M
micho1
Użytkownik
- Dołączył
- 09.2016
- Odpowiedzi
- 127
Jestem sprzedawca na allegro
od 3 lat trafiłem po raz 1 na wyjatkową gnidę
Facet zakupił od mnie produkt który wysłałem na drugi dzien
nie kontrolowałem czy doszedł list polecony piorytetowy
Klient (gnida )napisał mi ,że przesyłka nie doszła
sprawdziłem numer nadania a tam oprócz wpisu o nadaniu listu oraz ze jest w transporcie nie było nic o doręczeniu
złozyłem wiec skargę na poczcie on -line przez strone www.poczta polska
po 2 dniach otrzymałem odpowiedzieć ze im przykro bla bla i ze jak nie dojdzie przesyłka do 14 dni pracujących powinienem złożyć reklamacje
oczywiście klienta o tym poinformowałem ten zaś zgodził się na zaczekanie
Niestety paczka nie doszła, wiec zaproponowałem coś innego lub zwrot kasy.
Komunikacje wówczas przejęła zona, (bo to dla niej miał być ten produkt )Pani wybrała coś innego a ja jej wysłałem na swój koszt.Równo czasowo złożyłem reklamacje na poczcie .
Przesyłka do Gnidy doszła jednak pani ten produkt postanowiła zwrócić bo jej ten kolor jednak nie pasował .Ok ,nie stanowiło to dla mnie problemu, bo wychodzę z zasady "klient nasz pan "
w miedzy czasie pani próbowała mnie naciągnąć na inny produkt bym obniżył o 80 zł w ramach tego ze ona musiała długo czekać a teraz nie ma produktu ...uśmiałem się pod nosem i grzecznie odpisałem ze dokonam zwrotu,gdyz propozycja ta ,jest dla mnie nie odpowiednia.
i się zaczęło
pani odesłała maleńki podkład wielką paczką za 17 zł
zwróciłem kwotę produktu plus koszt przesyłki (7 zł ). pani jednak upomniała się o te 17 zł . Dobra zwróciłem
na zakończenie dostałem wielkiego negatywa za brak przesyłki
obecnie wygląda to tak
nie mam produktu (tego co zaginął ) ani pieniędzy (bo je oddałem ).starty 2 7 zł oraz 17 zł zwrot plus 4 zł prowizja .
Czy ja mogę coś w tej sytuacji zrobić?"boli mnie ten negatyw uważam ze jest nie słuszny i bardzo krzywdzący
ta gnia zepsuła moja pracę na która pracowałem wiele lat !!
dowiedziałem sie dziś ze ze jest art .przenoszące odpowiedzialność utraty na kupującego ktoś coś wie ?chce powalczyć o to ale na drodze prawnej bo ten koleś i ta jego zona to są mądrzejsi nawet od Putina
od 3 lat trafiłem po raz 1 na wyjatkową gnidę
Facet zakupił od mnie produkt który wysłałem na drugi dzien
nie kontrolowałem czy doszedł list polecony piorytetowy
Klient (gnida )napisał mi ,że przesyłka nie doszła
sprawdziłem numer nadania a tam oprócz wpisu o nadaniu listu oraz ze jest w transporcie nie było nic o doręczeniu
złozyłem wiec skargę na poczcie on -line przez strone www.poczta polska
po 2 dniach otrzymałem odpowiedzieć ze im przykro bla bla i ze jak nie dojdzie przesyłka do 14 dni pracujących powinienem złożyć reklamacje
oczywiście klienta o tym poinformowałem ten zaś zgodził się na zaczekanie
Niestety paczka nie doszła, wiec zaproponowałem coś innego lub zwrot kasy.
Komunikacje wówczas przejęła zona, (bo to dla niej miał być ten produkt )Pani wybrała coś innego a ja jej wysłałem na swój koszt.Równo czasowo złożyłem reklamacje na poczcie .
Przesyłka do Gnidy doszła jednak pani ten produkt postanowiła zwrócić bo jej ten kolor jednak nie pasował .Ok ,nie stanowiło to dla mnie problemu, bo wychodzę z zasady "klient nasz pan "
w miedzy czasie pani próbowała mnie naciągnąć na inny produkt bym obniżył o 80 zł w ramach tego ze ona musiała długo czekać a teraz nie ma produktu ...uśmiałem się pod nosem i grzecznie odpisałem ze dokonam zwrotu,gdyz propozycja ta ,jest dla mnie nie odpowiednia.
i się zaczęło
pani odesłała maleńki podkład wielką paczką za 17 zł
zwróciłem kwotę produktu plus koszt przesyłki (7 zł ). pani jednak upomniała się o te 17 zł . Dobra zwróciłem
na zakończenie dostałem wielkiego negatywa za brak przesyłki
obecnie wygląda to tak
nie mam produktu (tego co zaginął ) ani pieniędzy (bo je oddałem ).starty 2 7 zł oraz 17 zł zwrot plus 4 zł prowizja .
Czy ja mogę coś w tej sytuacji zrobić?"boli mnie ten negatyw uważam ze jest nie słuszny i bardzo krzywdzący
ta gnia zepsuła moja pracę na która pracowałem wiele lat !!
dowiedziałem sie dziś ze ze jest art .przenoszące odpowiedzialność utraty na kupującego ktoś coś wie ?chce powalczyć o to ale na drodze prawnej bo ten koleś i ta jego zona to są mądrzejsi nawet od Putina