Jesteś zagubiona w tym wszystkim i Twój adwokat nie wyjaśnił Ci podstawowych problemów. Piszesz, że nie wiesz, czy jesteś spakobiercą, chociaż wcześniej pisałaś, że zmarły zostawił testament, którym spadkobiercami ustanowił czworo swoich dzieci, a Ciebie pominął. Z tego wynika, że tylko oni stali się z mocy testamentu spadkobiercami, Ty zaś nie jesteś spadkobiercą. Jeśli tak jest, to przysługuje Ci roszczenie przeciwko spadkobiercom testamentowym o zachowek w wysokości wartości połowy Twojego ustawowego udziału spadkowego, czyli połowa z 1/4, a zatem 1/8 wartości majątku zmarłego męża spadkodawcy. Poza tym przysługuje Ci roszczenie o Zugewinnausgleich, czyli o zapłatę połowy przyrostu majątku zmarłego małżonka, jeśli wartość jego majątku od chwili zawarcia małżeństwa do chwili śmierci się zwiększyła. Pisałem już o tym dość dokładnie. Z treści pisma adwokata spadkobierców wynika, że małżeństwo nie trwało długo, a zatem być może nie było żadnego przyrostu majątku spadkodawcy, czyli Twojego zmarłego męża i żadne roszczenie o Zugewinnausgleich Ci nie przysługuje. W praktyce jest tak, że osoby którym przysługuje roszczenie o zachowek lub roszczenie o Zugewinnausgleich nie znają szczegółów majątkowych, i praktycznie nie wiedzą ile im się należy. Dlatego prawo niemieckie przewiduje tzw. Auskunftsanspruch, czyli prawo do żądania informacji od tej osoby lub tych osób, które są w posiadaniu spadku, czyli w tym wypadku będą to z pewnością jego dzieci. A zatem, jeśli uważasz, że Twoj zmarły mąż pozostawił jakiś majątek, a Ty nie wiesz jaka była jego wartość w chwili jego śmierci, to masz prawo żądać tej informacji. Jeśli spadkobiercy nie odpowiedzą na żądanie, należy ich podać do sądu pozwem o udzielenie informacji (Auskunftsklage). Nie wyobrażam sobie, żeby Twoj adwokat nie wiedział tego.
Jeśli chodzi o alimenty, o które przed śmiercią pozwany został małżonek, to jeśli był już złożony pozew w sądzie, to spadkobiercy są zobowiązani te alimenty także zapłacić, jeżeli roszczenie alimentacyjne było uzasadnione co do zasady i co do wysokości; te alimenty, policzone do dnia śmierci małżonka i przed jego śmiercią "zawisłe" (rechtshängig) w sądzie, są długiem spadkowym, który spadkobiercy mają uregulować.
Jeśli chodzi o te rzekome pożyczki męża, udzielane Tobie, to nie jest w ogóle jasne, czy były to pieniądze, które miałaś zwracać mężowi, i byłaś tego świadoma. Jeśli zaprzeczasz temu, że były to pożyczki z obowiązkiem zwrotu, to w takim rezie nie Ty, lecz strona przeciwna musi Ci udowodnić, że były to pożyczki, i że wiedziałaś, że musisz te pieniądze zwrócić. Jeśli adwokat spadkobierców pisze bez pardonu, że mąż udzilał Ci "mehrfach Darlehen", to nie powinnaś być ani zaskoczona, ani zdziwiona; oczywiście, że oni usiłują teraz na siłę twierdzić i wykazać, że to były pożyczki. Ale dla wytrawnego czytelnika, już z ich pisma wynika, że mają "kiepskie karty" w ręku, i że nie będzie im łatwo udowodnić, że otrzymywałaś te pieniądze jako pożyczki z obowiązkiem zwrotu, a więc kierują się zasadą, że "najlepszą obroną jest atak". Natomiast Ty musisz być w tej kwestii absolutnie jednoznaczna; to znaczy, albo wiesz od początku do końca, że to były pożyczki, i wiedziałaś, że masz te pieniądze zwrócić,bo tak było uzgodnione, albo wiesz o tym, że nie było żadnego uzgodnienia z mężem o zwrocietych pieniędzy, a pierwszy raz o pożyczce i zwrocie mąż zaczął mówić po roku separacji i po wniesieniu pozwu o alimenty. Jeśli sama nie jesteś pewna, jak było, to kiepsko, a Twój adwokat może czuć się zakłopotany.
Pisałem Ci, że w najgorszym wypadku, tzn. nawet, jeśli udowodniliby, że były to pożyczki i że o tym wiedziałaś, to możesz to roszczenie o zwrot tych pożyczek potrącić z twoimi rosczeniami, tzn. z Twoim roszczeniem o zaległe i wymagalne alimenty (Unterhalt), o ile - jak pisałem - złożony był w sądzie pozew alimentacyjny, a także z Twoim roszczeniem o zachowek, a być może także z Twoim roszczeniem o Zugewinnausgleich.
Odpowiadam na Twoje pytanie, czy spadkobiercy mogą dochodzić od Ciebie roszczeń które nie zawisły przed sądem. Otóż tak, mogą. To znaczy, nawet jeśli Twój małżonek za życie nie pozwał Cię o zwrot tej (tych) pożyczki (pożyczek), spadkobiercy mogą domagać się od Ciebie zwrotu tych pożyczek. Istnienie bowiem wierzytelności spadkowej, np. roszczenia o zwrot pożyczki, nie jest uzależnione od tego, że spadkodwca za życia domagał się jej zwrotu przed sądem, a nawet, że w ogóle domagał się jej zwrotu od dłużnika. Istotne jest tylko i wyłącznie, czy takie roszczenie istniało rzeczywiście. Z tego, co piszesz na końcu Twojego ostatniego postu świadczy o tym, że jest bardzo wątpliwe, czy spadkobiercy udowodnią Ci, że były to pożyczki uzgodnione pomiędzy Tobą i Twoim mężem, i że wiedziałaś, że te pieniądze musisz zwrócić. Twój adwokat powinien wiedzieć, że to oni, spadkobiercy, muszą udowodnić, że pomiędzy Twoim mężem a Tobą zawarta została umowy pożyczki. Tak jak pisałem, niemieckie sądy są bardzo ostrożne, jeśli chodzi o roszczenia spadkobierców przeciwko małżonkowi o zwrot rzekomych pożyczek, i wymagają bardzo twardych i pewnych dowodów na to że były to pożyczki.
Powinnaś przynajmniej w przybliżeniu ocenić, jaka wartość lub kwota wchodzi w rachubę, jeśli chodzi o tę 1/8 majątku spadkodawcy, czyli - inaczej mówiąc - w jakiej wysokości przysługuje Ci zachowek. Jeśli chodzi o Zugewinn, to prawdopodobnie go nie było, skoro małżeństwo trwało krótko, chociaż to też nie jest takie oczywiste (wzbogacić można się w dzisiejszych czasach w ciągu godziny).
Powinnaś na podstawie tego, co Ci dotychczas napisałem, już samodzielnie oceniać sytuację, i nie być taka zadana na mądrość Twojego adwokata. W każdym razie tego wszystkiego powinnać się dowiedzieć od niego, a nie dopiero na tym forum.
Jakieś spiski i zdrady adwokackie, moim zdaniem raczej nie wchodzą w rachubę; raczej ta sprawa jest mało "ekonomiczna" dla niego, stąd też małe zainteresowanie, bo elementarny brak wiedzy go nie podejrzewam. A poza tym: Czy ty mu ułatwiasz sprawę? Powiedziałaś mu chociaż w przybliżeniu, majątek o jakiej wartości pozostawił Twój małżonek? Czy była tam nieruchomość lub jakieś inne wartościowe składniki? Jeśli tylko stwierdzi, że Twoje roszczenia mają jakąś wartość, zobaczysz, że będzie aktywny, bo wie, że będzie z czego policzyć i pobrać jego wynagrodzenie.