Zadłużenie czynszowe

  • Autor wątku Autor wątku skrzacik123
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A jest taka możliwość żeby ktoś spłacił to zadłużenie i administracja z nowym lokatorem podpisze umowe najmu?
 
A znajdziesz chętnego do spłaty długu, odsetek, kosztów egzekucji i sadowych, ewentualnie zastępstwa procesowego?
Za 200tyś to mieszkanie można kupic.
 
tak tylko,że jak byu ktoś wykupił to mieszkanie to by było dużo warte.86m2 w samym centrum krakowa
 
amadia66 napisał:
Znajdź chętnego który zapłaci dług i kupi mieszkanie.

ale co niema szansy na znalezienie takiej osoby?
 
tylko pytanie czy administracaja by się zgodziła na podpisanie umowy najmu z nowym lokatorem w zamian za spłate zadłużenia
 
skrzacik123 napisał:
tylko pytanie czy administracaja by się zgodziła na podpisanie umowy najmu z nowym lokatorem w zamian za spłate zadłużenia

Umowa najmu za 200tyś!!! Teraz chyba żartujesz. Ale jak znajdziesz wariata....
 
ale żeby kupić mieszkanie w centrum krakowa trzeba dać z 500tyś a tutaj ktoś spłaci zadłużenie i wykupi na własność wyjdzie go z 300tys
 
Jakby to było takie proste i łatwe może sam bym w to wszedł.
W spółdzielni tez potrafią liczyć. Łatwiej jest eksmitować lokatorów, zostanie im lokal + dług = 700tys.
 
to ja juź niewiem co ja mam robić . To mieszkanie komunalne wyslę mame do administracji niech się dowie.
 
A czy za niepłacenie długu /czynsz/ około 80 tyś. wobec Spółdzielni Mieszkaniowej /wyrok Sądowy/ można iść do więzienia?
 
Ostatnia edycja:
Jacek_1989 napisał:
zrozumialbym jakby mnie naliczyl od ukonczenia 18-nastego roku zycia kiedy juz moglem podjac jakas prace do chwili obecnej i wtedy wyliczyl mi 1/3 tej kwoty...
Osiągnięcie pełnoletności to nie tylko przywileje ale również i obowiązki.
Jednym z nich jest solidarna odpowiedzialność za długi mieszkaniowe rodziców.

Solidarna odpowiedzialność bynajmniej nie oznacza konieczność zapłaty jedynie 1/3 części. Wierzyciel może dochodzić całości zobowiązania od odpowiedzialnego solidarnie.

Pomimo, iż takiej osobie przysługuje roszczenie regresowe - to jednak dochodzenie później takiego roszczenia może być bardzo utrudnione, a czasami wręcz niemożliwe do zrealizowania.
 
kismen napisał:

Nie, wiedzialem o tym ze jest zadluzenie, ale pomagalem jak moglem i dopoki moja matka pracowala to sciagal jej to z wyplaty przez ponad 3 lata i mnie sie nie czepial... Dzis bylem u tego komornika na rozmowie i powiedzial ze on nie jest wstanie nic z tym zrobic poza tym ze moze mi pojsc na reke i zabierac 50% wynagrodzenia a nie calosc... :| po czym skierowal mnie takze abym udal sie na romzowe strony chcacej to ze mnie sciagnac czyli gminy miasta a dokladniej ich radce prawnego. Mowil tez ze bywaly i podobne przypadki do mojego w ktorych udawalo sie odstapic od sciagania tego dlugu z danej osoby. Dzwonielm odrazu chcac umowic sie na rozmowe z ich radca ale przed wpisaniem mnie na jego liste trzeba zwierzyc sie jego sekretarce z leksza o co chodzi na co ona mi odpowiedziala ze rozmowa z nim raczej nic mi nie da i ze powinienem umowic sie na rozmowe z dyrektorem MZBM i z nim probowac jakos sie dogadac... Jak oceniacie moje szanse wynegocjowania czegos tam? Isc tam odrazu czy moze wpierw odwiedzic jakiegos prawnika? Moze on by mnie jakos mogl pokierowac...?
 
Jacek_1989 napisał:
prawnika? jakos mogl pokierowac...?
Pokieruję. :)
Proszę pisemnie zwrócić się do gminy.
Opisać sytuację, zaproponować spłatę zadłużenia w ratach z prośbą o umorzenie odsetek.

W niektórych gminach istniej możliwość odpracowania zadłużenia albo inne możliwości. Warto poszukać na stronie internetowej gminy, pójść do wydziału, zorientować się jakie są możliwości, porozmawiać może coś doradzą.
Proszę działać...
 
komornik był dziś u mamy i mówił,żeby napisać do sądu o przedawnienie długu to przedawnią.
 
skrzacik123 napisał:
komornik był dziś u mamy i mówił,żeby napisać do sądu o przedawnienie długu to przedawnią.

Nie pisz głupot, co kto powiedział bo będą to czytać inni.
W Waszym przypadku sprawa sie odbyła (na której byliście obecni), został wydany nakaz który się uprawomocnił(nikt nie wniósł sprzeciwu).
Zarzutu przedawnienia też nie wnieśliście w odpowiednim czasie.
Egzekucja jest w toku i pójdzie dalej. Koniec kropka.
 
na sprawie żadnej nie byliśmy, bo nie było żadnej sprawy.Dziś komornik dał mamie ten nakaz zapłaty w postepowaniu upominawczym
 
skrzacik123 napisał:
na sprawie żadnej nie byliśmy, bo nie było żadnej sprawy.Dziś komornik dał mamie ten nakaz zapłaty w postepowaniu upominawczym


być to była tylko mama ukryła przed Tobą kwity ;)
 
czyli co mama mnie okłamała mówiąć, że komornik jej powiedział żeby złożyła do 7 dni o przedawnienie długu? podobno napisał w aktach sprawy,że dziś się zapoznała z tym nakazem?tam jest napiane,że nakaz był wydany na posiedzeniu niejawnym
 
Powrót
Góra