konto w Polsce. W trakcie malzenstwa maz chcial mi pomoc w ten sposob, ze przelal mi pieniadze na konto w Polsce, zebym, splaciala swoj kredyt i przestala pracowac. Jemu chodzilo chyba o to, zebym nie wychodzila z domu. Omawialismy to wszystko ustnie i nie bylo miedzy nami zadnej umowy pisemnej ani zadnych potwierdzen pisemnych. Nie bylo mowy o zwrocie pieniedzy. To znaczy byl jeden warunek - jezeli chcialabym od niego odejsc z innym mezczyzna. Tylko wtedy chcialby, zebym mu te pieniadze zwrocila. Wyciagow z polskiego konta nie obieram, poniewaz mieszkam w Niemczech. Nie widzialam tez druku przelewu, na podstawie ktorego on te pieniadze przelal. Po prostu uwierzylam w to, co do mnie mowil. Przeciez byl moim mezem. Zamknelam kredyt wszystko bylo splacone. Ja mu nawet bardzo dziekowalam, za pomoc. I sprawa tych pieniedzy wyszla, kiedy ja sprzedalam swoj samochod. Wtedy on chcial ode mie wziac pieniadze za moje auto. Zapytalam dlaczego i wtedy dowiedzialam sie, ze on wczesniej wyslal mi pieniadze pod tytulem darlehen i ze to byl kredyt do splaty. Wtedy dopiero sprawdzilam wyciagi i rzeczywiscie taki tytul byl wpisany. Wtedy wyjasnialam z nim dlaczego wtedy mowil mi cos innego, przypomnialam mu co mi wtedy powiedzial, ze zadne warunki nie byly postawione, ze on mi te pieniadze dal. Nie upominal sie juz o zwrot, wedlug mnie przyjal do wiadomosci, ze sprawa jest wyjasniona. I po kolejnym roku dostalam zawiadomienie, ze on chce te pieniadze ode mnie z powrotem. Po kolejnych trzech miesiacach zmarl i teraz nie wiem jak sie zalicza takie sytuacje. Czy roszczenie sie uznaje za istniejace tylko na podstawie dokonanych przelewow i tego pisma od jego adwokata? Czy jezeli sprawa nie zawisla przed sadem, moga spadkobiercy dochodzic tych roszczen?
 
Jeśli chodzi o pieniądze przekazywane przez jednego małżonka drugiemu małżonkowi, to w razie sporu sądy bardzo wnikliwie badają wolę stron przy przekazywaniu tych pieniędzy i nie poprzestają na fakcie, że na przelewie zaznaczony był cel przelewu jako "darlehen", jeśli brak jakiegoś dalszego dokumentu, np. umowy pożyczki, jakiejś jasnej korespondencji na ten temat. Odpowiedź na pytanie, czy małżonek otrzymujący pieniądze musiał się liczyć z obowiązkiem ich zwrotu jako pożyczki, może zależeć od dalszych dowodów; np. zeznań świadków na ten temat, który słuszały jakieś oświadczenia obu lub jednego z małżonków na ten temat. Ostatecznie, przysługuje Ci roszczenie o zachowek wobec spadkobierców testamentowych, a także roszczenie o Zugewinnausgleich, o ile Zugewinn, tzn. przyrost majątku małżonka w czasie małżeństwa miał miejsce. Dlatego w najgorszym wypadku, to roszczenie o zwrot pożyczki (jeśli w ogóle była to pożyczka) może być potrącone z Twoim roszczeniem o zachowek i Zugewinnausgleich. Rozumiem, że adwokat spadkobierców wezwał Cię do zapłaty tej otrzymanej kwoty twierdząc, że była to pożyczka. A zatem, jeśli uważasz, że to nie była pożyczka i do zwrotu tej kwoty nie jesteś zobowiązana, to powinnaś na wezwanie tego adwokata odpowiednio opowiedzieć. A poza tym powinnaś sprecyzować także Twoje wzajemne roszczenie o zachowek i o ewentualny Zugewinnausgleich. Jeśli masz adwokata, to powinien on Ci pomóc zaczynając od wezwania spadkobierców do złożenia informacji o spadku i ewentualnie o wysokości Zugewinn-u, jeśli nie masz na ten temat swojej własnej wiedzy i stosownych dokumentów.
 
Ostatnia edycja:
Nie, nie dostalam jeszcze pisma od spadkobiercow, oprocz jednego z reprezentujacej ich kancelarii, zebym okreslila swoje zadania. Trudno mi je okreslac, jezeli nie wiem, czy jestem w kregu spadkobiercow, czy nie. Moj adwokat z urzedu ustanowiony do sprawy Trennungsjahr zaczal sie bardzo dziwnie zachowywac. Pisalam o tym na innym forum. Bardzo obawiam sie, ze moze tu dzialac klika. Mieszkam w bardo malym miescie i dzisiaj dowiedzialam sie, ze obie kancelarie sa w jakims partnerschafcie. Mysle o przeniesieniu sprawy do wiekszego miasta obok. Ale to nie jest proste, poniewaz sprawa Trennungsjahr toczy sie w mojej sprawie z urzedu, moze urzedowki tutaj kosztuja tak niewiele, ze nie oplaca sie mu pracowac dla mnie. Nie wiem ile kosztuje taka sprawa a z racji moich malych dochodow nie mam oplacanego ubezpieczenia prawnego. teraz stoje przed sprawa o spadek. I boje sie co bedzie dalej. Bo jak doczytalam sie z pism, moj adwokat nie odpowiedzial juz na trzy listy.
Wracajac do pisma z pytaniem o zwrot pieniedzy, to:Moj adwokat wystapil o Unterhaltungsgeld. W odpowiedzi otrzymalam pismo, w którym czytam miedzy innymi: Wir erwarten daher eine schriftliche Bestätigung, dass Unterhaltungszahlungen hier nicht mehr gelten werden.
Im Übrigen hatten wir bereits angesprochen, dass unser Mandant seiner Frau im Verlauf der kurzen Ehe mehrfach Darlehen gewärte, dir nur zu einem sehr geringen Teil bisher zurückgezahlt wurden. Es erfolgten die folgenden Zahlungen: -tutaj sa wymienione sumy z datami -
Die Zahlungen ergeben sich entweder aus den Kontoauszügen des Jahres 2013 den Überweisungsquittungen aus dem Jahr 2012 (liegen bei), die jedoch auch jederzeit mit Kontoauszügen belegt werden können. Wir bitten daher nochmals um entsprechende Mitteilung, wann und in welchen Raten mit einer Rückzahlung gerechnet werden kann.
Sollte diesebezüglich keine Rückmeldung erfolgen, werden die Darlehen entsprechend gekündigt und der Gesamtbetrag geltend gemacht.

No i ponawiam pytanie, czy moga spadkobiercy dochodzic roszczen, ktore nie zawisly przed sadem. Czy obowiazuje tu sukcesja.
Na marginesie przypomne, ze ja o tym, ze pierwsze pieniadze byly wyslane jako kredyt dowiedzialam sie po ok. roku. Potem on nie dochodzil ode mnie niczego, pojawilo sie to zadanie w trzecim pismie w sprawie Trennungsjahr. bede wdzieczna za pomoc. Pozdrawiam
 
Jesteś zagubiona w tym wszystkim i Twój adwokat nie wyjaśnił Ci podstawowych problemów. Piszesz, że nie wiesz, czy jesteś spakobiercą, chociaż wcześniej pisałaś, że zmarły zostawił testament, którym spadkobiercami ustanowił czworo swoich dzieci, a Ciebie pominął. Z tego wynika, że tylko oni stali się z mocy testamentu spadkobiercami, Ty zaś nie jesteś spadkobiercą. Jeśli tak jest, to przysługuje Ci roszczenie przeciwko spadkobiercom testamentowym o zachowek w wysokości wartości połowy Twojego ustawowego udziału spadkowego, czyli połowa z 1/4, a zatem 1/8 wartości majątku zmarłego męża spadkodawcy. Poza tym przysługuje Ci roszczenie o Zugewinnausgleich, czyli o zapłatę połowy przyrostu majątku zmarłego małżonka, jeśli wartość jego majątku od chwili zawarcia małżeństwa do chwili śmierci się zwiększyła. Pisałem już o tym dość dokładnie. Z treści pisma adwokata spadkobierców wynika, że małżeństwo nie trwało długo, a zatem być może nie było żadnego przyrostu majątku spadkodawcy, czyli Twojego zmarłego męża i żadne roszczenie o Zugewinnausgleich Ci nie przysługuje. W praktyce jest tak, że osoby którym przysługuje roszczenie o zachowek lub roszczenie o Zugewinnausgleich nie znają szczegółów majątkowych, i praktycznie nie wiedzą ile im się należy. Dlatego prawo niemieckie przewiduje tzw. Auskunftsanspruch, czyli prawo do żądania informacji od tej osoby lub tych osób, które są w posiadaniu spadku, czyli w tym wypadku będą to z pewnością jego dzieci. A zatem, jeśli uważasz, że Twoj zmarły mąż pozostawił jakiś majątek, a Ty nie wiesz jaka była jego wartość w chwili jego śmierci, to masz prawo żądać tej informacji. Jeśli spadkobiercy nie odpowiedzą na żądanie, należy ich podać do sądu pozwem o udzielenie informacji (Auskunftsklage). Nie wyobrażam sobie, żeby Twoj adwokat nie wiedział tego.
Jeśli chodzi o alimenty, o które przed śmiercią pozwany został małżonek, to jeśli był już złożony pozew w sądzie, to spadkobiercy są zobowiązani te alimenty także zapłacić, jeżeli roszczenie alimentacyjne było uzasadnione co do zasady i co do wysokości; te alimenty, policzone do dnia śmierci małżonka i przed jego śmiercią "zawisłe" (rechtshängig) w sądzie, są długiem spadkowym, który spadkobiercy mają uregulować.

Jeśli chodzi o te rzekome pożyczki męża, udzielane Tobie, to nie jest w ogóle jasne, czy były to pieniądze, które miałaś zwracać mężowi, i byłaś tego świadoma. Jeśli zaprzeczasz temu, że były to pożyczki z obowiązkiem zwrotu, to w takim rezie nie Ty, lecz strona przeciwna musi Ci udowodnić, że były to pożyczki, i że wiedziałaś, że musisz te pieniądze zwrócić. Jeśli adwokat spadkobierców pisze bez pardonu, że mąż udzilał Ci "mehrfach Darlehen", to nie powinnaś być ani zaskoczona, ani zdziwiona; oczywiście, że oni usiłują teraz na siłę twierdzić i wykazać, że to były pożyczki. Ale dla wytrawnego czytelnika, już z ich pisma wynika, że mają "kiepskie karty" w ręku, i że nie będzie im łatwo udowodnić, że otrzymywałaś te pieniądze jako pożyczki z obowiązkiem zwrotu, a więc kierują się zasadą, że "najlepszą obroną jest atak". Natomiast Ty musisz być w tej kwestii absolutnie jednoznaczna; to znaczy, albo wiesz od początku do końca, że to były pożyczki, i wiedziałaś, że masz te pieniądze zwrócić,bo tak było uzgodnione, albo wiesz o tym, że nie było żadnego uzgodnienia z mężem o zwrocietych pieniędzy, a pierwszy raz o pożyczce i zwrocie mąż zaczął mówić po roku separacji i po wniesieniu pozwu o alimenty. Jeśli sama nie jesteś pewna, jak było, to kiepsko, a Twój adwokat może czuć się zakłopotany.
Pisałem Ci, że w najgorszym wypadku, tzn. nawet, jeśli udowodniliby, że były to pożyczki i że o tym wiedziałaś, to możesz to roszczenie o zwrot tych pożyczek potrącić z twoimi rosczeniami, tzn. z Twoim roszczeniem o zaległe i wymagalne alimenty (Unterhalt), o ile - jak pisałem - złożony był w sądzie pozew alimentacyjny, a także z Twoim roszczeniem o zachowek, a być może także z Twoim roszczeniem o Zugewinnausgleich.
Odpowiadam na Twoje pytanie, czy spadkobiercy mogą dochodzić od Ciebie roszczeń które nie zawisły przed sądem. Otóż tak, mogą. To znaczy, nawet jeśli Twój małżonek za życie nie pozwał Cię o zwrot tej (tych) pożyczki (pożyczek), spadkobiercy mogą domagać się od Ciebie zwrotu tych pożyczek. Istnienie bowiem wierzytelności spadkowej, np. roszczenia o zwrot pożyczki, nie jest uzależnione od tego, że spadkodwca za życia domagał się jej zwrotu przed sądem, a nawet, że w ogóle domagał się jej zwrotu od dłużnika. Istotne jest tylko i wyłącznie, czy takie roszczenie istniało rzeczywiście. Z tego, co piszesz na końcu Twojego ostatniego postu świadczy o tym, że jest bardzo wątpliwe, czy spadkobiercy udowodnią Ci, że były to pożyczki uzgodnione pomiędzy Tobą i Twoim mężem, i że wiedziałaś, że te pieniądze musisz zwrócić. Twój adwokat powinien wiedzieć, że to oni, spadkobiercy, muszą udowodnić, że pomiędzy Twoim mężem a Tobą zawarta została umowy pożyczki. Tak jak pisałem, niemieckie sądy są bardzo ostrożne, jeśli chodzi o roszczenia spadkobierców przeciwko małżonkowi o zwrot rzekomych pożyczek, i wymagają bardzo twardych i pewnych dowodów na to że były to pożyczki.

Powinnaś przynajmniej w przybliżeniu ocenić, jaka wartość lub kwota wchodzi w rachubę, jeśli chodzi o tę 1/8 majątku spadkodawcy, czyli - inaczej mówiąc - w jakiej wysokości przysługuje Ci zachowek. Jeśli chodzi o Zugewinn, to prawdopodobnie go nie było, skoro małżeństwo trwało krótko, chociaż to też nie jest takie oczywiste (wzbogacić można się w dzisiejszych czasach w ciągu godziny).
Powinnaś na podstawie tego, co Ci dotychczas napisałem, już samodzielnie oceniać sytuację, i nie być taka zadana na mądrość Twojego adwokata. W każdym razie tego wszystkiego powinnać się dowiedzieć od niego, a nie dopiero na tym forum.
Jakieś spiski i zdrady adwokackie, moim zdaniem raczej nie wchodzą w rachubę; raczej ta sprawa jest mało "ekonomiczna" dla niego, stąd też małe zainteresowanie, bo elementarny brak wiedzy go nie podejrzewam. A poza tym: Czy ty mu ułatwiasz sprawę? Powiedziałaś mu chociaż w przybliżeniu, majątek o jakiej wartości pozostawił Twój małżonek? Czy była tam nieruchomość lub jakieś inne wartościowe składniki? Jeśli tylko stwierdzi, że Twoje roszczenia mają jakąś wartość, zobaczysz, że będzie aktywny, bo wie, że będzie z czego policzyć i pobrać jego wynagrodzenie.
 
Ostatnia edycja:
Erkorda, chyle czolo, naprawde nie wiem jak wyrazic moja wdziecznosc. Udzielasz tak wyczerpujacych informacji!. Dziekuje za Twoj wysilek, trud i chec niesienia pomocy. Najlepiej moze byloby, jakbym z tym moim nieszczesnym "skierowaniem na pomoc prawna z sadu" zwrocila sie do kancelarii w ktorej pracujesz. Jak to widzisz?
Wracajac do postu. Napisalam, ze nie wiem czy jestem w kregu spadkobiercow, poniewaz nie widzialam testamentu. Mysle, ze jako spadkobiercowi ustawowemu powinna mi byc udzielona tak informacja, prawda?
Jesli chodzi o Zugewinnausgleich. Zeby jednoznacznie o tym powiedziec, musialabym w drodze Auskunftsanspruch wystapic o podanie informacji o stanie jego konta bankowego, poniewaz on w 2014 roku mial roszczenie o ostatnia transze ubezpieczenia na zycie. Jezeli te pieniadze sa czy byly na koncie to chyba byloby to zaliczone do Zugewinnanspruch? Jezeli nie byly dotychczas wyplacone, to widzialam takie pismo, ktore on wyslal to tego Towarzystwa Ubezpeczeniowego, ze w razie jego smierci ta kwota ma byc wyplacona dwojce z czworga jego dzieci w czesciach rownych. I wtedy, czy moze to byc zaliczone do masy spadkowej?
Nasze malzenstwo trwalo 1 rok i 9 miesiecy i 29 dni.
W sprawie tych rzekomych kredytow, to mam jedynie dwoch swiadkow, do ktorych moja maz dzwonil i ktorym powiedzial to samo co mnie. Jeden swiadek mieszka w Polsce a drugi w Niemczech.
Jesli chodzi kliki. Oni sa swiadomi mojej bezradnosci. Czasami czuje sie jak w wiezieniu, poniewaz nie potrafie wyrazic sie w jezyku niemieckim tak precyzyjnie jak w polskim. Musze przez to stosowac metody opisowe, tlumaczac np. jedna sytacje uzywajc innych okreslen, zebym byla pewna, ze moj adwokat dobrze mnie zrozumial. I moze byc tak, ze dzialanie moje adwokata a wlasciwie brak dzialania doprowadzi do mojej przegranej.
 
Przypuszczam, że otrzymałaś z sądu tzw. "Beratungsschein", zgadza się? Jeśli tak, to ten adwokat dostanie tylko symboliczne wynagrodzenie z kasy sądu za porady, których Ci udziela, względnie za reprezentowanie Ciebie pozasądowo; to są na prawdę bardzo małe stawki. Ale w swoim własnym interesie powinien Cię dokładnie wypytać o majątek zmarłego męża, ponieważ jeśli jakiś poważny majątek był, to przysługuje Ci rosczenie o zapłatę przeciwko spadkobiercom w poważnej wysokości, a zatem swoje wynagrodzenie może otrzymać albo od przeciwników, jeśli ci przegrają ewentualny proces, albo jeśli obędzie się bez sądu, z kwoty która Ci się należy i którą dobrowolnie wypłacą Ci spadkobiercy. Jeśli chodzi o Zugewinn w postaci wypłaconej mężowi kwoty ubezpieczenia z umowy ubezpieczenia na życie, to ta moim zdaniem wchodzi do majątku spadkodawcy, i jeżeli o tę kwotę powiększył się jego majątek w czasie małżeństwa, to masz prawo domagać się od spadkobierców połowy tego przyrostu, czyli połowy tej kwoty, którą wypłaciło mu towarzystwo ubezpieczeniowe. Oczywiście, niezależnie od tego mależą Ci się te 1/8 wartości pozostałego majątku męża. A więc to są Twoje prawa, o których pouczyć powinien Cię adwokat. Ile tego konkretnie jest, to inna sprawa. Chyba trochę wiesz coś na temat majątku męża; żony zazwyczaj są poinformowane. W każdym razie, co już wiesz, przysługuje Ci rosczenie o informację, czyli ten tzw. Auskunftsanspruch. Moje wrażenie jest takie: Przeciwnicy chcą Cię odstraszyć, grożąc roszczeniami z tytuły tych rzekomych (a może prawdziwych ???) pożyczek, ponieważ w ten sposób chcą Cię zniechęcić do wystąpienia z Twoimi rosczeniami. Poza tym: Dla każdego średnio doświadcznego adwokata, powinno być jasne, że jeśli strona przeciwna dopomina się, aby sprecyzować i podać swoje roszczenia, czyli Twoje, tzn. że zmierzają do "pohandlowania" na temat rzeczywistych roszczeń. Może być też tak, że nadal nie mają dostępu do pieniędzy na kontach bankowych, ponieważ nie mają jeszcze postanowienia o stwierdzeniu nabycia spadku (Erbschein); sam testament, nawet notarialny nie wystarczy. A zatem mogą mieć problem z Tobą, bo Twoje roszczenia są otwarte, a oni chcą Cięmieć wreszcie z głowy. I właśnie dlatego z jednej strony grożą Ci roszczeniem o zwrot pożyczki, a z drugiej strony dopominają się, żebyś wreszcie powiedziała, ile chcesz. A więc prawdopodobnie są tam jakieś pieniądze.
A teraz uwaga odnośnie czasu trwania małżeństwa. Tylko w pewnych, bardzo nielicznych przypadkach, roszczenia zależne są od długości małżeństwa. Ale to już odrębny i szeroki temat. Aby Cię uspokoić: Wprawdzie 1 rok, 9 miesięcy i - jak dokładnie piszesz - 29 dni, to stosunkowo krótkie małżeństwo, ale wcale nie oznacza to automatycznie, że Twoje prawa po śmierci małżonka są mniejsze. Powinnaś po prostu zastanowić się nad sednem sprawy: Co i ile pozostało po mężu, aby wiedzieć, że .... "skórka za wyprawkę". Jeśli uważasz, że się opłaca, to nie zwlekaj z wezwaniem spadkobierców do udzielenia informacji, a jeśli odmówią lub zignorują, podaj ich do sądu.
 
Powrót
Góra